CKMAZS.com | White-Green – CKM Włókniarz Częstochowa, AZS Częstochowa

SEC: Łaguta wygrywa w Częstochowie, srebro dla Kildemanda

Zwycięstwem Grigorija Łaguty zakończyła się czwarta i ostatnia runda tegorocznych zmagań w Speedway European Championships. Rosjanin w wielkim finale częstochowskiej odsłony o tytuł IME pokonał Nicki`ego Pedersena i Petera Kildemanda. Triumfatorem całego cyklu został jednak czwarty w piątkowych zawodach Emil Sajfutdinow. Kolejne medalowe pozycję zajęli Kildemand i Pedersen.

Piątkowe zawody w Częstochowie z pewnością były godne finału tegorocznego cyklu SEC. Świetnie przygotowany tor zapewnił kapitalne widowisko. Zawody obfitowały w wiele mijanek, a na palcach jednej ręki można było policzyć bieg, w których o końcowej kolejności zadecydował start. Dopisała również pogoda. Niestety spory cień na częstochowską rundę SEC rzuciła frekwencja na trybunach, która delikatnie mówiąc nie rzuciła na kolana. Emocje sportowe i poziom widowiska sprawiły jednak, że zawody w Częstochowie z pewnością na długo zapiszą się w pamięci wszystkim fanom czarnego sportu.

Po trzech rozegranych turniejach liderem cyklu był Emil Sajfutdinow, który miał 3 punkty przewagi nad Peterem Kildemandem. To ta dwójka miała między sobą rozstrzygnąć walkę o tytuł najlepszego żużlowca Starego Kontynentu. I tak w rzeczywistości było. Obaj piątkowe zawody rozpoczęli od zwycięstwa. Sajfutdinow 3 punkty do swojego dorobku zapisał już w pierwszym biegu, w którym pokonał swojego rodaka Grigorija Łagutę, Niemca Martina Smolinskiego i Łotysza Andrzeja Lebiediewa. Duńczyk po 3 “oczka” sięgnął w wyścigu drugim wygrywając w swoim stylu po kapitalnej akcji na wyjściu z pierwszego łuku. W pierwszej serii startów zwyciężali również Tomasz Gollob i Nicki Pedersen.

Sajfutdinow i Kildemand wygrali również drugie swoje starty. Rosjanin zwyciężył to ciekawej walce z Rune Holtą. Norweg z polskim paszportem, dla którego był to debiut w SEC, fantastycznie wystartował. Zawodnik miejscowego Włókniarza przegrał jednak na dystansie z Sajfutdinowem, a dosłownie na samej mecie dał się jeszcze wyprzedzić Januszowi Kołodziejowi. Człowiek Pająk drugą trójkę zapisał przy swoim nazwisku po biegu siódmym, w którym odważnym atakiem przy “płocie” na pierwszym łuku minął szybkiego w pierwszej fazie dzisiejszych zawodów, Tomasza Golloba. W trzeciej serii pierwszy punkt stracił Peter Kildemand. Duńczyk wygrał start do biegu dwunastego i na wyjściu z pierwszego łuku prowadził. W biegu tym przypomniał o sobie doskonale znający częstochowski tor, Grigorij Łaguta. Rosjanin podobnie jak w poprzednich sezonach w sposób bardzo dla siebie charakterystyczny wszedł w drugi łuk i natychmiast wyprzedził Duńczyka. Wcześniej po kolejną “trójkę” sięgnął Sajfutdinow co sprawiło, że Rosjanin miał już 4 punkty przewagi nad Kildemandem.

Porażka z Łagutą nie zdeprymowała wicelidera klasyfikacji generalnej SEC. W trzynastym wyścigu Duńczyk po starcie znalazł się na trzeciej pozycji. Na dystansie zawodnik KantorOnline Viperprint Włókniarza uporał się jednak ze swoim klubowym kolegą Rune Holtą oraz broniącym tytułu IME Martinem Vaculikiem. Sajfutdinow odpowiedział kolejnym, czwartym już zwycięstwem. Ku uciesze polskich fanów w końcu bieg wygrał również Janusz Kołodziej, który wciąż liczył się w walce o brązowy medal. W ostatniej serii startów doszło do bezpośredniego starcia Sajfutdinowa i Kildemanda. Stawkę biegu uzupełnili walczący o medal Nicki Pedersen oraz najsłabszy zawodnik dzisiejszego turnieju Jonas Davidsson. Po starcie na czele stawki znalazł się Rosjanin. Kildemand wygrał walkę o drugie miejsce z Pedersenm i “rzucił” się w pogoń za zawodnikiem Unibaksu Toruń. Ambitny Duńczyk przeszarżował i jadać pod samą bandą upadł na pierwszym łuku. Na szczęście Kildemand szybko pozbierał się z toru, ale z powtórki biegu został wykluczony. Jasne stało się wtedy, że złoty medal Indywidualnych Mistrzostw Europy powędruje w ręce Emila Sajfutdinowa. Nowo kreowany mistrz w powtórce wyścigu wygrał po raz piąty i z kompletem punktów zwyciężył fazę zasadniczą turnieju.

