CKMAZS.com | White-Green – CKM Włókniarz Częstochowa, AZS Częstochowa

Mirosław Jabłoński: Przyjechaliśmy tutaj skazani na porażkę

KantorOnline Włókniarz Częstochowa przegrał w meczu 5. kolejki Enea Ekstraligi z Grupa Azoty Unią Tarnów 64:26. Druzgocąca porażka Lwów, to efekt absencji podstawowych zawodników częstochowskiego zespołu.

– O dziwo do tego meczu podeszliśmy na luzie. Nie chciałbym nikogo oceniać, ale taka właśnie atmosfera powinna panować przed każdym spotkaniem. Wprawdzie przyjechaliśmy tutaj skazani na pożarcie, ale mimo wszystko wracamy do Częstochowy z podniesioną głową – powiedział Mirosław Jabłoński.

Historia ostatnich lat pokazuje, że zawodnicy Włókniarza nie czują się najlepiej na tarnowskim owalu. – Na tle gospodarzy wypadliśmy bardzo blado. Ja nie lubię tego toru, ale mimo wszystko liczyłem na lepszy wynik. Ostatni raz jeździłem w Tarnowie dwa lata temu i naprawdę ciężko było mi rozszyfrować ten owal. Dopiero dwa ostatnie biegi pozwoliły mi chyba rozwiązać zagadkę poliszynela i poszedłem w dobrym kierunku z ustawieniami. Mam nadzieję, że zaprocentuje to w finale Złotego Kasku – dodał Jabłoński.

Po sromotnym “laniu” w Tarnowie, ekipę KantorOnline Włókniarza czeka niezwykle ważny mecz z Unibaksem Toruń. Jak zapowiadają włodarze częstochowskiego klubu, Lwy do tego spotkania przystąpią w optymalnym składzie. Czy znajdzie się w nim miejsce dla młodszego z braci Jabłońskich? – Nic mi na ten temat nie wiadomo. Aktualnie skupiam się na moich występach w Danii i Szwecji. Zapewne będzie jakiś trening i mam tylko nadzieję, że po słabym występie w Tarnowie nie jestem z góry skazany na porażkę – zakończył Mirosław Jabłoński.