CKMAZS.com | White-Green – CKM Włókniarz Częstochowa, AZS Częstochowa

SGP: Zatkał usta malkontentom, czyli echa Grand Prix Szwecji w Sztokholmie

Jarosław Hampel z kompletem 21 punktów na koncie zdominował sobotnie Grand Prix Szwecji w Sztokholmie. Na drugim stopniu podium uplasował się Greg Hancock, a na trzecim Krzysztof Kasprzak.

“Polskie Grand Prix” – tak w telegraficznym skrócie można podsumować kolejną eliminację tegorocznych zmagań o indywidualne mistrzostwo świata, którą rozegrano na krytym stadionie w Sztokholmie. Bohaterem zawodów na przepięknej Friends Arenie był bez wątpienia Jarosław Hampel, który nie zaznał goryczy porażki. Przekonywujące zwycięstwo reprezentanta Polski jest ogromnym zaskoczeniem, gdyż “Mały” w ostatnim czasie prezentował się dość mizernie. Fatalna postawa w poprzednich turniejach Grand Prix zepchnęła Hampela na 14 miejsce w klasyfikacji. W Sztokholmie nastąpił niesamowity zwrot sytuacji. 21 punktów wystarczyło, żeby awansować na 8 miejsce w generalce. – Jeszcze kilka tygodni temu myślałem że nie nadaję się już do jazdy na żużlu ponieważ byłem kompletnie załamany. Ciężko się jeździ kiedy nie jesteś w 100% pewny siebie kiedy siedzisz na motocyklu. Naprawdę ciężko rozwiązać wszystkie swoje problemy w jeden dzień. Po tylu złych startach, ciężko pracowałem nad samym sobą aby znaleźć przyczynę moich problemów, a to nie łatwe. Czasami trzeba zrobić krok do tyłu aby potem postawić dwa do przodu. I właśnie czuję że tak się stało. Oczywiście miałem trochę problemów ze sprzętem, ale kiedy byłem na torze w ogóle w siebie nie wierzyłem. Jednak nie załamałem się całkowicie. Starałem się myśleć pozytywnie i z dnia na dzień uczyłem się sam siebie. Znalazłem dla siebie najlepsze rozwiązania i jak ponowie cieszyć się jazdą. Teraz czuję się znacznie lepiej. Czasami trudno jest od razu znaleźć właściwą drogę. Gdy przez wiele lat jeździsz na wysokim poziomie i potem nagle twoja forma spada głęboko w dół ,naprawdę ciężko jest wrócić na właściwe ścieżki. Ale wiele się nauczyłem i otworzyło to moje oczy na ludzi wokół mnie, kto jest ze mną a kto nie. Znów mogę usiąść na motocykl i cieszyć się z tego. I to jest najważniejsze. Czułem to dziś na torze i mam nadzieję że tak będzie do końca tego sezonu no i oczywiście w przyszłym również. W internecie i w prasie pojawiało się wiele różnych rzeczy na mój temat które nie tylko były negatywne ale dużo było w tym nieprawdy. Nie wiem kto to pisał. Ale nie chcę z tym walczyć. Chcę być ponad tym i koncentrować się na tym co muszę zrobić aby powrócić do formy. A dzisiejsze zwycięstwo to znakomita odpowiedź na te wszystkie rzeczy – mówił tuż po zakończeniu zawodów Jarosław Hampel.

Kolejny dobry występ w tegorocznym cyklu zanotował kolejny Polak – Krzysztof Kasprzak. Trzecie miejsce w wielkim finale spowodowało, że “Kasper” jest o krok od wywalczenia jednego z medali mistrzostw świata. Na dzień dzisiejszy wszystko wskazuje na to, że będzie on w kolorze srebrnym lub brązowym. Bezpośrednią walkę o jeden z nich “Kasper” stoczy zapewne z Taiem Woffindenem. Krzysztof Kasprzak w kontekście sobotniego turnieju może mówić o niedosycie. Wszystko za sprawą pewnych zwycięstw w dwóch pierwszych biegach i nerwowej postawie w środkowej fazie zawodów. – Próbowałem dwóch motocykli i żaden z nich nie pracował tak jak powinien. Byłem bardzo szybki w pierwszych dwóch wyścigach a potem miałem problemy. Na półfinał wziąłem trzeci motocykl i szanse były 50/50. Ale zadziałał naprawdę dobrze. Troszkę osłabiłem silnik na finał i to był błąd. Ale zdobyłem 11 punktów a taki był mój plan przed turniejem. Zakładałem 10 – 11 punktów. Chciałem z tego miejsca bardzo pogratulować Jarkowi. W ostatnich kilku tygodniach pisali o nim same nieprawdziwe rzeczy. Teraz każdy mógł zobaczyć jak jeździ kiedy jest w optymalnej formie. Tak jak Greg Hancock również Kasprzak zaprzecza aby myślał o zdobyciu tytułu: „przed sezonem moim planem było wywalczyć miejsce w pierwszej ósemce. Teraz jestem w pierwszej trójce i jestem z tego szczęśliwy. Cokolwiek Bóg da mi w Toruniu będę z tego zadowolony. Jeśli będzie to medal to będzie to marzenie, marzenie które się ziści – powiedział aktualny wicelider cyklu Grand Prix.

