CKMAZS.com | White-Green – CKM Włókniarz Częstochowa, AZS Częstochowa

Lotos Trefl zdobywa trzy punkty w Częstochowie

Nie było niespodzianki w spotkaniu 3. kolejki siatkarskiej PlusLigi. AZS Częstochowa przegrał we własnej hali z wicemistrzem Polski, Lotosem Treflem Gdańsk 1:3 (16:25, 25:20, 21:25, 20:25). Pod nieobecność kontuzjowanego Felipe Bandero, liderem zespołu Michała Bąkiewicza był zastępujący Brazylijczyka, Bartłomiej Lipiński. Wśród gości prym w zdobywaniu punktów wiedli Mateusz Mika i Damian Schulz. Nagrodę dla najlepszego zawodnika spotkania otrzymał jednak libero drużyny gości, Piotr Gacek.

Przed spotkaniem z Lotosem Treflem sztab szkoleniowy AZS-u miał nie mały ból głowy. A to przez kontuzję Felipe Bandero oraz drobne problemy zdrowotne Mateja Pataka. Brazylijczyka na parkiecie zastąpił Bartłomiej Lipiński i poradził sobie bardzo dobrze. 19-letni atakujący był główną siłą ofensywną Akademików. Niestety Lipińskiemu w zdobywaniu punktów wtórował tylko Rafał Szymura. Zupełnie inaczej wyglądało to w zespole gości, gdzie atak rozłożył się na wszystkich zawodników. Przy słabszej dyspozycji Amerykanina Murphy Troy`a znakomitą zmianę dał Damian Schulz. Doskonale w ataku prezentowali się także obaj środkowi Lotosu, Bartosz Gawryszewski i Wojciech Grzyb, którzy zdobyli w sumie 25 punktów. Blado na tle tej pary wypadli częstochowianie. Bartosz Buniak (nie zdobył żadnego punktu w ataku!) oraz Michał Szalacha zdobyli razem 9 punktów.

Dzisiejszy mecz lepiej rozpoczęli podopieczni Andrea Anastasiego. As serwisowy Marco Falaschi`ego oraz punktowy blok Bartosza Gawryszewskiego dał gościom trzypunktowe prowadzenie 4:7. Dobra postawa w szeregach Akademików Bartłomieja Lipińskiego i Rafała Szymury pozwoliła AZS-owi odrobić straty i doprowadzić do remisu po 10. Przed drugą przerwą techniczną gdańszczanie odzyskali prowadzenie, a tuż po niej po ataku Miłosza Hebdy powiększyli je do różnicy 5 “oczek” (12:17). Bezpieczną zaliczkę Lotos Trefl utrzymał do końca i wygrał w inauguracyjnej partii 16:25. Początek drugiego seta rozpoczął się odwrotnie, bo od trzypunktowego prowadzenia gospodarzy (8:5). Dobrze w tym fragmencie gry zaczął funkcjonować częstochowski blok. Dodatkowo Rafael Redwitz “uruchomił” na środku Michała Szalachę, który skończył dwa ataki i dał swojej drużynie pięciopunktowe prowadzenie (15:10). Skuteczność z pierwszej partii utrzymywali Szymura i Lipiński i na tablicy wyników pojawił się rezultat 20:14. Później trzy punkty z rzędu zdobyli goście i przewaga AZS-u gwałtownie zmalała. Dobrą serię przyjezdnych przerwał jednak Bartłomiej Lipiński (21:17). AZS nie wypuścił swojej szansy z rąk i po zepsutej zagrywce Kamila Dębskiego doprowadził do remisu 1:1 (25:20).

Dobra gra z drugiego seta przełożył się na udane rozpoczęcie kolejnej partii. Największą bronią AZS-u w tym fragmencie meczu był częstochowski blok. Akademicy za sprawą Stanisława Wawrzyńczyka i Bartosza Buniaka zdobyli tym elementem gry 3 “oczka” i prowadzili na pierwszej przerwie technicznej 8:6. Szybko na wydarzenia boiskowe reagował szkoleniowiec Lotosu, Andrea Anastasi. Po tym jak w drugim secie za niemrawego dzisiaj Murphy Troy`a posłał na plac gry Damiana Schulza, na początku trzeciej odsłony zmienił Miłosza Hebdę na reprezentanta Niemiec Sebastiana Schwarza. Zmiany trenera gości był trafione i dużej mierze dzięki wspomnianej dwójce rezerwowej Lotos wyszedł na prowadzenie 8:10. Wyrównana walka trwała do stanu 19:20. Później dwukrotnie w ataku pomylił się Lipiński i goście błyskawicznie odskoczyli na bezpieczny dystans. Seta zakończył udanym atakiem ze skrzydła Sebastian Schwarz (21:25). Początek czwartej partii był niemal bliźniaczy do seta trzeciego i rozpoczął się od prowadzenia gospodarzy 8:6. Po pierwszej przerwie technicznej wynik na stronę gdańszczan odwrócili Mateusza Mika i Damian Schulz. Dodatkowo w szeregach AZS-u dwa błędy w krótkim okresie czasu popełnił Stanisław Wawrzyńczyk. Przyjmującego Akademików na boisku zastąpił Matej Patak, ale na niewiele się to zdało, bo Lotos miał w swoich szeregach Damiana Schulza. Młody atakujący kończył atak za atakiem, dodatkowo zapunktował również blokiem (12:17). Tak wysokiej straty częstochowianie nie byli już w stanie odrobić. Lotos Trefl wygrał w czwartym secie 20:25 i w całym spotkaniu 1:3.

Dla gości zwycięstwo w Częstochowie było trzecim triumfem w trwających rozgrywkach. Dla Akademików była to trzecia porażka. Szansę na wywalczenie pierwszego zwycięstwa podopieczni trenera Michała Bąkiewicza będą mieli już w najbliższą sobotę. Zadanie to nie będzie jednak łatwe bo w hali na Zawodziu, Akademicy zagrają z inną niepokonaną drużyną PlusLigi, Cerradem Czarnymi Radom.

AZS Częstochowa – Lotos Trefl Gdańsk 1:3 (16:25, 25:20, 21:25, 20:25)

MVP: Piotr Gacek

Składy:
AZS: Wawrzyńczyk (6), Redwitz (1), Lipiński (21), Szalacha (5), Buniak (4), Szymura (14), Stańczak (libero) oraz Kowalski, Polański, Patak (3).

Lotos: Grzyb (11), Falaschi (2), Gawryszewski (14), Troy (3), Mika (18), Hebda (6), Gacek (libero) oraz Stępień (1), Schulz (14), Schwarz (3), Dębski.

Kto wygra mecz?
AZS Częstochowa 36% Wasz typ 64% Lotos Trefl Gdańsk