CKMAZS.com | White-Green – CKM Włókniarz Częstochowa, AZS Częstochowa

Przełamać pasmo porażek

Ostatnie tygodnie nie są udane dla siatkarzy AZS-u Częstochowa. Podopieczni trenera Michała Bąkiewicza przegrali siedem ostatnich spotkań i spadli na przedostatnie miejsce w tabeli rozgrywek PlusLigi. Okazję do przełamania fatalnej passy Akademicy będą mieli już jutro tj. 17.12. W hali na Zawodziu zagrają z Cuprum Lubin. Początek rywalizacji zaplanowano na godzinę 17.

Częstochowianie po raz ostatni wygrali 5 listopada, gdy to przed własną publicznością po pięciosetowym pojedynku pokonali BBTS Bielsko-Biała. Później przyszła seria siedmiu porażek i wzbogacenie ligowego dorobku o zaledwie 2 “oczka”. AZS stopniowo spadał w ligowej hierarchii by po ostatniej porażce w Gdańsku “wylądować” na przedostatniej pozycji. Za chwilę częstochowianie mogą znaleźć się na przysłowiowym dnie, gdyż zamykających tabelę graczy BBTS-u Bielsko-Biała, AZS wyprzedza tylko dzięki lepszemu bilansowi setów. Ostatnie występy biało-zielonych nie mogą napawać optymizmem. W Gdańsku i w Częstochowie przeciwko Skrze, AZS zdołał rozegrać tylko jeden dobry set. W pozostałych wyraźnie ustępował rywalom. Choć obie ekipy są wyżej notowane to jednak ich gra nie wyglądała perfekcyjnie i była realna szansa na ugranie jakiś punktów. Niestety częstochowianie mieli zbyt dużo mankamentów we własnych szeregach by pokusić się o niespodziankę. W ostatnich występach widać gołym okiem, że dołek formy załapał lider Akademików Rafał Szymura. W Gdańsku młody przyjmujący zagrał na bardzo niskim poziomie skuteczności w ataku. A przecież we wcześniejszych pojedynkach to właśnie były reprezentant Polski juniorów był główną siłą napędową zespołu. Na domiar złego przeciwko Lotosowi i Skrze z powodu kontuzji nie zagrał Michał Szalacha. Młody środkowy obok Szymury przez długi czas był wyróżniającym się graczem częstochowskiej drużyny i przez długi czas najlepszym środkowym całych rozgrywek PlusLigi. Jego brak był aż nadto widoczny. Doświadczeni Bartosz Buniak i Łukasz Polański spisują się poniżej oczekiwań, a młodemu Bartłomiejowi Janusowi brakuje ligowego doświadczenia. W ostatnich tygodniach w wyjściowym składzie miejsce wywalczyli sobie dwa Ukraińcy Oleksandr Grebeniuk i Mykoła Moroz. Ten pierwszy “wygryzł” ze składu Pawła Adamajtisa i trzeba powiedzieć, że na ogół prezentuje się solidnie. Moroz nie może ustabilizować formy i gra falami. Obok bardzo dobrych zagrań, zdarzają mu się również takie których na poziomie PlusLigi być po prostu nie powinno.

Mając wszystko powyższe na uwadze ciężko przed sobotnim meczem o optymizm. Tym bardziej, że rywalem Akademików będzie Cuprum Lubin. Drużyna rumuńskiego szkoleniowca Gheorghu Cretu podobnie jak w ostatnich sezonach nie należy do ligowych potentatów, ale to zespół o dużym potencjalne który potrafi zwyciężać z najlepszymi. Obecnie ma na swoim koncie 25 punktów i plasuje się na wysokim 6. miejscu. Główną siłą lubinian są estońscy przyjmujący Robert Taht, Keith Pupart, młody atakujący Łukasz Kaczmarek oraz doświadczeni Grzegorz Łomacz na rozegraniu i Marcus Bohme na środku. W trwającym sezonie Cuprum 9 raz wygrywał swoje spotkania, natomiast 5 razy schodził z parkietu pokonany. Lubinianie pokonali m.in i to bez straty seta Asseco Resovią Rzeszów czy na wyjeździe po tie-breaku rewelację tegorocznych rozgrywek Jastrzębski Węgiel. W ostatniej kolejce Cuprum występując we własnej hali musiało uznać wyższość Indykpolu AZS-u Olsztyn. Mimo to w Częstochowie będzie faworytem do zgarnięcia pełnej puli. Częstochowian z kolei kolejna porażka może kosztować i to dużo. Może się okazać, że drużyna Michała Bąkiewicza pierwszą cześć sezonu zasadniczego skończy na ostatniej pozycji w ligowej tabeli.

AZS Częstochowa
1. Tomasz Kowalski
2. Łukasz Polański
3. Stanisław Wawrzyńczyk
5. Mykoła Moroz
6. Adam Kowalski
7. Michał Szalacha
9. Paweł Adamajtis
10. Bartosz Buniak
12. Kamil Ociepka
13. Rafał Szymura
14. Oleksandr Grebeniuk
15. Bartłomiej Janus
16. Adrian Szlubowski
17. Konrad Buczek

Cuprum Lubin
1. Mateusz Malinowski
2. Łukasz Kaczmarek
3. Keith Pupart
4. Paweł Malicki
5. Adam Michalski
6. Paweł Rusek
7. Maciej Gorzkiewicz
8. Marcus Boehme
9. Robert Taht
10. Dawid Gunia
11. Marcin Kryś
13. Rafail Koumentakis
15. Igor Grobelny
16. Piotr Hain
18. Grzegorz Łomacz