CKMAZS.com | White-Green – CKM Włókniarz Częstochowa, AZS Częstochowa
Lwy znów przegrały u siebie. Stal zatrzasnęła drzwi do play offów?

Lwy znów przegrały u siebie. Stal zatrzasnęła drzwi do play offów?

Eltrox Włókniarz Częstochowa

Piątkowy mecz Eltrox Włókniarza z gorzowską Stalą, był dla gospodarzy niezwykle ważny w kontekście walki Lwów o miejsce w fazie play off. Niestety spełnił się czarny scenariusz wszystkich sympatyków Włókniarza i podopieczni trenera Piotra Świderskiego, po raz trzeci w tym sezonie przegrali na własnym torze. Dotkliwa porażka ze Stalą (39:51) może mieć decydujące znaczenie dla końcowego układu tabeli.

Eltrox Włókniarz oczywiści wciąż może znaleźć się w górnej czwórce po sezonie zasadniczym. Na tą chwilę to jednak mało prawdopodobny scenariusz. Częstochowianie już nie tylko muszą patrzeć na własne poczynania, ale także spoglądać na wyniki innych ekip. W szczególności Motoru Lublin, który jednak w trzech ostatnich meczach zmierzy się m.in z Apatorem Toruń i GKM-em Grudziądz. Wątpliwe zatem, aby w tych pojedynkach, lublinianie stracili ligowe punkty.

Biało-zieloni w starciu ze Stalą znów byli drużyną z początku sezonu, a więc pełną dziur w składzie i bez liderów. Wynik drużyny nie może być jednak korzystny, gdy Fredrik Lindgren zdobywa tylko 5 punktów, a aż trzy biegi z jego udziałem kończą się podwójną porażką Lwów. Jeszcze słabiej od Lindgrena, wypadł typowany przed sezonem na trzeciego lidera drużyny, Bartosz Smektała. Popularny Smyk zapisał przy swoim nazwisku tylko 3 „oczka”, a o występie Jonasa Jeppesena lepiej nie wspominać. Tak naprawdę to ponownie większych zastrzeżeń nie można mieć tylko do Leona Madsena i młodzieżowców. Ambitnie prezentował się również Kacper Woryna, ale w dwóch ostatnich swoich startach zaliczył dwa zera.

Po stronie gości fenomenalny mecz zaliczył Bartosz Zmarzlik. Dwukrotny mistrz świata tylko raz musiał na dystansie gonić rywala. Było to w drugiej serii startów, gdy to przez dwa okrążenia przed gorzowianinem podążał Bartosz Smektała. W pozostałych swoich biegach Zmarzlik atomowo ruszał spod taśmy i bez większych problemów zdobywał kolejne trójki. W sumie wywalczy ich aż sześć i zawody zakończył z kompletem 18 punktów. Nie mniej skuteczny był w Częstochowie, Martin Vaculik, a bardzo dobre mecze zaliczyli również Szymon Woźniak i Anders Thomsen. Wspomniana czwórka wywalczył na torze przy Olsztyńskiej aż 48 punktów. Dla porównania czwórka najskuteczniejszych zawodników Włókniarza do drużynowego dorobku wywalczyła 32 punkty.

Mecz udanie rozpoczął się dla gospodarzy. Po remisowym pierwszym biegu, w wyścigu młodzieżowym, Lwy zgodnie z planem sięgnęły po 5 punktów. Kolejny dublet Jakub Miśkowiak  tym razem w parze z Kacprem Woryną przywiózł w 4. biegu i było 15:9. Trener Stanisław Chomski zareagował błyskawicznie i w ramach rezerwy taktycznej do boju posłał Bartosz Zmarzlika. Początkowo bieg obiecująco układał się dla miejscowych, bo na czele znajdował się Bartosz Smektała. Wychowanka Unii Leszno na dystansie wyprzedzili jednak obaj gorzowianie. W kolejnym biegu para ThomesenWoźniak nie dała szans Lindgrenowi i Świdnickiemu i goście objęli 2 punktowe prowadzenie. Włókniarz do remisu doprowadził po podwójnym zwycięstwie Madsena i Woryny w 9. biegu. Potem nastąpiła seria trzech remisów.

Na koniec Stal wyprowadziła jednak zabójcze ciosy. W trzech ostatnich biegach podopieczni Stanisława Chomskiego, trzy razy wygrali podwójnie, nokautując tym samym gospodarzy w końcówce wygrywając decydujące biegi w stosunku 3:15! Niestety po raz kolejny w tym roku w Częstochowie, rozczarował nie tylko końcowy wynik, ale również i tor. Ponownie zawody nie dostarczyły w zasadzie żadnych emocji związanych z walką na dystansie. Decydujący był start i rozegranie pierwszego łuku.

Eltrox Włókniarz Częstochowa – 39 pkt.
9. Leon Madsen – 11 (3,2,3,2,1)
10. Kacper Woryna – 5+3 (2*,1*,2*,0,0)
11. Bartosz Smektała – 3+2 (0,1,1*,1*,0)
12. Jonas Jeppesen – 0 (0,0,-,-)
13. Fredrik Lindgren – 5 (2,1,d,1,1)
14. Jakub Miśkowiak – 11+1 (3,3,2,2,1*)
15. Mateusz Świdnicki – 4+1 (2*,0,2)
16. Bartłomiej Kowalski – NS

Moje Bermudy Stal Gorzów – 51 pkt.
1. Szymon Woźniak – 9+3 (1*,2*,1,3,2*)
2. Anders Thomsen – 10 (1,3,0,3,3)
3. Martin Vaculik – 11+3 (2,2*,3,2*,2*)
4. Rafał Karczmarz – 1 (1,-,t,0)
5. Bartosz Zmarzlik – 18 (3,3,3,3,3,3)
6. Wiktor Jasiński – 2 (1,0,1,0)
7. Kamil Pytlewski – 0 (0,0,0)

Bieg po biegu:
1. (63,99) Madsen, Vaculik, Woźniak, Smektała – 3:3 – (3:3)
2. (63,63) Miśkowiak, Świdnicki, Jasiński, Pytlewski – 5:1 – (8:4)
3. (62,97) Zmarzlik, Lindgren, Thomsen, Jeppesen – 2:4 – (10:8)
4. (63,70) Miśkowiak, Woryna, Karczmarz, Jasiński – 5:1 – (15:9)
5. (63,50) Zmarzlik, Vaculik, Smektała, Jeppesen – 1:5 – (16:14)
6. (63,46) Thomsen, Woźniak, Lindgren, Świdnicki – 1:5 – (17:19)
7. (62,62) Zmarzlik, Madsen, Woryna, Pytlewski – 3:3 – (20:22)
8. (63,90) Vaculik, Miśkowiak, Jasiński, Lindgren (d) – 2:4 – (22:26)
9. (63,12) Madsen, Woryna, Woźniak, Thomsen – 5:1 – (27:27)
10. (63,02) Zmarzlik, Miśkowiak, Smektała, Jasiński – 3:3 – (30:30)
11. (63,89) Woźniak, Madsen, Miśkowiak, Karczmarz – 3:3 – (33:33)
12. (63,42) Thomsen, Świdnicki, Smektała, Pytlewski – 3:3 – (36:36)
13. (63,11) Zmarzlik, Vaculik, Lindgren, Woryna – 1:5 – (37:41)
14. (64,03) Thomsen, Woźniak, Lindgren, Smektała – 1:5 – (38:46)
15. (63,15) Zmarzlik, Vaculik, Madsen, Woryna – 1:5 – (39:51)