CKMAZS.com | White-Green – CKM Włókniarz Częstochowa, AZS Częstochowa

Powtórzyć wynik z Bielska-Białej

W ostatniej kolejce siatkarze AZS-u Częstochowa w końcu przełamali serię porażek. Po aż 14. z rzędu przegranych podopieczni trenera Michała Bąkiewicza wygrali w piątek w Bielsku-Białej z miejscowym BBTS-em 3:1. W najbliższą środę (tj. 22.02) Akademicy mają szansę pójść za ciosem i zdobyć kolejne ligowe oczka. Biało-zieloni w spotkaniu 23. kolejki PlusLigi zagrają przed własną publicznością z Effectorem Kielce.

Zwycięstwo z BBTS-em było potrzebne wszystkim związanym z częstochowską siatkówką. Kibicom, zawodnikom, działaczom i sponsorom. Po meczu można było odetchnąć z głęboką ulgą, pamiętając oczywiście że to kropla w morzu “punktowych potrzeb” zespołu. AZS nadal okupuje ostatnie miejsce w ligowej tabeli. Zmniejszył jednak dystans do rywali. I tak do zajmującego 15. miejscu Espadonu Szczecin traci 1 “oczko”, natomiast do 14. BBTS-u 3 punkty. Jutrzejszy rywal częstochowian, Effector Kielce w ligowej klasyfikacji zajmuje 13. miejsce i  ma o 4 punkty więcej od Akademików.

Zwycięstwo w Bielsku choć z uwagi na sam wynik musi cieszyć nie daje jednak powodu do optymizmu. Gra AZS-u była nierówna, szarpana. O zwycięstwie zdecydowała… jeszcze słabsza postawa rywali. Na pewno na plus należy ocenić występ Oleksandra Grebeniuka, który w obliczu odejścia z drużyny Pawła Adamajtisa i kontuzji Michała Szalachy został jedynym atakującym w zespole. Za występ w Bielsku należ pochwalić również MVP spotkania Bartosza Buniaka. Były gracz BBTS-u nie tylko był skuteczny w bloku, ale również wspomógł skrzydłowych w ataku.

Przed środowym meczem zbyt wiele dobrego nie można powiedzieć także o zespole Effectora Kielce. Drużyna trwający sezon rozpoczęła nie najgorzej, a pewnym momencie wyglądało to naprawdę dobrze. Kielczanie po kilku pierwszych kolejkach plasowali się w okolicach środka ligowej tabeli. Potem przyszło załamanie, które trwa w zasadzie do dzisiaj. W przełamaniu nie pomogły zmiany personalne. Na nic zdała się zmiana Dariusza Daszkiewicza na Sinana Tanika na stanowisku pierwszego szkoleniowca. Po 11. z rzędu ligowych porażkach kielczanie niemoc w końcu przełamali niespełna 2 tygodnie temu w Bydgoszczy, gdzie po tie-breaku pokonali Łuczniczkę. W ostatnią sobotę we własnej hali nie mieli jednak nic do powiedzenia w starciu z rewelacyjnie dysponowanym w tym sezonie Indykpolem AZS-em Olsztyn przegrywając 0:3.

AZS Częstochowa
1. Tomasz Kowalski
2. Łukasz Polański
3. Stanisław Wawrzyńczyk
5. Mykoła Moroz
6. Adam Kowalski
7. Michał Szalacha
10. Bartosz Buniak
12. Kamil Ociepka
13. Rafał Szymura
14. Oleksandr Grebeniuk
15. Bartłomiej Janus
16. Adrian Szlubowski
17. Konrad Buczek

Effector Kielce
1. Szymon Biniek
2. Bartosz Bućko
3. Krzysztof Antosik
4. Marcin Komenda
5. Patryk Więckowski
6. Peter Wohlfahrtstatter
7. Jakub Wachnik
8. Andrij Orobko
10. Maciej Pawliński
11. Michał Superlak
12. Konrad Formela
14. Jacek Ziemnicki
15. Wojciech Dyk
16. Leo Andrić
17. Jędrzej Maćkowiak
18. Damian Sobczak