CKMAZS.com | White-Green – CKM Włókniarz Częstochowa, AZS Częstochowa
PGEE: Rozpędzona Stal zawita na Olsztyńską. W piątek mecz Częstochowa – Gorzów

PGEE: Rozpędzona Stal zawita na Olsztyńską. W piątek mecz Częstochowa – Gorzów

Jacek Winiarski

W piątek (21) sierpnia zainaugurowana zostanie 11. runda PGE ekstraligi. Arcyważny mecz rozegrany zostanie w Częstochowie, gdzie miejscowy Eltrox Włókniarz zmierzy się z Moje Bermudy Stalą Gorzów.

Jeszcze kilka dni temu pisaliśmy, że ekipę Eltrox Włókniarza może zabraknąć w gronie zespołów, które powalczą o jeden z trzech medali Drużynowych Mistrzostw Polski 2020. Sytuację podopiecznych Marka Cieślaka zmienił jednak remis wywalczony na gorącym terenie we Wrocławiu. Dwa punkty zainkasowane w starciu z Betard Spartą spowodowały, że w Częstochowie odżyły nadzieje na zrealizowanie przedsezonowego celu, jakim bez wątpienia jest awans do finału tegorocznych zmagań żużlowej PGE Ekstraligi.

Nie ulega wątpliwości fakt, że przysłowiowy tlen częstochowskim zawodnikom podali wspomniani wrocławianie, którzy ostatnich dwóch spotkań nie zaliczą do udanych. Zaprzepaszczone zwycięstwo z Włókniarzem, a następnie druzgocąca porażka w Gorzowie, wyklarowały sytuację, w której bliżej rundy play-off jest Włókniarz. Częstochowianie plasują się aktualnie na 4. miejscu i teraz już tylko od samych zawodników zależy czy uda się ten stan pozytywnie wykorzystać.

“Lwy” muszą pójść za ciosem już w najbliższy piątek. Warunkiem koniecznym jest pokonanie gorzowskiej Stali, najlepiej za trzy punty. Zwycięstwo Włókniarza i ewentualna porażka Sparty w Zielonej Górze spowoduje, że nasi żużlowcy wjadą na przysłowiową autostradę, która prowadzi do play-off.

Włókniarze na domowym torze nie prezentowali się ostatnio dobrze, ale mimo wszystko jest kilka powodów do optymizmu. Dobry wynik we Wrocławiu to raz, a dwa, to rosnąca forma liderów Eltrox Włókniarza. Najbardziej cieszy postawa Jasona Doyle’a, który najprawdopodobniej wydostał się z żużlowej otchłani. Kapitalny występ w IMME w Toruniu, dobry mecz na torze Stadionu Olimpijskiego we Wrocławiu, wreszcie komplet zdobyty w lidze szwedzkiej, to argumenty, które pozwalają wierzyć, że to, co najgorsze już za nim. Do swojej wysokiej dyspozycji wracają również Leon Madsen i Fredrik Lindgren, a furorę w ostatnim czasie robi Jakub Miśkowiak.

Włókniarz zrobi wszystko, żeby pokonać Gorzów, ale łatwo nie będzie. Moje Bermudy Stal pod Jasną Górę przyjedzie opromieniona ostatnimi wynikami. Podopieczni Stanisława Chomskiego wskoczyli na zwycięską ścieżkę i coś, co jeszcze kilka dni temu wydawało się nierealne, stało się faktem. Stal po trzech wygranych na swoim torze ma realną szansę na włączenie się do walki o pierwszą czwórkę. Warunkiem koniecznym są jednak zwycięstwa w kolejnych meczach, w Częstochowie przede wszystkim.

W Gorzowie pamiętają fatalny początek sezonu w wykonaniu Stali, dlatego nikt z tamtejszego środowiska nie pompuje przysłowiowego balonika. Pokora pokorą, ale jeśli nadarzy się okazja, to gorzowianie skrzętnie ją wykorzystają. Na torze przy ul. Olsztyńskiej nie są bez szans na odniesienie zwycięstwa. Gorzów ma kim straszyć. W “kosmicznej” formie znajduje się aktualny mistrz świata Bartosz Zmarzlik. Coraz szybszy jest Anders Thomsen, a niezwykle zmotywowany do walki junior Rafał Karczmarz. Gorzowscy działacze mają ponadto nosa do wdrażania przepisu o instytucji gościa, którą w Częstochowie reprezentować będzie piekielnie mocny w tegorocznym sezonie młodszy z braci Holderów, Jack. Na korzyść Moje Bermudy Stali przemawia ponadto przepis o zastępstwie zawodnika, który umożliwi dodatkowy bieg w wykonaniu liderów naszych piątkowych gości.

Awizowane składy
Eltrox Włókniarz Częstochowa
9. Rune Holta
10. Jason Doyle
11. Fredrik Lindgren
12. Paweł Przedpełski
13. Leon Madsen
14. Mateusz Świdnicki
15. Jakub Miśkowiak

Moje Bermudy Stal Gorzów
1. Szymon Woźniak
2. Krzysztof Kasprzak
3. Anders Thomsen
4. Bartosz Zmarzlik
5. Niels-Kristian Iversen
6. Rafał Karczmarz
7. Wiktor Jasiński.