CKMAZS.com | White-Green – CKM Włókniarz Częstochowa, AZS Częstochowa
PGEE: Gospodarze pod ścianą – zapowiedź meczu Get Well Toruń – forBET Włókniarz Częstochowa

PGEE: Gospodarze pod ścianą – zapowiedź meczu Get Well Toruń – forBET Włókniarz Częstochowa

Jacek Winiarski

W niedzielę (5 maja) ForBET Włókniarz Częstochowa udaje się na drugi tegoroczny mecz wyjazdowy w żużlowej PGE Ekstralidze. Rywalem podopiecznych Marka Cieślaka będzie Get Well Toruń. Początek spotkania o godzinie 16.30.

Potyczki toruńsko-częstochowskie można śmiało określić mianem wielkich żużlowych klasyków. Spotkania Włókniarza z “Apatorem” należą bowiem do najbardziej emocjonujących w lidze. Chyba nikt nie ma wątpliwości, że w niedzielę będzie podobnie.

Bagaż emocjonalny tego meczu, przynajmniej dla gospodarzy jest przeogromny. “Anioły” chcąc  włączyć się do walki o najwyższe cele, nie mogą pozwolić sobie na porażkę z forBET Włókniarzem. W tym sezonie przegrali już dwa razy, w tym raz na swoim torze z piekielnie mocną Fogo Unią Leszno. Na inaugurację ligi ulegli na wyjeździe Falubazowi, co stawia ich w bardzo trudnym położeniu. Co gorsza, w obu spotkaniach, torunianie nie mieli praktycznie żadnych argumentów, żeby przeciwstawić się swoim rywalom.

Jak będzie w starciu z dobrze radzącym sobie na MotoArenie zespołem z Częstochowy? Zapewne piekielnie ciężko, ale w Toruniu nie dopuszczają do siebie myśli o porażce. Dwie przegrane na domowym torze, ograniczyłyby bowiem do minimum szanse torunian na fazę play-off. W kuluarach mówi się również, że ten mecz jest ostatnią szansą daną Jackowi Frątczakowi. W przypadku przegranej, charyzmatyczny menedżer Aniołów, pożegna się ze swoim stanowiskiem.

Torunianie do meczu z Włókniarzem przystąpią w swoim aktualnie najmocniejszym zestawieniu. Do składu powraca Rune Holta, dla którego będzie to pierwszy występ w meczu PGE Ekstraligi 2019. Trudno jednoznacznie stwierdzić w jakiej formie znajduje się Norweg z polskim paszportem, ale z całą pewnością ambicji mu nie zabraknie. Motorami napędowymi toruńskiego zespołu mają być Jason Doyle i Niels Kristian Iversen. To na ich barkach będzie ciążyć największa odpowiedzialność za los drużyny. Jest to spowodowane tym, że na początku sezonu zawodzą bracia Holderowie, którzy nie mogą dojść do ładu i składu ze swoim sprzętem. Cudów nie można oczekiwać ponadto od juniorów, którzy na tle młodych “Lwów” prezentują się aktualnie dość blado. Skład Get Well uzupełni krajowy senior w postaci Norberta Kościucha, który w dotychczasowych spotkaniach nie zachwycił swoją dyspozycją.

Pójść za ciosem po wygranej z beniaminkiem z Lublina będzie chciał forBET Włókniarz. Częstochowianie być może, jak do tej pory nie zachwycają, ale ludzie blisko klubu twierdzą, że w ekipie dowodzonej przez Marka Cieślaka tkwi ogromny potencjał. W niedzielę ten potencjał mają zaprezentować wychowankowie toruńskiego klubu – Adrian Miedziński i Paweł Przedpełski. Mówiąc kolokwialnie, jeżeli obaj “odpalą”, to Toruń może mieć ogromne problemy. Kibice Włókniarza nie muszą martwić się o dyspozycję liderów w postaci Fredrika Lindgrena i Leona Madsena, którzy od początku sezonu jadą wybornie. Znak zapytania należy postawić przed nazwiskiem Mateja Zagara. Słoweniec bardzo dobre występy przeplata z tymi słabymi i prawdę mówiąc, ciężko wyrokować, jak zaprezentuje się na owalu MotoAreny. Wartością dodaną Włókniarza mają być z kolei juniorzy. Michał Gruchalski i Jakub Miśkowiak powinni skutecznie powalczyć, że swoimi toruńskimi rówieśnikami.

Awizowane składy:

forBET Włókniarz Częstochowa:
1. Leon Madsen
2. Paweł Przedpełski
3. Adrian Miedziński
4. Fredrik Lingren
5. Matej Zagar
6. Michał Gruchalski
7. Jakub Miśkowiak

Get Well Toruń:
9. Jason Doyle
10. Norbert Kościuch
11. Chris Holder
12. Rune Holta
13. Niels Kristian Iversen
14. Maksymilian Bogdanowicz
15. Igor Kopeć-Sobczyński