CKMAZS.com | White-Green – CKM Włókniarz Częstochowa, AZS Częstochowa

Na co stać Akademików w Jastrzębiu?

Na zakończenie zmagań 7. kolejki siatkarskiej PlusLigi drużyna AZS-u Częstochowa zagra na wyjeździe z Jastrzębskim Węglem. Faworytem spotkania będą podopieczni trenera Marka Lebedewa, którzy z dorobkiem 8 punktów plasują się na ósmej pozycji w ligowej tabeli. Akademicy z Częstochowy z 1 “oczkiem” na koncie są klasyfikowani na ostatniej pozycji. Początek meczu zaplanowano w najbliższą środę (tj. 2.12) na godzinę 20:30. Bezpośrednią transmisję ze spotkania przeprowadzi stacja Polsat Sport.

Częstochowianie po ostatniej porażce przed własną publicznością z Indykpolem AZS-em Olsztyn spadli na koniec ligowej tabeli. Porażka z olsztynianami była dla drużyna Michała Bąkiewicza już szóstą w tym sezonie. Drużyna niestety potwierdziła tym spotkaniem, że znajduje się w kompletnej rozsypce. AZS trzeci raz z rzędu przegrał mecz do zera i tylko w jednym z setów nawiązał walkę z rywalem. Drużyna, która w letniej przerwie transferowej przeszła kadrową rewolucję, miała w tym sezonie odbić się od ligowego dna. Kibice mieli nadzieję, że AZS wydostanie się z ogona tabeli i powalczy o miejsce w środku stawki. Przedsezonowe sparingi pokazały, że faktycznie częstochowianie nie muszą po raz kolejny być przysłowiowymi “chłopcami do bicia”. Pierwsze spotkania błyskawicznie jednak sprowadziły wszystkich miłośników siatkówki w Częstochowie na ziemię. AZS znów przypomina zespół z ostatnich lat, bez charakteru i wiary we własne możliwości. Powodów takiej sytuacji jest na pewno kilka. Już na starcie rozgrywek kontuzji doznali dwaj podstawowi gracze Felipe Bandero i Matej Patak. Kolejne porażki na pewno nie poprawiały atmosfery w zespole, a frustracja wśród kibiców z każdą kolejną porażką się nasilała. Mecz z Olsztynem pokazał, że sympatycy AZS-u nie chcą oglądać tak prezentującej się drużyny. Na trybunach pojawiła się garstka kibiców, a spotkanie przebiegało niemal w sennej atmosferze.

Drużynie w poprawieniu morali i wizerunku u kibiców mogą pomóc tylko zwycięstwa. A o te przy obecnej dyspozycji będzie niezwykle trudno. Tym bardziej, że najbliższy rywal Akademików to ekipa z środka tabeli. I choć Jastrzębski Węgiel to już nie ten zespół, który jeszcze w ubiegłym sezonie należał do ligowej czołówki, to jednak wciąż drużyna groźna dla każdego, tym bardziej we własnej hali. Warto dodać, że jastrzębianie w sześciu dotychczasowych spotkaniach punkty zdobywali w pięciu z nich. Co ciekawe wszystkie te pojedynki kończyły się tie breakiem. Dopiero w ostatniej kolejce drużyna Marka Lebedewa nie zdobyła żadnego punktu, przegrywając wyjazdowe starcie z PGE Skrą Bełchatów (1:3). Jastrzębski Węgiel może natomiast pochwalić się pokonaniem m.in mistrza Polski z Rzeszowa i to na ich terenie. Punkt gracze jutrzejszego rywala Akademików zdobyli również w konfrontacji z wicemistrzem kraju, Lotosem Treflem Gdańsk.

Trener Michał Bąkiewicz w środowy wieczór powinien mieć już do dyspozycji Mateja Pataka. Słowak w ostatnich dniach ponownie leczył kontuzję pleców, przez co nie zagrał ani w Bełchatowie, ani w Częstochowie z Indykpolem. Forma przyjmującego reprezentacji Słowacji jest jednak sporą niewiadomą. Skuteczna gra Pataka jest drużynie niezbędna. Równie ważna będzie postawa młodego Bartłomieja Lipińskiego. Zastępujący kontuzjowanego Felipe Bandero 19-latek w dotychczasowych spotkaniach prezentował iście kameleonową formę i dobre mecze przeplatał bardzo słabymi. Ważne również by atakującego i przyjmujących w ofensywie wspierali środkowi, a z tym w poprzednich meczach bywało nie najlepiej.

Nie od dziś wiadomo, że silną bronią Jastrzębskiego Węgla jest rozgrywający Michal Masny. Doświadczony Słowak bardzo umiejętnie kieruję grą drużyny. AZS by choć w minimalnym stopniu utrudnił zadanie Masnemu, musiałby postraszyć rywala swoją zagrywką. Niestety ten element siatkarskiego rzemiosła podobnie zresztą jak atak i blok nie jest jednak atutem drużyny Michała Bąkiewicza. Ważną postacią w zespole gospodarzy jest również Maciej Muzaj. Młody atakujący jest jednym z najlepiej punktujących graczy ligi i główną siłą w ofensywie jastrzębian. Ma on również wartościowego zmiennika. W spotkaniach, w których Muzajowi najzwyczajniej w świecie nie szło, bardzo udanie zastępował go Patryk Strzeżek. Dobrą pracę na boisku w ekipie Jastrzębskiego Węgla wykonują również zagraniczny przyjmujący Jason Derocco oraz Toontje van Lankvelt.

AZS Częstochowa
1. Tomasz Kowalski
2. Łukasz Polański
3. Stanisław Wawrzyńczyk
5. Rafael Redwitz
6. Bartłomiej Lipiński
7. Michał Szalacha
8. Adrian Stańczak
10. Bartosz Buniak
12. Kacper Stelmach
13. Rafał Szymura
14. Felipe Bandero
15. Bartłomiej Janus
16. Matej Patak
17. Jakub Bik

Jastrzębski Węgiel
1. Patryk Strzeżek
2. Maciej Muzaj
3. Jakub Popiwczak
5. Radosław Gil
6. Damian Boruch
7. Michał Masny
9. Jason Derocco
10. Toontje van Lankvelt
11. Wojciech Sobala
12. Konrad Formela
13. Marcin Ernastowicz
14. Mariusz Magnuszewski
15. Damian Śliż
16. Piotr Hain
17. Alexander Shafranovich
18. Adrian Mihułka