CKMAZS.com | White-Green – CKM Włókniarz Częstochowa, AZS Częstochowa

Radom pokonany! Pierwsze zwycięstwo AZS-u

Sporą niespodziankę sprawili swoim kibicom siatkarze AZS-u Częstochowa. Podopieczni trenera Marka Kardosa pokonali w hali na Zawodziu Cerrad Czarnych Radom 3:0 (25:21, 25:19, 25:22). Dla AZS-u to pierwsze zwycięstwo w trwającym sezonie ligowym. Statuetkę dla najlepszego zawodnika spotkania otrzymał przyjmujący częstochowskiej drużyny Rafał Szymura.

Częstochowianie nie byli faworytami w spotkaniu z Czarnymi Radom. AZS rozegrał jednak najlepszy mecz w sezonie i w pełni zasłużenie zwyciężył i to za pełną pulę. Podopieczni Marka Kardosa świetnie prezentowali się w polu serwisowym skutecznie utrudniając rywalom przyjęcie zagrywki, co od razu przełożyło się również na grę blokiem. Częstochowianie skuteczni byli także w ataku oraz popełnili mniej błędów od przeciwnika.

Gospodarze dobrze rozpoczęli sobotni mecz. Po dwóch skutecznych blokach na reprezentancie Niemiec Dirku Wespthalu AZS objął prowadzenie 6:3. Sytuacja na boisku diametralnie się odwróciła, gdy w polu serwisowym pojawił się fiński atakujący Mikko Oivanen. Trudna zagrywka gracza Czarnych, a także nieskuteczne zagrania miejscowych sprawiły, iż radomianie błyskawicznie uzyskali trzypunktową przewagę 6:9. Sygnał do walki dał kolegą z drużyny Mateusz Przybyła. Środkowy częstochowskiego zespołu dwukrotnie zapunktował bezpośrednio z zagrywki, a chwilę później bezpośrednio w aut zaatakował Bartłomiej Grzechnik i AZS odzyskał prowadzenie (16:14). Po drugiej przerwie technicznej częstochowianie zdobyli kolejne dwa punkty i wysforowali się na czteropunktowe prowadzenie (18:14). Odrzucająca rywali od siatki zagrywka częstochowian i skuteczna gra na skrzydłach Michała Kaczyńskiego i Bartosza Janeczka pozwoliła miejscowym wygrać premierową partię 25:21.

Rozpędzeni częstochowianie znakomicie rozpoczęli również kolejnego seta. Znów w roli głównej w polu serwisowym wystąpił Mateusz Przybyła. To głównie dzięki trudnej zagrywce środkowego AZS-u gospodarze objęli prowadzenie 4:0. Pierwszy punkt radomianie zdobyli po błędzie częstochowian, ale kolejne cztery znów padły łupem gospodarzy, którzy na pierwszej przerwie technicznej prowadzili już 8:1. Radomianie sukcesywnie odrabiali starty i zbliżyli się już nawet na dystans 3 punktów (15:12). To najwyraźniej bardzo mobilizująco podziałało na akademików. W polu serwisowym tym razem świetnie spisywał się hiszpański rozgrywający Miguel Angel De Amo, swoje punkty dołożyli również Artur Udrys i Rafał Szymura. AZS nie wypuścił swojej szansy z rąk i drugiego seta również rozstrzygnął na swoją korzyść wygrywając 25:19.

Trzecia odsłona sobotniego meczu była bardzo wyrównana. Drużyny walczyły punkt za punkt i żadna ekipa nie mogła wypracować większej niż dwupunktowej przewagi. Losy seta rozstrzygnęły się w samej końcówce. Dobrą zmianę dał Maksim Khilko, który na zagrywce pojawił się w miejsce Bartosza Janeczka. To właśnie przy serwisach Białorusina częstochowianie odskoczyli od rywala, a wielka w tym zasługa Rafała Szymury, który niczym profesor kończył atak za atakiem. Po skutecznym zbiciu ze środka Artura Udrysa AZS objął prowadzenie 24:21 i miał piłkę meczową. Cerrad Czarni obronili pierwszą próbę akademików na zakończenie meczu i gra toczył się dalej. Jak się okazało na krótko, gdyż mecz skutecznym atakiem z lewego skrzydła zakończył MVP spotkania Rafał Szymura (25:22).

AZS Częstochowa zaskakująco łatwo pokonał faworyzowanych graczy z Radomia 3:0 odnosząc tym samym pierwsze zwycięstwo w sezonie. W kolejnej rundzie spotkań podopieczni trenera Marka Kardosa udadzą się do Kielc na mecz z miejscowym Effectorem. W Częstochowie siatkarze AZS-u ponownie zagrają w przyszłą niedzielę (tj. 26.10), a rywalem akademików będzie zespół Transferu Bydgoszcz.

AZS Częstochowa – Cerrad Czarni Radom 3:0 (25:21, 25:19, 25:22)

MVP: Rafał Szymura

Składy:
AZS: Udrys, De Amo, Szymura, Kaczyński, Janeczek, Przybyła, Stańczak (libero) oraz Khilko

Czarni: Kędzierski, Pliński, Grzechnik, Wachnik, Westphal, Oivanen, Kowalski (libero) oraz Żaliński, Kampa, Bołądź, Ratajczak.