CKMAZS.com | White-Green – CKM Włókniarz Częstochowa, AZS Częstochowa

Mateusz Borowicz: Wszystko wyjdzie na torze

Mateusz Borowicz to wychowanek Włókniarza Częstochowa, który do tej pory nie miał jednak okazji zadebiutować w barwach swojego macierzystego klubu. Po latach startów w innych drużynach w nadchodzącym sezonie 22-latek w końcu przywdzieje kevlar z lwem na piersi i będzie zdobywał punkty dla Włókniarza. Sezon 2016 będzie dla Borowicza nie tylko pierwszym rokiem startów w Częstochowie, ale również pierwszym sezonem spędzonym w gronie seniorów.

Mateusz Borowicz żużlową licencję uzyskał w 2010 roku jako zawodnik Włókniarza Częstochowa. W barwach tego klubu nie dane mu było jednak wystartować nawet w zawodach młodzieżowych. Okazji do startów i szansy na rozwój musiał szukać w innych drużynach. Dlaczego mimo, że był związany z Włókniarzem od najmłodszych lat do tej pory nie wystartował w jego barwach?

Zawsze gdy chciałem tutaj jeździć nie było dla mnie miejsca i musiałem szukać jazdy w innych klubach. Nie mogłem dogadać się z prezesami, bo zawsze coś stawało na przeszkodzie. Moje ostatnie negocjacje też trwały dość długo, bo rozmawialiśmy przez półtora miesiąca by osiągnąć porozumienie.

Po sześciu latach od zdania licencji Mateusz Borowicz ponownie jest we Włókniarzu i teraz ma być ważnym ogniwem zespołu Józefa Kafla i Michała Finfy. Ze względu na sporą konkurencję nie ma on jednak pewnego miejsca w składzie częstochowskiego zespołu w nadchodzących rozgrywkach Nice Polskiej Ligi Żużlowej. Zawodnik zapewnia, że jest dobrze przygotowany i wierzy, iż regularnie będzie startował w biało-zielonych barwach.

Kontrakt podpisałem z myślą, że będę jeździł. Jeżeli zabraknie dla mnie miejsca w składzie będę o nie walczył. Jestem przygotowany fizycznie, psychicznie i sprzętowo na tyle dobrze, że stać mnie by jeździć w meczach.

Według przedsezonowych typowań Eko-Dir Włókniarz Częstochowa jest jednym z faworytów ligi. Według Mateusza Borowicza takie spekulację na chwilę obecną nie mają jednak sensu, gdyż forma zawodników jest sporą niewiadomą i wszystko zweryfikuje tor.

Wszystko wyjdzie na torze. Forma poszczególnych zawodników z poprzedniego sezonu może być zupełnie inna w tym roku. Niektórzy mogą jechać o 200% lepiej, niektórzy o 200% gorzej, wszystko zweryfikuje tor.

Mateusz Borowicz mimo młodego wieku reprezentował już barwy czterech drużyn. W swojej biografii ma na koncie starty w Orle Łódź, KMŻ-eci Lublin, Unii Tarnów i ostatnio w Ostrovii Ostrów. Czas spędzony w każdym z tych zespołów wspomina dobrze i uważa za ceną lekcję.

Start w każdym z tych klubów dobrze wspominam. Myślę, że coś tam po sobie pozostawiłem i czegoś się nauczyłem dzięki czemu stałem się lepszym zawodnikiem. Miałem kontakt z różnymi trenerami i każdy z nich mnie czegoś nauczył.

Nasz rozmówca nie stawia sobie konkretnych celów na nadchodzący sezon. Chce systematycznie podnosić swoje umiejętności i być lepszym żużlowcem niż przed rokiem. Borowicz oprócz startów we Włókniarzu nie planuje na razie występów w lidze zagranicznej. Nie zamyka sobie jednak drogi do startów poza granicami naszego kraju.

Chce się zaprezentować z jak najlepszej strony i osiągnąć jeszcze lepszy wynik niż w poprzednim sezonie. Na razie skupiam się na starach w Polsce we Włókniarzu. Jeśli pojawią się jakieś fajne oferty i będę miał dobre wyniki w naszej lidze to nie mówię nie.