CKMAZS.com | White-Green – CKM Włókniarz Częstochowa, AZS Częstochowa

SGP: Jason Doyle w drodze po złoto – echa Grand Prix Sztokholmu

Jason Doyle zmierza po pierwszy w swojej karierze tytuł Indywidualnego Mistrza Świata. Australijczyk w minioną sobotę wygrał w Sztokholmie i został nowym liderem cyklu.

Dla Australijczyka było to trzecie z rzędu zwycięstwo w turnieju Grand Prix. Popularny “Doyley” triumfował w wielkim stylu i wydaje się, że pewnie zmierza po mistrzowski tytuł. Aktualnie ma pięć punktów przewagi nad drugim w klasyfikacji Gregiem Hancockiem. – Ten rok jest dla mnie wyjątkowy. Cały czas jestem pod wrażeniem tego, co udało mi się osiągnąć. Wygranie trzech turniejów z rzędu jest czymś niewiarygodnym. Oczywiście doskonale zdaję sobie sprawę z tego, że do pełni szczęścia jeszcze długa droga. W finałowym biegu miałem do zrealizowania swój plan, który zakładał trzymanie się krawężnika. Kluczowy był pierwszy łuk, w którym rywale nie zdołali mnie objechać po zewnętrznej – powiedział Jason Doyle.

Na drugim stopniu podium uplasował się kolejny Australijczyk, Chris Holder. Były Indywidualny Mistrz Świata wciąż pozostaje w grze o brązowy krążek. Wydaje się, że kluczowy dla “Kangura” turniej odbędzie się za tydzień w Toruniu. – Początek zawodów w Sztokholmie był dla mnie bardzo trudny. Gdyby mi ktoś po pierwszym moim biegu powiedział, że będę drugi w finale, to brałbym taki wynik w ciemno. W drugiej fazie zawodów udało się złapać odpowiednią prędkość. Jest to zasługa mojego teamu – dodał Chris Holder.

Swoją wysoką formą “zaskakuje” z kolei Fredrik Lindgren. Szwed godnie zastępuje wielkiego nieobecnego tegorocznego cyklu, Jarosława Hampela. “Fredka” na Friends Arenie wywalczył znakomite trzecie miejsce. – Bardzo mnie cieszy powrót na podium w tak prestiżowych zawodach. Wynik cieszy tym bardziej, bo wywalczony przed własną publicznością. Kluczowy dla moich dzisiejszych losów był inauguracyjny bieg, który udało mi się wygrać. Ten fakt uporządkował mój stan psychiczny – zakończył Fredrik Lindgren.