CKMAZS.com | White-Green – CKM Włókniarz Częstochowa, AZS Częstochowa

Młodzież bogatsza o doświadczenia, czyli echa meczu Grupa Azoty Unia – KantorOnline Włókniarz

Zgodnie z wcześniejszymi przewidywaniami nie było niespodzianki w meczu 5. kolejki Enea Ekstraligi pomiędzy Grupa Azoty Unia Tarnów i KantorOnline Włókniarzem Częstochowa. Lwy osłabione brakiem podstawowych zawodników zostały rozbite 64:26.

Z czterema juniorami w składzie trudno było o jakikolwiek optymizm. Jedynym zawodnikiem, który próbował nawiązać równorzędną walkę z gospodarzami był niezawodny Peter Kildemand, który wywalczył 11 punktów. Niestety, dyspozycja pozostałych żużlowców KantorOnline Włókniarza pozostawiała wiele do życzenia. Bolączką naszych zawodników była nieumiejętność dostosowania się do bardzo twardego tarnowskiego owalu.

Przewaga miejscowych była wręcz porażająca. O dominacji Tarnowa niech świadczy fakt, że biało-zieloni za sprawą wspomnianego Kildemanda zdołali odnieść jedno indywidualne zwycięstwo. – Jestem bardzo zadowolony z tych 11 zdobytych punktów. Żeby skutecznie walczyć na tutejszym torze, trzeba być ekstremalnie szybkim – powiedział na pomeczowej konferencji Peter Kildemand.

Niestety wspomnianej szybkości zabrakło pozostałym Lwom. Tłem dla podopiecznych Marka Cieślaka byli m.in. Artur Czaja, Rafał Szombierski i Mirosław Jabłoński. – No cóż wyglądaliśmy bardzo blado na tle Unii. Ja nie lubię tego toru, ale mimo wszystko liczyłem na lepszy wynik. Ostatni raz jeździłem w Tarnowie dwa lata temu i naprawdę ciężko było mi rozszyfrować ten owal – skomentował swój występ rozgoryczony Mirosław Jabłoński.

Jedynym pozytywem “wycieczki” do Tarnowa była możliwość dania szansy występu w niedzielnym meczu sporej grupie częstochowskiej młodzieży, która z druzgocącej porażki powinna w niedalekiej przyszłości wyciągnąć należyte wnioski. – Po takim meczu najlepsze podsumowanie jest takie, że wszyscy cało i zdrowo wracamy do domu. Dzisiaj pojeździła sobie nasza młodzież, która czegoś nowego się nauczyła i nabyła nowe doświadczenia. Mam nadzieję, że zaprocentuje to w przyszłości. – powiedział menedżer KantorOnline Włókniarza, Jarosław Dymek.

Pomimo wysokiego zwycięstwa rozgoryczony przebiegiem spotkania był trener gospodarzy, Marek Cieślak. – Niewiele dobrego można powiedzieć o tym meczu. Czuję smutek i tyle. Nie wnikam, dlaczego Częstochowa przyjechała w takim, a nie innym składzie, ale nie świadczy to dobrze o naszej lidze. Kibice chcieli widowiska, którego niestety nie obejrzeli.