CKMAZS.com | White-Green – CKM Włókniarz Częstochowa, AZS Częstochowa

Przed pojedynkiem AZS-ów, faworytem olsztynianie

Przed tygodniem AZS Częstochowa o ligowe punkty rywalizował przed własną publicznością z GKS-em Katowice. W najbliższej serii spotkań podopieczni trenera Michała Bąkiewicza ponownie wystąpią na własnym parkiecie. Rywalem częstochowian będą Akademicy z Olsztyna. Początek pojedynku zaplanowano na godzinę 17. Zdecydowanym faworytem będą podopieczni trenera Andrea Gardiniego.

Do ubiegłotygodniowego spotkania z GKS-em, częstochowianie przystępowali po serii 11. porażek z rzędu. Ligowej niemocy w starciu z beniaminkiem nie udało się przełamać i AZS przegrał po raz 12. z rzędu! Marnym pocieszeniem było zdobycie 1 ligowego “oczka” za wygranie dwóch partii. W starciu z GKS-em biało-zieloni przystąpi w nietypowym zestawieniu z Michałem Szalachą w roli atakującego. Wydawało się, że manewr ten jest spowodowany tylko i wyłącznie słabą dyspozycją nominalnych atakujących Pawła Adamajtisa i Oleksandra Grebeniuka. Kilka dni po meczu okazało, że najpewniej będzie to już stały schemat, gdyż klub poinformował o rozwiązaniu kontraktu z Adamjtisem. W drużynie pozostał więc tylko jeden nominalny atakujący Ukrainiec Grebeniuk. Władze klubu nie zdecydowały się na parafowanie umowy z nowym siatkarzem i postanowili przekwalifikować Szlachę ze środkowego na pozycję atakującego. W meczu z Katowicami Szalacha na nowej dla siebie pozycji nie wypadł źle, ale nie można też powiedzieć że był pewnym punktem Akademików. Oczywiście zdobył dla drużyny najwięcej punktów, ale wielokrotnie nie radził sobie z blokiem rywala czy posyłał piłkę bezpośrednio w aut. Przed tygodniem znów zawiedli Tomasz Kowalski i Mykoła Moroz, na których trener Bąkiewicz konsekwentnie stawia budując pierwszą szóstkę. Kolejna wpadka tych zawodników sprawia, że być może dzisiaj szansę od pierwszego gwizdka dostaną Konrad Buczek i ktoś z duetu Stanisław Wawrzyńczyk Adrian Szlubowski.

Punkt zdobyty w starciu z GKS-em nie poprawił ligowej pozycji AZS-u. Częstochowianie nadal zamykają ligową klasyfikację i w dzisiejszym starciu z Indykpolem AZS Olsztyn, faworytami na pewno nie będą. Olsztynianie to obecnie piąta drużyna rozgrywek, która ciągle liczy się w walce o play off. Chcąc osiągnąć ten cel takie spotkanie jak to dziś w Częstochowie, gracze z Warmii i Mazur wygrywać po prostu muszą. I jak pokazują dotychczasowe mecze w pełni realizują ten cel. Indykpol w trwającym sezonie prezentuje dobrą, stojącą na wysokim poziomie siatkówkę. Drobną wpadkę olsztynianie zaliczyli tylko na początku rozgrywek, dość niespodziewanie przegrywając w Warszawie z Politecheniką. W pozostałych pojedynkach nie zawodzili, gdyż porażki ze Skrą, Resovią czy ZAKSĄ były raczej nieuniknione. Ostatnio gracze Andrea Gardiniego nie schodzą ze zwycięskiej ścieżki. Wygrali 7. kolejnych spotkań w tym bardzo ważne w perspektywie walki o pierwszą czwórkę spotkanie z Jastrzębskim Węglem. Ostatnio Akademicy z Olsztyna w pełni zrewanżowali się z porażkę z początku sezonu w stolicy wygrywając z zespołem Jakuba Bednaruka 3:0. Na początku roku bardzo pewnie bo także 3:0 olsztynianie wygrali z ostatnimi pogromcami częstochowian, GKS-em Katowice.

AZS Częstochowa
1. Tomasz Kowalski
2. Łukasz Polański
3. Stanisław Wawrzyńczyk
5. Mykoła Moroz
6. Adam Kowalski
7. Michał Szalacha
10. Bartosz Buniak
12. Kamil Ociepka
13. Rafał Szymura
14. Oleksandr Grebeniuk
15. Bartłomiej Janus
16. Adrian Szlubowski
17. Konrad Buczek

Indykpol AZS Olsztyn
2. Jan Hadrava
3. Michał Żurek
4. Daniel Pliński
5. Miłosz Zniszczoł
6. Michał Tomczak
7. Jakub Kochanowski
8. Hidde Boswinkel
9. Piotr Szostek
10. Łukasz Makowski
11. Aleksander Śliwka
12. Paweł Woicki
13. Adrian Buchowski
14. Ezequiel Palacios
15. Maciej Ostaszyk
17. Jakub Zabłocki
18. Leszek Wójcik
19. Marek Kurmin
20. Wojciech Włodarczyk