Oprócz Sajfutdinowa start w finale zapewnił sobie również Grigorij Łaguta, który po porażce w pierwszym wyścigu ze swoim rodakiem, w kolejnych czterech biegach odnosił przekonywujące zwycięstwa. Po fazie zasadniczej udział w zawodach zakończył Słowak Martin Vaculik. Oznaczało to, że pewnym wywalczenia brązowego medalu był już Nicki Pedersen. To właśnie wspomniany Duńczyk wraz z Januszem Kołodziejem, Tomaszem Gollobem i Peterem Kildemandem utworzyli skład biegu barażowego. W nim po starcie do przodu “wystrzelił” Kildemand. Za jego plecami trwała jednak pasjonująca walka między Kołodziejem, a Pedersenem. Obaj zawodnicy kilka razy zamieniali się pozycjami. Ostatecznie lepszy na mecie okazał się trzykrotny mistrz świata. W finale już na starcie poza zasięgiem rywali był Grigorij Łaguta. Niespodziewanie najsłabiej spod taśmy ruszył nieomylny dotąd Sajfutdinow. Były zawodnik Polonii Bydgoszcz szybko jednak wysforował się na drugą pozycję. Na przeciwległej prostej drugiego okrążenia Sajfutdinow popełnił. błąd. Niebezpiecznie podniosło jego motocykl i z impetem uderzył w dmuchane bandy znajdujące się na początku drugiego łuku. Upadek wyglądał bardzo groźnie, ale na szczęście Rosjaninowi nic się nie stało i szybko podniósł się z toru o własnych siłach. W powtórce biegu finałowego pewnie zwyciężył Grigorij Łaguta. Walkę o drugie miejsce z Peterem Kildemandem na dystansie rozstrzygnął na swoją korzyść Nicki Pedersen.

Najlepszy z reprezentantów Polski Janusz Kołodziej z dorobkiem 10 punktów zajął piątą pozycję. Za plecami zawodnika Unii Tarnów z 9 “oczkami” został sklasyfikowany Tomasz Gollob. Startujący z tzw “dziką kartą” Rune Holta był jedenasty (7 punktów). Najsłabiej z biało-czerwonych wypadł Adrian Miedziński. Wychowanek Apatora Toruń zajął czternaste miejsce (3 punkty). Szansę debiutu w prestiżowym cyklu SEC dostał w piątkowy wieczór również młodzieżowiec Włókniarza, Artur Czaja. Popularny Józek zastąpił w biegu dziewiętnastym Martina Smolinskiego. Czaja najlepiej wystartował, ale źle rozegrał pierwszy łuk i przyjechał na końcu stawki.

Wyniki:
1. Grigorij Łaguta 17 (2,3,3,3,3,3) – Rosja
2. Nicki Pedersen 11 (3,2,1,1,2,2) – Dania
3. Peter Kildemand 12 (3,3,2,3,w,1) – Dania
4. Emil Sajfutdinow 15 (3,3,3,3,3,w) – Rosja
5. Janusz Kołodziej 10 (1,2,1,3,3) – Polska
6. Tomasz Gollob 9 (3,2,3,0,1) – Polska
7. Andreas Jonsson 8 (2,1,3,2,0) – Szwecja
8. Jurica Pavlic 8 (1,0,2,2,3) – Chorwacja
9. Martin Vaculik 8 (2,0,2,2,2) – Słowacja
10. Maksim Bogdanow 7 (2,3,0,1,1) – Łotwa
11. Rune Holta 7 (1,1,2,1,2) – Polska
12. Martin Smolinski 5 (1,1,1,2,t) – Niemcy
13. Andrzej Lebiediew 3 (0,1,0,d,2) – Łotwa
14. Adrian Miedziński 3 (0,w,1,1,1) – Polska
15. Kenni Larsen 2 (0,2,0,0,0) – Dania
16. Jonas Davidsson 1 (0,0,0,0,1) – Szwecja
17. Artur Czaja 0 (0) – Polska
18. Borys Miturski NS – Polska

Bieg po biegu:
1: (65,65) Sajfutdinow, Łaguta, Smolinski, Lebiediew
2: (66,53) Kildemand, Jonsson, Pavlic, Larsen
3: (66,34) Gollob, Vaculik, Kołodziej, Davidsson
4: (66,72) Pedersen, Bogdanow, Holta, Miedziński
5: (67,09) Bogdanow, Larsen, Lebiediew, Davidsson
6: (66,53) Sajfutdinow, Kołodziej, Holta, Pavlic
7: (66,90) Kildemand, Gollob, Smolinski, Miedziński (w/u)
8: (66,31) Łaguta, Pedersen, Jonsson, Vaculik
9: (67,87) Gollob, Pavlic, Pedersen, Lebiediew
10: (66,53) Sajfutdinow, Vaculik, Miedziński, Larsen
11: (67,22) Jonsson, Holta, Smolinski, Davidsson
12: (66,91) Łaguta, Kildemand, Kołodziej, Bogdanow
13: (66,97) Kildemand, Vaculik, Holta, Lebiediew (d4)
14: (66,78) Sajfutdinow, Jonsson, Bogdanow, Gollob
15: (67,81) Kołodziej, Smolinski, Pedersen, Larsen
16: (66,94) Łaguta, Pavlic, Miedziński, Davidsson
17: (68,03) Kołodziej, Lebiediew, Miedziński, Jonsson
18: (66,80) Sajfutdinow, Pedersen, Davidsson, Kildemand (w/u)
19: (67,56) Pavlic, Vaculik, Bogdanow, Czaja
20: (67,46) Łaguta, Holta, Gollob, Larsen

Bieg barażowy:
21: (67,65) Kildemand, Pedersen, Kołodziej, Gollob

Bieg finałowy:
22: (67,62) Łaguta, Pedersen, Kildemand, Sajfutdinow (w/u)

NCD: Emil Sajfutdinow (65,65 sek) w 1. biegu
Sędziował: Aleksandr Latosiński (Ukraina)
Widzów: ok 6000