CKMAZS.com | White-Green – CKM Włókniarz Częstochowa, AZS Częstochowa

Margines błędu już się wyczerpał, AZS musi zacząć wygrywać

Po ostatniej porażce z Politechniką Warszawską drużyna AZS-u Częstochowa spadła na przedostatnie miejsce w ligowej tabeli, a sytuacja akademików w walce o czołową ósemkę staję się coraz bardziej skomplikowana. Margines błędu został wyczerpany i jeśli częstochowianie chcą zagrać w fazie play off muszą zacząć wygrywać. Najbliższą okazją do poprawienia bilansu punktowego będzie dla podopiecznych Marka Kardosa sobotni wyjazdowy mecz z Effectorem Kielce.

Mecz z Politechniką miał być dla częstochowian nie tylko dobrym otwarciem roku, ale też początkiem wspinaczki w ligowej hierarchii. Po świetnej pierwszej partii i dobrym początku drugiego seta nagle gra częstochowian kompletnie się posypała. AZS po tym jak w drugim secie z wyniku 8:2 nagle zaczął przegrywać 9:12 upadł na kolana i się już z nich nie podniósł. Warszawianie bezlitośnie punktowali bezradnych gospodarzy i pewnie wywieźli z Częstochowy trzy ligowe punkty. Po meczu można powiedzieć, że w grze AZS-u widać tylko jeden pozytyw. A jest nim postawa Michała Kaczyńskiego. I to nie tylko w konfrontacji z Politechniką. Kaczyński, który jeszcze do niedawna występował na pozycji przyjmującego nie miał w poprzednich sezonach zbyt wielu okazji do gry, W trwających rozgrywkach trener Kardos ustawił młodego częstochowianina na ataku. Manewr ten okazał się przysłowiowym strzałem w dziesiątkę i Kaczyński z dnia na dzień stał się bezsprzecznym liderem zespołu i najjaśniejszym jego punktem.

Bardzo dobra postawa Kaczyńskiego niestety nie przenosi się na dobrą grę zespołu. Fakt ten nie dziwi szkoleniowca akademików Marka Kardosa, który po spotkaniu z Politechniką stwierdził, że drużyna potrzebuję dwóch albo nawet trzech liderów. Osamotniony Kaczyński niewiele może zdziałać w pojedynkę. “Muszę obiektywnie powiedzieć, że nie możemy opierać się na jednym liderze. Musimy takowych mieć minimum dwóch lub trzech na boisku” – mówi Kardos.

Jutrzejszy rywal AZS-u, Effector Kielce ma od częstochowian o 4 punkty więcej i plasuję się aktualnie na 9. miejscu. W ostatniej kolejce podopieczni trenera Dariusza Daszkiewicza gładko bo w trzech setach ulegli na wyjeździe Lotosowi Trefl Gdańsk. Effector to podobnie jak ostatnio Politechnika, zespół który teoretycznie znajduję się w zasięgu AZS-u i jedna z drużyn, z którą częstochowianie rywalizują o miejsce w czołowej ósemce. Dlatego wywalczenie punktów w Kielce i to najlepiej trzech może okazać się kluczowe dla końcowego układu tabeli.

W pierwszym spotkaniu obu drużyn, które rozegrano 1 listopada ubiegłego roku w hali na Zawodziu zwyciężyli kielczanie 3:1. Początek sobotniego meczu zaplanowano na godzinę 17.

Effector Kielce:
1. Jungiewicz Sławomir
2. Sufa Bartosz
4. Kaczmarek Bartosz
5. Lipiński Piotr
7. Orczyk Piotr
8. Staszewski Adrian
9. Poglajen Cristian
11. Adamski Piotr
12. Polański Łukasz
13. Buchowski Adrian
14. Wacek Mariusz
15. Bieniek Mateusz
16. Wolański Nikodem
17. Romanutti Bruno
18. Dryja Dawid

AZS Częstochowa:
1. Bednorz Bartosz
2. Marcyniak Mariusz
4. Kamiński Michał
6. Murek Dawid
7. Kaczyński Michał
8. Zygmunt Damian
10. Hebda Miłosz
11. Vesely Jakub
12. Kaźmierczak Wojciech
13. Buczek Konrad
14. Janusz Marcin
15. Kozłowski Michał
16. Piechocki Kacper
17. Bik Jakub
18. Bąkiewicz Michał