CKMAZS.com | White-Green – CKM Włókniarz Częstochowa, AZS Częstochowa

Lubin pechowy dla Akademików

Nie najlepiej mecz 2. kolejki PlusLigi w Lubinie wspominać będą siatkarze AZS-u Częstochowa. Co prawda Akademicy wywalczyli w sobotę swoje pierwsze ligowe punkty, ale nie wykorzystali szansy na zgarnięcie pełnej puli. Gdy w trzecim secie częstochowianie wygrali 25:17, objęli prowadzenie w spotkaniu 2:1 i wydawało się, że mają rywala na przysłowiowym “widelcu”. Niestety słabsza postawa w dwóch kolejnych odsłonach sprawiła, że podopieczni trenera Michała Bąkiewicza wyjechali z Lubina tylko z 1 “oczkiem”.

Na domiar złego na początku tie breaka AZS stracił swojego lidera Felipe Bandero. Atakujący niefortunnie zderzył się z kolegą z drużyny i opuścił boisko na noszach. Po chwili brazylijski atakujący był już w drodze do szpitala. Jak poważny jest uraz kolana siatkarza na razie nie wiadomo. Istnieje jednak spore ryzyko, że Bandero na dłuższy czas będzie wyłączony z gry.

Kontuzja Brazylijczyka to nie jedyny problem, z którym częstochowianie musieli radzić sobie w Lubinie. Jeszcze przed spotkaniem wiadomo było, że z powodu problemów z plecami na parkiecie nie pojawi się Matej Patak. Słowacki przyjmujący w pierwszym meczu z Resovią Rzeszów wyszedł w wyjściowym składzie i odegrał jedną z kluczowych ról przede wszystkim w przyjęciu zagrywki.

Niewiele brakowało, a Akademicy we wczorajszym spotkaniu z powodu kontuzji straciliby również Rafała Szymurę. Na początku trzeciego seta młody przyjmujący musiał opuścić parkiet. Na szczęście w tym przypadku skończyło się na strachu i reprezentant Polski juniorów po kilkunastu minutach mógł wrócić na boisko. Będąc zresztą obok Felipe Bandero wyróżniającym się zawodnikiem w szeregach AZS-u.