CKMAZS.com | White-Green – CKM Włókniarz Częstochowa, AZS Częstochowa

Mission impossible żużlowców Włókniarza. Lwy jadą do Zielonej Góry

W niedzielę (7 maja) Włókniarz Vitroszlif CrossFit Częstochowa rozegra trzecie tegoroczne spotkanie ligowe. Rywalem Lwów będzie Ekantor.pl Falubaz Zielona Góra. Spotkanie przy W69 rozpocznie się punktualnie o godzinie 16.30.

Myszy zagonią lwy do narożnika? Użyta terminologia bokserska odzwierciedla przewagę gospodarzy w starciu z drużyną Włókniarza. Środowisko żużlowe nie ma bowiem wątpliwości, że każde inne rozstrzygnięcie niż wysoka wygrana Falubazu będzie uznana za sporą niespodziankę, a nawet sensację.

Podopieczni Marka Cieślaka to ekipa kompletna, która nie zwykła przegrywać na swoich “śmieciach”. W trwającym sezonie bardzo boleśnie przekonały się o tym Anioły z Torunia, które na zielonogórskim torze nie miały nic do powiedzenia. Ogromnego potencjału naszego najbliższego rywala nie przekreśla nawet nokaut, jakiego Falubaz doświadczył przed tygodniem w Lesznie, przegrywając 26:64. Nie jest to oczywiście dobra informacja dla Biało-Zielonych, którzy będą musieli się przeciwstawić podrażnionym do czerwoności zawodnikom z Zielonej Góry.

Trener Cieślak wierzy w siłę swojego zespołu i pomimo “leszczyńskiej kompromitacji” nie dokonał gruntownych roszad w składzie. Ekipę gospodarzy do zwycięstwa ma poprowadzić trójka liderów w postaci Jasona Doyla, Patryka Dudka i Piotra Protasiewicza. Solidnym wsparciem dla wyżej wymienionych mają być Jarosław Hampel i Andriej Karpov. Ten drugi imponuje formą na zielonogórskim owalu. Co niektórzy twierdzą, że w meczach u siebie, wespół z Doylem stworzy najskuteczniejszy duet PGE Ekstraligi. Skład zielonogórzan uzupełnią Alex Zgardziński i Sebastian Niedźwiedź.

W częstochowskim obozie radość po wygranej z rybnickim ROW-em. Czy ten entuzjazm przełoży się na dobry wynik przy W69? Serce mówi tak, ale rozum niestety już nie. Wydaje się bowiem, że w szeregach Lwów brakuje “armat”, które mogłyby przechylić szalę na korzyść częstochowskiego zespołu. W starciu z takimi tuzami jak Doyle, Dudek, Protasiewicz czy Hampel, potrzebna jest co najmniej trójka solidnie i równo punktujących zawodników. Na dzień dzisiejszy jest ich tylko dwóch – Leon Madsen i Matej Zagar. Słoweniec “zawalił” wprawdzie mecz w Grudziądzu, ale jak sam zapewnia, najgorsze już za nim.

Spotkania z Grudziądzem i Rybnikiem nie rozwiały obaw odnośnie tegorocznej dyspozycji Andreasa Jonssona, Sebastiana Ułamka i Rune Holty. Każdy z wymienionej trójki prezentuje sinusoidalną formę, stąd znak zapytania w kontekście meczu z tak wymagającym rywalem. Spore nadzieje możemy natomiast wiązać z Oskarem Polisem, który nie jest bez szans w rywalizacji z zielonogórskimi rówieśnikami. Liczymy również na Michała Gruchalskiego, ale w jego przypadku chodzi przede wszystkim o nabieranie doświadczenia. Ciężko wymagać wyniku od zawodnika, któremu nie dano szans w rozgrywkach Nice Polskiej Ligi Żużlowej 2016.

Awizowane składy:

Ekantor.pl Falubaz Zielona Góra
9. Patryk Dudek
10. Jarosław Hampel
11. Jason Doyle
12. Andriej Karpow
13. Piotr Protasiewicz
15. Alex Zgardziński

Włókniarz Vitroszlif CrossFit Częstochowa
1. Leon Madsen
2. Sebastian Ułamek
3. Rune Holta
4. Andreas Jonsson
5. Matej Zagar
6. Oskar Polis