CKMAZS.com | White-Green – CKM Włókniarz Częstochowa, AZS Częstochowa

“Młode wilki” wytrzymają presję? W sobotę Grand Prix Polski w Warszawie

W najbliższą sobotę (14 maja) rozegrana zostanie kolejna runda tegorocznego cyklu Grand Prix. Najlepsi żużlowcy świata rywalizować będą na “czasowym” torze Stadionu Narodowego w Warszawie. Początek zmagań o godzinie 19.00.

Będzie to już drugie podejście do żużlowego “święta w stolicy naszego kraju. Rok temu skończyło się tylko i wyłącznie na buńczucznych zapowiedziach. Wstyd, kompromitacja i antyreklama żużla – to tylko niektóre, najbardziej łagodne określenia tego wszystkiego, co wydarzyło się podczas inauguracyjnej rundy Grand Prix 2015. Przypomnijmy, iż zawody zostały przerwane po trzech seriach startów. Powód? Kłopoty z taśmą startową i stanem toru. – Warszawska policjo. Chcę zgłosić przestępstwo na stadionie piłkarskim. 50 tys. kibiców żużla zostało okradzionych – drwił z organizatorów feralnego turnieju żużlowiec, Rory Schlein. Tego typu wpisów było oczywiście o wiele więcej. Fala krytyki jak najbardziej zasłużona, tym bardziej, iż Grand Prix w Warszawie miało przyciągnąć nowe rzesze ludzi, którzy chcieli po raz pierwszy obejrzeć żużel na żywo. Winnym “żużlowej farsy” okrzyknięto odpowiedzialnego za należyte przygotowanie zawodów, Ole Olsena.

W tym roku o blamażu mowy być nie może. Tor został należycie przygotowany. –  W zasadzie to nie ma się do czego przyczepić. Ole Olsen tym razem stanął na wysokości zadania –  mówi Zenon Plech, były polski wicemistrz świata na żużlu, który nadzoruje prace na obiekcie. Słowa Plecha potwierdzili polscy juniorzy, którzy w miniony poniedziałek testowali tor w formie towarzyskiej rywalizacji.

Organizatorów warszawskiej odsłony zmagań o tytuł Indywidualnego Mistrza Świata nie zawiodą również kibice. W sobotni wieczór na trybunach Stadionu Narodowego spodziewana jest bowiem porównywalna z rokiem ubiegłym liczba fanów czarnego sportu. Do pełni szczęścia brakuje zatem emocji czysto sportowych. Te leżą już w gestii zawodników.

Oczy polskich kibiców skupione będą na polskich “młodych wilkach” w postaci Macieja Janowskiego, Piotra Pawlickiego, Bartosza Zmarzlika i startującego z dziką kartą Patryka Dudka. Eksperci “żużlowej branży” nie mają wątpliwości – każdego z nich stać na wejście do finałowego biegu. O ile sportowo są na to gotowi, to kwestią sporną pozostaje presja. Plany reprezentantom Polski będą chcieli pokrzyżować medaliści 2015, czyli Tai Woffinden, Greg Hancock i charyzmatyczny Nicki Pedersen.

Za przysłowiowym ciosem będzie chciał pójść zwycięzca Grand Prix Słowenii, Peter Kildemand. Duńczyk za główny cel w sezonie 2016 postawił sobie wywalczenie jednego z trzech krążków Indywidualnych Mistrzostw Świata. Czy swoje wysokie aspiracje potwierdzi w Warszawie? – Lubię tory czasowe – stwierdził tuż po zakończeniu Grand Prix w Krsko. “Namieszać” w zawodach LOTTO Warsaw FIM Speedway Grand Prix of Poland mogą  również doświadczeni : Niels Kristian Iversen, Chris Holder i Jason Doyle.

Lista startowa:
1. Niels Kristian Iversen (Dania)
2. Peter Kildemand (Dania)
3. Andreas Jonsson (Szwecja)
4. Fredrik Lindgren (Szwecja)
5. Tai Woffinden (Wielka Brytania)
6. Piotr Pawlicki (Polska)
7. Chris Holder (Australia)
8. Antonio Lindbaeck (Szwecja)
9. Patryk Dudek (Polska)
10. Greg Hancock (USA)
11. Chris Harris (Wielka Brytania)
12. Nicki Pedersen (Dania)
13. Jason Doyle (Australia)
14. Maciej Janowski (Polska)
15. Bartosz Zmarzlik (Polska)
16. Matej Zagar (Słowenia)

17. Maksym Drabik (Polska)
18. Paweł Przedpełski (Polska)