CKMAZS.com | White-Green – CKM Włókniarz Częstochowa, AZS Częstochowa

Szkolne błędy, czyli echa meczu Unibax – KantorOnline Viperprint Włókniarz

Żużlowcy KantorOnline Viperprint Włókniarza Częstochowa nie zdołali “odczarować” toruńskiej MotoAreny. W minioną niedzielę podopieczni Jarosława Dymka ulegli miejscowemu Unibaksowi 36:54.

Przed meczem niewielu było takich, którzy stawiali na zwycięstwo Włókniarza. W Toruniu Lwy musiały sobie bowiem radzić bez kontuzjowanego Grigorija Łaguty, który najprawdopodobniej zakończył tegoroczny sezon. Zawodnik przebywa aktualnie w Poznaniu, gdzie we wtorek (24 czerwca) przejdzie operację kontuzjowanej nogi. Swoje problemy przed niedzielnym meczem mieli również gospodarze, którzy nie mogli skorzystać z usług Australijczyka Chrisa Holdera (kontuzja nadgarstka – dod. red.).

Absencja Łaguty w żaden sposób nie usprawiedliwia jednak tak wysokiej porażki biało-zielonych. Co gorsza niektórzy zawodnicy Włókniarza na torze MotoAreny zachowywali się jak przysłowiowe dzieci we mgle. Największe pretensje należy kierować przede wszystkim do Grzegorza Walaska i Michaela Jepsena Jensena. Rażące błędy techniczne popełniane przez wyżej wymienionych zawodników kosztowały nasz zespół utratę kilku cennych punktów. Pomeczowy obraz mógłby być jeszcze gorszy, gdyby nie skuteczna postawa Petera Kildemanda i Rune Holty.

Częstochowianie szanse na sprawienie niespodzianki zaprzepaścili w pierwszej serii startów. Wykluczenie Adriana Miedzińskiego i defekt Tomasza Golloba spowodowały, że Lwy mogły pokusić się o dwa podwójne zwycięstwa. Niestety, na “trasie” punktowanych pozycji nie potrafili utrzymać Mirosław Jabłoński i Michael Jepsen Jensen. Szkolne błędy naszych zawodników bezlitośnie wykorzystali Darcy Ward i Wiktor Kułakow.

Perfekcyjny start i nieumiejętność utrzymania punktowanej pozycji – tak w skrócie można podsumować dyspozycję gości w drugiej serii startów. Częstochowianie ogromną szansę na odwrócenie losów spotkania zaprzepaścili w biegu szóstym, w którym para Holta – Jabłoński była blisko pokonania Sajfutdinowa i Fajfera. Niestety błąd Jabłońskiego spowodował, że skończyło się wynikiem 3:3. Chwilę później ponownie skompromitował się Walasek, który w dziecinny wręcz sposób został wyprzedzony przez Kułakowa. Na domiar złego w ósmym biegu dnia porażkę 1:5 ponieśli Kildemand i Jensen.

Popularny “Pająk” zrehabilitował się w kolejnym biegu. Duńczyk w parze z Holtą pokonali 4:2 Miedzińskiego i Kułakowa. To było jednak wszystko, na co było stać częstochowską ekipę w tym meczu. W kolejnych biegach dominacja miejscowych nie podlegała już dyskusji. Ochotę do jazdy naszemu zespołowi wybił z głowy kapitalnie dysponowany Paweł Przedpełski.

Po meczu powiedzieli:

Rune Holta (zawodnik KantorOnline Viperprint Włókniarza Częstochowa) – Był to bardzo trudny mecz. Unibax udowodnił dziś, że wygrać z nimi jest niezwykle trudno, tym bardziej w Toruniu. Staraliśmy się, ale jak widać niewystarczająco.

Jarosław Dymek (menedżer KantorOnline Viperprint Włókniarza Częstochowa) – Nasz problem w Toruniu jest taki, że od połowy zawodów miejscowi nam odjeżdżają. Ciężko jest odrobić stratę w sytuacji, gdy punktuje dwóch zawodników. Dzisiaj nasz wynik ciągnęli Rune Holta i Peter Kildemand. Do meczu podchodziliśmy z zamiarem odniesienia zwycięstwa, ale ciężko o nie walczyć, gdy punktuje dwóch zawodników.

