CKMAZS.com | White-Green – CKM Włókniarz Częstochowa, AZS Częstochowa
SGP: Bartosz Zmarzlik wygra u siebie? W sobotę Grand Prix Polski

SGP: Bartosz Zmarzlik wygra u siebie? W sobotę Grand Prix Polski

Rywalizacja o tytuł Indywidualnego Mistrza Świata wchodzi w decydującą fazę. Kolejnym przystankiem elitarnego cyklu Grand Prix będzie Gorzów Wielkopolski. Początek zawodów o godzinie 19.00.

Grand Prix Polski w Gorzowie Wielkopolskim rozgrywane jest nieprzerwanie od 2011 roku. Za każdym razem cieszy się ono ogromnym zainteresowaniem kibiców. Z informacji, które przekazują organizatorzy wynika, że “moda” na Grand Prix na “Jancarzu” nie przemija. W sobotę  na trybunach gorzowskiego stadionu zasiądzie bowiem nadkomplet publiczności.

Do końca tegorocznego cyklu Grand Prix pozostały jeszcze cztery turnieje. Ten najbliższy w Gorzowie Wielkopolskim może wiele wyjaśnić w kwestii klasyfikacji generalnej. Oczy kibiców będą skierowane przede wszystkim na lidera cyklu, Taia Woffindena. Brytyjczyk uwielbia gorzowski owal i zapewne w sobotę będzie chciał postawić milowy krok w kierunku mistrzowskiej korony. Przypomnijmy, iż lider Betard Sparty Wrocław, na podium gorzowskiego Grand Prix meldował się aż cztery razy. Co ciekawe, tylko raz wygrał, a miało to miejsce w sezonie 2017.

Serca zdecydowanej większości kibiców, będą rzecz jasna biły dla reprezentantów Polski. Najpoważniejszym pretendentem do zwycięstwa w MIB Nordic Gorzow FIM Speedway Grand Prix of Poland jest Bartosz Zmarzlik, który jest w grze o jeden z medali mistrzostw świata. Skoro Woffinden uwielbia gorzowski owal, to co można powiedzieć o Zmarzliku? Odpowiedź na to pytanie znajdziemy w statystykach, które są imponujące. Bartosz Zmarzlik w Grand Prix Polski w Gorzowie startował aż sześć razy, z czego pięć zakończył udziałem w finałowym biegu.

Sobotnie zawody będą bardzo ważne dla pozostałych zawodników z orłem na piersi. Identyczne cele, jak Zmarzlik ma Maciej Janowski. Wrocławianin jest trzeci w klasyfikacji przejściowej i do drugiego Fredrika Lindgrena traci zaledwie cztery “oczka”. Dwaj pozostali polscy żużlowcy, Patryk Dudek i Przemysław Pawlicki, powalczą w sobotę o utrzymanie miejsca w przyszłorocznym cyklu. W trudnej sytuacji jest przede wszystkim Pawlicki, który w klasyfikacji przejściowej plasuje się dopiero na 13. miejscu.

Kibice forBET Włókniarza będą trzymać kciuki za Fredrika Lindgrena i Mateja Zagara. Ten pierwszy poobijał się ostatnio w Tarnowie, ale w sobotę zapowiada walkę o całą pulę. W podobnym tonie wypowiada się Słoweniec, który drży o utrzymanie miejsca w czołowej ósemce, gwarantującej udział w cyklu Grand Prix 2018. – Speedway Grand Prix to moje życie i chcę tutaj występować. Lubię to. Kocham speedway. Grand Prix to właśnie miejsce, w którym chcę się być – powiedział na łamach speedwaygp.com, Matej Zagar. Na cztery rundy przed końcem sezonu, 17-krotny mistrz Słowenii zajmuje 9. miejsce i do ósmego Artioma Łaguty traci trzy punkty.

Klasyfikacja Grand Prix: 1 Tai Woffinden 91, 2 Fredrik Lindgren 74, 3 Maciej Janowski 70, 4 Bartosz Zmarzlik 69, 5 Emil Sajfutdinow 62, 6 Patryk Dudek 56, 7 Greg Hancock 56, 8 Artiom Łaguta 53, 9 Matej Zagar 50, 10 Nicki Pedersen 46, 11 Jason Doyle 44, 12 Chris Holder 43, 13 Przemysław Pawlicki 27, 14 Craig Cook 21, 15 Martin Vaculik 17, 16 Niels-Kristian Iversen 9, 17 Krzysztof Kasprzak 7, 18 Andreas Jonsson 7, 19 Vaclav Milik 6, 20 Peter Ljung 5, 21 Michael Jepsen Jensen 4, 22 Oliver Berntzon 3, 23 Maksym Drabik 2, 24 Bartosz Smektała 2, 25 Robert Lambert 1, 26 Mikkel Michelsen 1, 27 Joel Kling 1.