CKMAZS.com | White-Green – CKM Włókniarz Częstochowa, AZS Częstochowa

SGP: Jubileuszowy turniej Hancocka – zapowiedź Grand Prix Sztokholmu

W sobotę (24 września) na stadionie Friends Arena w Sztokholmie rozegrana zostanie IX. runda cyklu Grand Prix. Początek zawodów tradycyjnie o godzinie 19.00.

Tegoroczne zmagania o tytuł Indywidualnego Mistrza Świata wchodzą w decydującą fazę. Wydaje się, że w walce o złoty medal pozostają już tylko Greg Hancock, Jason Doyle i Tai Woffinden. Do walki o “pudło” aspirują również Bartosz Zmarzlik i Chris Holder.

Oczywiście głównym faworytem do złota wciąż jest Greg Hancock. Dla Amerykanina występ w Sztokholmie będzie czymś wyjątkowym. To właśnie tutaj “Grin” odjedzie swój dwusetny turniej w elitarnym cyklu Grand Prix. Najlepszym sposobem na uczczenie jubileuszu będzie rzecz jasna wygrana, która jest wielce prawdopodobna. To, że Hancock potrafi się ścigać na Friends Arenie udowodnił w sezonach 2014 i 2015. W obu przypadkach zajął znakomite drugie miejsce. Języczkiem u wagi niech będzie fakt, że dwa lata temu musiał on uznać wyższość Jarosława Hampela.

W sobotni wieczór warto będzie również śledzić poczynania Jasona Doyla. Australijczyk w znakomitym stylu triumfował przed dwoma tygodniami w Teterow, czym zgłosił swoje mistrzowskie aspiracje. Jeżeli w Sztokholmie zdoła zniwelować straty do Hancocka to w Toruniu i Melbourne szykuje się walka na przysłowiowe noże. Lepszego miejsca do odrabiania strat nie mógł sobie z kolei wymarzyć obrońca mistrzowskiego tytułu, Tai Woffinden, który wygrał w Sztokholmie przed rokiem.

Na torze w Sztokholmie zaprezentuje się trójka reprezentantów Polski. Najwyższe notowania ma Bartosz Zmarzlik, który przy odrobinie szczęścia będzie w stanie pokrzyżować szyki najlepszym. Nie bez szans na zajęcie miejsc w czołowej ósemce zawodów są Piotr Pawlicki i Maciej Janowski.

Wielkim nieobecnym sobotniej eliminacji Grand Prix będzie Nicki Pedersen. Duńczyk najprawdopodobniej już w tym sezonie nie pojawi się na torze. Przypomnijmy, iż Pedersen w wyniku upadku podczas finałowego biegu Zlatej Prilby w Pardubicach, doznał wstrząśnienia mózgu, urazu nadgarstka, złamania czterech żeber i uszkodzenia szóstego kręgu szyjnego. Pod wielkim znakiem zapytania stoi również występ Szweda, Andreasa Jonssona.

W sobotę nie zabraknie natomiast akcentu częstochowskiego. Zawodnikiem, który pojedzie w tym turnieju z dziką kartą jest Jacob Thorssell. Dla zawodnika Eko-Dir Włókniarza będzie to debiut w elitarnym cyklu.