CKMAZS.com | White-Green – CKM Włókniarz Częstochowa, AZS Częstochowa

Sprowadzeni na ziemię, czyli echa blamażu Włókniarza w Pile

Nawet w najczarniejszych snach kibice Włókniarza nie przypuszczali, że biało-zieloni w inauguracyjnym meczu Nice Polskiej Ligi Żużlowej doznają tak bolesnej i kompromitującej porażki. Na torze przy ul. Bydgoskiej srogiej lekcji naszej ekipie udzielili zawodnicy Polonii Piła, którzy zwyciężyli 61-29.

Hit kolejki, szlagier —  to tylko niektóre określenia, jakie padały w kontekście, tego wszystkiego, co miało się wydarzyć w Pile. Eko-Dir Włókniarz Częstochowa na mecz z Polonią jechał w roli może nie zdecydowanego, ale jednak faworyta. Żużlowa rzeczywistość okazała się jednak brutalna. Częstochowianie na tle gospodarzy wyglądali niczym dzieci we mgle. Bezradność na torze i brak jakiejkolwiek pozytywnej reakcji w częstochowskim parku maszyn były w tym spotkaniu bardzo widoczne. Dostrzegli to również kibice, którzy bardzo krytycznie ocenili występ swoich pupili.

Jednym z nielicznych zawodników Eko-Dir Włókniarza, który spełnił pokładane w nim nadzieje, był bez wątpienia Artur Czaja. Popularny “Józek” nie ustrzegł się wprawdzie kilku błędów, ale 9 zdobytych punktów pozwala pozytywnie ocenić jego występ. – Cieszę się z powrotu do mojego macierzystego klubu. Szczerze mówiąc, to nie spodziewałem się, że przegramy ten mecz tak wysoko. Cieszę się, że pojechałem najlepiej z całego zespołu, ale do końca zadowolony nie jestem, bo w sześciu startach dziewięć punktów to średni wynik. Gratuluję chłopakom z Piły, bo pokazali, że znakomicie potrafią rozczytywać wszystkie ścieżki na tym torze. 

Rozgoryczony i zniesmaczony dyspozycją częstochowian był menedżer Eko-Dir Włókniarza, Michał Finfa. – Dzisiejszy mecz zweryfikował naszą wartość i sprowadził nas na ziemię. Wyglądało to naprawdę źle, dlatego jak najszybciej musimy podjąć odpowiednie kroki. Mamy nadzieję, że weźmiemy się w garść i nasze kolejne mecze będą lepsze w naszym wykonaniu. Treningów mieliśmy bardzo mało, a pilski zespół zdołał ich odbyć jednak trochę więcej.

Całkowicie odmienne nastroje panowały w obozie pilskiej Polonii. Fenomenalne zawody odjechali wszyscy zawodnicy. – Jestem bardzo zadowolony z wyniku. Przed meczem obstawiałem wprawdzie nasze zwycięstwo, ale w granicach do dziesięciu punktów. Chłopaki pokazali jednak prawdziwą wartość i profesjonalizm. Przede wszystkim znakomicie odczytali warunki torowe, które na treningach było troszkę inne. Mam nadzieję, że w kolejnych meczach nasza dyspozycja będzie na podobnym poziomie – powiedział menedżer Polonii Piła, Tomasz Żentkowski.

Liderami pilskiego zespołu okazali się doskonale znany w Częstochowie Michał Szczepaniak i Norbert Kościuch. – Dzisiaj miałem starty lepsze i gorsze. Ten tor jest specyficzny, trzeba się trochę na nim najeździć, żeby się dostosować. Nam się to udało i widać efekty – powiedział Michał Szczepaniak. Przed przyjściem do Piły miałem pełną świadomość tego, że muszę tutaj ostro potrenować, żeby rozgryźć specyfikę tego toru. Jak widać, udało się ten plan zrealizować – dodał uszczęśliwiony Norbert Kościuch

źródło: inf. własna+speedwayinfo.pl