CKMAZS.com | White-Green – CKM Włókniarz Częstochowa, AZS Częstochowa

Osłabieni Akademicy zagrają z wicemistrzem Polski

Rozgrywki siatkarskiej PlusLigi nabierają tempa. W środę (tj. 11.11) drużyna trenera Michała Bąkiewicza w spotkaniu 3. kolejki zagra w hali na Zawodziu z wicemistrzem Polski, Lotosem Treflem Gdańsk. Akademicy w jutrzejszym meczu będą musieli radzić sobie nie tylko z faworyzowanym rywalem, ale także z własnymi problemami. AZS zagra bez swojego lidera Felipe Airtona Bandero, który zmaga się z kontuzją łąkotki. Niepewny jest także występ słowackiego przyjmującego Mateja Pataka. Początek jutrzejszego meczu zaplanowano na godzinę 18.

Początek sezonu 2015/2016 nie jest łatwy dla częstochowskiego zespołu. Po porażce z mistrzem Polski na inaugurację ligi, w ostatnią sobotę Akademicy przegrali po raz drugi. Biało-zieloni polegli w Lubinie, mimo że mieli realne szansę na zwycięstwo i to w dodatku za pełną pulę. Ostatecznie w konfrontacji z Cuprum udało się zdobyć tylko 1 punkt, a na domiar złego drużyna straciła na jakiś czas Felipe Bandero. To z pewnością duża strata dla zespołu. Mecze z Resovią i Cuprum pokazały, że Bandero to lider zespołu i główna siła ofensywna drużyny. W meczu z Lotosem Brazylijczyka zastąpi młody Bartłomiej Lipiński. To gracz o dużym potencjalne, ale jeszcze niewielkim ligowym doświadczeniu. Trudno przewidzieć jak 19-letni siatkarz zachowa się w sytuacji, gdy będzie podstawowym i jednym atakującym drużyny w starciu z wicemistrzem Polski. W reprezentacji Polski juniorów niejednokrotnie pokazywał, że potrafi grać na wysokim poziomie. Dobra postawa Lipińskiego będzie AZS-owi niezbędna by nawiązać wyrównaną walkę z Lotosem. Dodatkową komplikacją dla sztabu szkoleniowego AZS-u jest wciąż niepewny występ Mateja Pataka. Słowak, który zmaga się z urazem pleców w ogóle nie pojawił się na boisku w Lubinie. Czy i w jakim wymiarze jutro będzie zdolny do gry okaże się najpewniej dopiero przed samym meczem.

Po spotkaniu w Lubinie można znaleźć też kilka pozytywów. A takim na pewno była postawa młodego skrzydłowego Rafała Szymury. Reprezentant Polski juniorów co prawda miał w sobotę drobne problemy zdrowotne, ale wszystko jest już w porządku. Lepiej niż z Resovią zaprezentowali się także środkowi Michał Szalacha i Bartosz Buniak. Wydaje się, że w obliczu braku Felipe Bandero to właśnie postawa wspomnianej trójki może okazać się kluczowa dla losów jutrzejszego meczu.

Niezależnie od wyjściowego składu AZS-u, faworytem meczu jest drużyna Lotosu Trefla Gdańsk. Zespół, który w ubiegłym sezonie przebojem wdarł się do krajowej czołówki zdobywając Puchar Polski i wicemistrzostwo Polski,  w tym roku jest równie silny. Dodatkową bronią drużyny Andrea Anastasiego jest zgranie, bowiem w porównaniu do ubiegłego sezonu nie zmienił się szkielet zespołu. Tym sposobem nadal o sile Lotosu stanowią Mateusz Mika, Marco Falaschi czy Murphy Troy. W trwających rozgrywkach były selekcjoner polskiej reprezentacji Andrea Anastasi ma do swojej dyspozycji również Miłosza Hebdę, który jeszcze dwa lata temu był podstawowym zawodnikiem AZS-u. Oprócz Hebdy w składzie Lotosu znajdują się jeszcze dwaj byli częstochowianie, libero Piotr Gacek oraz środkowy Bartosz Gawryszewski.

Jutrzejszy rywal Akademików po dwóch spotkaniach ma na swoim koncie dwa zwycięstwa i z dorobkiem 5 punktów zajmuje czwarte miejsce w lidze. AZS ma na swoim koncie 1 “oczko” i w ligowej tabeli jest dziesiąty.

AZS Częstochowa
1. Tomasz Kowalski
2. Łukasz Polański
3. Stanisław Wawrzyńczyk
5. Rafael Redwitz
6. Bartłomiej Lipiński
7. Michał Szalacha
8. Adrian Stańczak
10. Bartosz Buniak
12. Kacper Stelmach
13. Rafał Szymura
14. Felipe Bandero
15. Bartłomiej Janus
16. Matej Patak
17. Jakub Bik

Lotos Trefl Gdańsk
1. Sławomir Zemlik
2. Wojciech Grzyb
3. Piotr Gacek
4. Przemysław Stępień
5. Marco Falaschi
7. Damian Schulz
8. Karol Behrendt
9. Sebastian Schwarz
10. Bartosz Gawryszewski
11. Murphy Troy
12. Artur Ratajczak
15. Mateusz Mika
17. Miłosz Hebda
18. Mateusz Czunkiewicz
19. Kamil Dębski