W wielkim stylu po kontuzji ręki powrócił Greg Hancock. Amerykanin turniej rozpoczął wprawdzie od zera, ale w kolejnych biegach było już zdecydowanie lepiej. Mocną bronią Hancocka był bez wątpienia start, który w większości wyścigów decydował o kolejności na mecie. Drugie miejsce w finale powoduje, że sympatyczny “Grin” najprawdopodobniej za dwa tygodnie będzie świętował tytuł mistrzowski. – Postawiłem przed sobą wysokie oczekiwania i definitywnie je zrealizowałem. Jestem podekscytowany teraz. Nie jeździłem od prawie miesiąca. Zrobiłem kilka treningowych kółek w czwartek a potem trenowałem na oficjalnym treningu w piątek. Czuje się znakomicie. Drugie miejsce w Sztokholmie to duże osiągnięcie dla mnie osobiście w związku z moją pewnością siebie. To miłe że cała praca jaką włożyliśmy w przygotowania opłaciła się – stwierdził Amerykanin.

Z uśmiechem na twarzy Friends Arenę opuszczali również Chris Holder, Andreas Jonsson i Matej Zagar. 5 miejsce Słoweńca cieszy przede wszystkim Macieja Janowskiego, który będzie pełnoprawnym uczestnikiem przyszłorocznego cyklu Grand Prix.

Zadowoleni ze swojego występu w Grand Prix Szwecji nie mogą być Tai Woffinden i Nicki Pedersen. Pierwszy z nich odpadł w półfinale tracąc tym samym szansę na obronę tytułu. “Power” z kolei z dorobkiem sześciu punktów na koncie uplasował się na odległym 12 miejscu.

Wyniki:
1. Jarosław Hampel (Polska) – 21 (3,3,3,3,3,3,3) + 1. miejsce w finale
2. Greg Hancock (USA) – 15 (0,3,2,3,3,2,2) + 2. miejsce w finale
3. Krzysztof Kasprzak (Polska) – 11 (3,3,1,0,1,2,1) + 3. miejsce w finale
4. Chris Holder (Australia) – 13 (2,2,3,0,3,3,0) + 4. miejsce w finale
5. Matej Zagar (Słowenia) – 12 (2,1,2,3,3,1)
6. Andreas Jonsson (Szwecja) – 12 (1,3,2,3,2,1)
7. Fredrik Lindgren (Szwecja) – 9 (2,2,3,2,0,0)
8. Tai Woffinden (Wielka Brytania) – 7 (3,2,0,2,0,0)
9. Martin Smolinski (Niemcy) – 7 (3,1,1,1,1)
10. Thomas H. Jonasson (Szwecja) – 7 (2,1,0,2,2)
11. Troy Batchelor (Australia) – 6 (0,0,3,1,2)
12. Nicki Pedersen (Dania) – 6 (1,2,0,1,2)
13. Michael Jepsen Jensen (Dania) – 4 (1,0,2,1,w)
14. Chris Harris (Wielka Brytania) – 4 (1,1,1,0,1)
15. Kim Nilsson (Szwecja) – 3 (0,0,0,2,1)
16. Kenneth Bjerre (Dania) – 1 (0,0,1,0,w)

17. Oliver Berntzon (Szwecja) – NS
18. Jacob Thorssell (Szwecja) – NS

Bieg po biegu:
1. Kasprzak, Zagar, Jepsen Jensen, Batchelor
2. Smolinski, Jonasson, Harris, Bjerre
3. Hampel, Holder, Jonsson, Hancock
4. Woffinden, Lindgren, Pedersen, Nilsson
5. Hancock, Lindgren, Zagar, Bjerre
6. Jonsson, Pedersen, Smolinski, Jepsen Jensen
7. Hampel, Woffinden, Jonasson, Batchelor
8. Kasprzak, Holder, Harris, Nilsson
9. Hampel, Zagar, Smolinski, Nilsson
10. Holder, Jepsen Jensen, Bjerre, Woffinden
11. Batchelor, Hancock, Harris, Pedersen
12. Lindgren, Jonsson, Kasprzak, Jonasson
13. Zagar, Jonasson, Pedersen, Holder
14. Hampel, Lindgren, Jepsen Jensen, Harris
15. Jonsson, Nilsson, Batchelor, Bjerre
16. Hancock, Woffinden, Smolinski, Kasprzak
17. Zagar, Jonsson, Harris, Woffinden
18. Hancock, Jonasson, Nilsson, Jepsen Jensen (w/u)
19. Holder, Batchelor, Smolinski, Lindgren
20. Hampel, Pedersen, Kasprzak, Bjerre (w/u)

Półfinał
21. Hampel, Kasprzak, Jonsson, Lindgren
22. Holder, Hancock, Zagar, Woffinden

Finał:
23. Hampel, Hancock, Kasprzak, Holder