Paweł Przedpełski (zawodnik Unibaksu Toruń) – Jestem bardzo zadowolony z mojego występu. Przy okazji w poniedziałek są moje urodziny, więc wyszedł mi taki prezent, taka niespodzianka. W biegu. 10 było bardzo ciasno, ale na zamykanie gazu nie było już czasu. Grzegorz myślał, że jadę po lewej stronie, tam mnie szukał, ale udało mi się go wyprzedzić i przywieźliśmy z Darcym 5:1.

Stanisław Chomski (trener Unibaksu Toruń) To nie jest rywal, który przyjechał aby odfajkować zawody. Patrząc na składy można powiedzieć, że my jak i Częstochowa straciliśmy po jednym z liderów. Ten skład, który ma Częstochowa predysponuje ich do walki o czwórkę, z różnych względów jednak to się nie układa. Zarówno nam, jak i im potrzebne są punkty. Jak ktoś wyliczył nasz margines błędu to trzy porażki. Tyle już mamy, jednak malutki margines błędu jeszcze jest. Niemniej jednak przydałoby się wywieźć punkty z takich terenów jak Gorzów czy Tarnów, nie mówiąc o reszcie meczów, które musimy wygrać żeby myśleć o realizacji planów.

KantorOnline Viperprint Włókniarz Częstochowa – 36:
1. Peter Kildemand – (3,1*,1,3,2,0) 10+1
2. Michael Jepsen Jensen – (1,2,0,0,3) 6
3. Mirosław Jabłoński – (1,0,-,-) 1
4. Rune Holta – (3,3,1,1,2,2) 12
5. Grzegorz Walasek – (d,1,1,0,-) 2
6. Artur Czaja – (1,2,0,0,1) 4
7. Hubert Łęgowik – (0,1,-) 1

Unibax Toruń – 54:
9. Wiktor Kułakow – (2,3,0,1,-) 6
10. Adrian Miedziński – (w,w,2,2*,-) 4+1
11. Darcy Ward – (2,3,3,3,1) 12
12. Tomasz Gollob – (d,0,-,3) 3
13. Emil Sajfutdinow – (2*,1*,2*,3,3) 11+3
14. Oskar Fajfer – (2*,2,1,0) 5+1
15. Paweł Przedpełski – (3,3,3,2*,2) 13+1

Bieg po biegu:
1. (60,03) Kildemand, Kułakow, Jensen, Miedziński (w/u) 2:4
2. (59,69) Przedpełski, Fajfer, Czaja, Łęgowik 5:1 (7:5)
3. (59,87) Holta, Ward, Jabłoński, Gollob (d/st) 2:4 (9:9)
4. (59,16) Przedpełski, Sajfutdinow, Łęgowik, Walasek (d3) 5:1 (14:10)
5. (60,16) Ward, Jensen, Kildemand, Gollob 3:3 (17:13)
6. (60,15) Holta, Fajfer, Sajfutdinow, Jabłoński 3:3 (20:16)
7. (60,93) Kułakow, Czaja, Walasek, Miedziński (w/su) 3:3 (23:19)
8. (59,94) Przedpełski, Sajfutdinow, Kildemand, Jensen 5:1 (28:20)
9. (60,28) Kildemand, Miedziński, Holta, Kułakow 2:4 (30:24)
10. (60,34) Ward, Przedpełski, Walasek, Czaja 5:1 (35:25)
11. (60,84) Sajfutdinow, Miedziński, Holta, Jensen 5:1 (40:26)
12. (60,34) Ward, Kildemand, Fajfer, Czaja 4:2 (44:28)
13. (60,69) Gollob, Holta, Kułakow, Walasek 4:2 (48:30)
14. (60,43) Jensen (D), Przedpełski (A), Czaja (B), Fajfer (C) 2:4 (50:34)
15. (60,75) Sajfutdinow (D), Holta (A), Ward (B), Kildemand (C) 4:2 (54:36)