CKMAZS.com | White-Green – CKM Włókniarz Częstochowa, AZS Częstochowa

PlusLiga oddala się od Częstochowy, AZS – Warta 0:3

Nadspodziewanie łatwym zwycięstwem gości zakończył się pierwszy mecz barażowy o prawo gry w przyszłorocznych rozgrywkach PlusLigi pomiędzy AZS-em Częstochowa, a Aluron Virtu Wartą Zawiercie. Pierwszoligowiec pewnie pokonał występujących na własnym parkiecie Akademików 0:3 (20:25, 23:25, 23:25) i w rywalizacji do trzech zwycięstw objął prowadzenie 0:1. Drugie starcie obu ekip również w hali na Zawodziu odbędzie się już jutro także o godzinie 18:00.

Takiego przebiegu dzisiejszego meczu chyba niewielu się spodziewało. Zawiercianie po nerwowym początku szybko załapali odpowiedni rytm, prezentując dojrzalszą i przede wszystkim skuteczniejszą grę od Akademików. Niespodziewanie, ale w pełni zasłużenie wygrali w Częstochowie 0:3 i zrobili pierwszy rok w stronę PlusLigi. Częstochowianie w meczu z Wartą zaprezentowali się tak jak prezentowali się w całym sezonie, czyli słabo. Brak skutecznej zagrywki, słabe przyjęcie, niedokładne rozegranie czy wreszcie niemoc w kontrataku. Mając tyle mankamentów w grze nie da się wygrywać. Środowe spotkanie to dobitnie pokazało. Po raz kolejny dała o sobie znać również krótka ławka rezerwowych. Fatalnego w dniu dzisiejszym Oleksandra Grebeniuka nie było kim zastąpić. Słabo w dzisiejszym meczu radzili sobie także obaj skrzydłowi Rafał Szymura i Mykoła Moroz. Zastępujący najpierw tego pierwszego, a potem drugiego Stanisław Wawrzyńczyk niewiele by nie napisać, że nic nie wniósł do gry zespołu.

Początek dzisiejszej rywalizacji wskazywał na to, że gracze z Zawiercia do meczu przystąpili mocno spięci. AZS szybko objął prowadzenie 4:1, głównie dzięki błędom w ataku Warty. Gracze trenera Dominika Kwapisiewicza bardzo szybko opanowali nerwy i po chwili wysforowali się na prowadzenie 4:6. Kilku punktowa przewaga przyjezdnych utrzymywała się niemal przez cały set. Gdy przez blok rywali nie przedarł się bezbarwny Grebeniuk, Warta prowadziła już różnicą 5 punktów 16:21. Goście nie zmarnowali swojej okazji na wygranie premierowego seta. Tego atakiem po bloku zakończył były częstochowianin Michał Żuk. Należy dodać, że w zwycięstwie zawiercian spora była zasługa… częstochowian, którzy popełniali masę błędów własnych. Początek drugiej partii podobny był to seta wcześniejszego. To bloku na Sebastianie Wardzie to AZS prowadził 5:3. Podobnie jak w secie pierwszym gospodarze nie cieszyli się jednak zbyt długo z prowadzenia. Po ataku z drugiej linii Łukasza Kaczorowskiego na tablicy wyników pojawił się rezultat 6:9 dla przyjezdnych. Gospodarze zdołali doprowadzić do wyrównania, następnie wysforować się na dwupunktowe prowadzenie, ale riposta Warty była natychmiastowa. Po asie serwisowym Kamila Długosza zawiercianie ponownie prowadzili różnicą 2 punktów 19:21. W kolejnej akcji ponownie zapunktowali goście (19:22). AZS zdołał jeszcze wrócić do gry (22:22), ale ostateczne słowo w tej partii należało do Warty (23:25), która objęła prowadzenie 0:2.

Wydawało się, że niekorzystny stan meczu podrażni uśpionych i momentami bardzo bezradnych częstochowian. I na początku kolejnej odsłony tak rzeczywiście było. Blok na Michale Żuku i atak w kontrataku z drugiej linii Rafała Szymury pozwolił graczom Michała Bąkiewicza objąć prowadzenie 8:5. AZS miał jednak w dniu dzisiejszym zbyt dużo mankamentów we własnej grze, co solidnie prezentujący się zawiercianie momentalnie wykorzystywali. Po kolejnym błędzie Akademików goście prowadzili różnicą 2 “oczek” (17:19). Miejscowym nadzieje w serca wał jeszcze Łukasza Polański. Po asie serwisowym środkowego i kolejnej trudnej zagrywce to gospodarze wysforowali się na prowadzenie (21:19). Przy stanie 23:23 sprawy w swoje ręce wziął jednak Michał Żuk. Najpierw były skrzydłowy AZS-u skutecznie zaatakował ze skrzydła, a po chwili zakończył spotkanie asem serwisowym. Warta Zawiercie bardzo przekonywując wygrała pierwszy mecz barażowy w Częstochowie i objęła prowadzenie w rywalizacji 0:1. Przypomnijmy, że w rozgrywkach PlusLigi w sezonie 2017/2018 zagra zespół, który w barażu wygra trzy spotkania. Warta zrobiła dzisiaj pierwszym kroczek w stronę końcowego triumfu.

AZS Częstochowa – Aluron Virtu Warta Zawiercie 0:3 (20:25, 23:25, 23:25)

Stan rywalizacji: 1:0 dla Zawiercia

Składy:
AZS: T.Kowalski, Moroz, Buniak, Szymura, Grebeniuk, Janus, A.Kowalski (libero) oraz Wawrzyńczyk, Szlubowski, Polański

Aluron: Popik, Żuk, Swodczyk, Kaczorowski, Gutkowski, Warda, Ogórek (libero) oraz Filipowicz (libero), Długosz, Lewandowski.

Kto wygra mecz?
AZS Częstochowa 63% Wasz typ 37% Aluron Virtu Warta Zawiercie