CKMAZS.com | White-Green – CKM Włókniarz Częstochowa, AZS Częstochowa

SGP: Żużlowa elita zawita do Sztokholmu

W sobotę (26 września) na stadionie Friends Arena w Sztokholmie rozegrana zostanie kolejna runda tegorocznego cyklu Grand Prix. Początek zmagań zaplanowano na godzinę 19.00.

Do zakończenia rywalizacji w tegorocznym cyklu Grand Prix pozostały zaledwie trzy rundy. Miejscami trzech ostatnich rund będą wspomniany Sztokholm, Toruń i Melbourne.

Po dziewięciu rundach Grand Prix 2015 zdecydowanym liderem przejściowej klasyfikacji jest Tai Woffinden, który pewnie zmierza po drugi w swojej karierze tytuł indywidualnego mistrza świata. Brytyjczyk w tegorocznym cyklu prezentuje niezwykle stabilną i równą formę, co powinien potwierdzić w sobotni wieczór. Na potknięcie lidera Betard Sparty Wrocław liczy obrońca mistrzowskiego tytułu, Greg Hancock, który traci do Woffindena aż 25 punktów. Wydaje się, iż Sztokholm, to jedno z kluczowych miejsc, gdzie ta strata może zostać w niewielkim stopniu zniwelowana. Hancock na torze Friends Areny czuje się bowiem wyśmienicie, co potwierdził ubiegłorocznym występem. Amerykanin zakwalifikował się wówczas do finałowego biegu, w którym musiał uznać wyższość fenomenalnie spasowanego z torem Jarosława Hampela.

Zaledwie 4 punkty do Grega Hancocka traci Nicki Pedersen. W jeździe popularnego “Powera”brak jest systematyczności, dlatego trudno sobie wyobrazić sytuację, w której wyprzedza on w generalce Woffindena. Niemniej Pedersen, to niezwykle ambitny zawodnik i na Friends Arenie zrobi wszystko, żeby zakwalifikować się do finałowego wyścigu.

Do grona faworytów należy również zaliczyć Chrisa Holdera i Mateja Zagara. Przed rokiem uplasowali się oni odpowiednio na czwartym i piątym miejscu. Sobotni turniej będzie istotny przede wszystkim dla Słoweńca, który wciąż ma realną szansę na wywalczenie medalu indywidualnych mistrzostw świata.

Grand Prix Szwecji będzie niezwykle ważne dla zawodników, którzy chcą zachować miejsce w czołowej ósemce cyklu. Polscy kibice będą zapewne trzymać kciuki za Macieja Janowskiego, dla którego tor w Sztokholmie będzie wielką niewiadomą. W tym przypadku na potknięcie wrocławskiego żużlowca liczą Michael Jepsen Jensen i Peter Kildemand. Szyki faworytom będzie chciał pokrzyżować przede wszystkim Kildemand, któremu tory czasowe, co pokazały rundy w Cardiff i Horsens bardzo odpowiadają.

Uczestnicy Grand Prix Szwecji

Greg Hancock #45 (USA)

Krzysztof Kasprzak #507 (Polska)

Nicki Pedersen #3 (Dania)

Tai Woffinden #108 (Wielka Brytania)

Matej Zagar #55 (Słowenia)

Andreas Jonsson #100 (Szwecja)

Chris Holder #23 (Australia)

Peter Kildemand #33 (Dania)

Troy Batchelor #75 (Australia)

Niels-Kristian Iversen #88 (Dania)

Chris Harris #37 (Wielka Brytania)

Jason Doyle #69 (Australia)

Maciej Janowski #71 (Polska)

Michael Jepsen Jensen #52 (Dania)

Tomas H Jonasson #30 (Szwecja)

Z dziką kartą w Grand Prix Szwecji pojedzie Antonio Lindbaeck. Podczas turnieju na Friends Arenie rezerwowymi będą Fredrik Lindgren i Kim Nilsson.