CKMAZS.com | White-Green – CKM Włókniarz Częstochowa, AZS Częstochowa

Szwecja w finale! Dramat Hampela

Reprezentacja Szwecji triumfowała w rozegranym w sobotę w Gnieźnie półfinale Drużynowego Pucharu Świata. W barażu o prawo startu w wielkim finale powalcza reprezentacje Polski i Rosji.

Zdecydowanymi faworytami gnieźnieńskiego półfinału byli podopieczni Marka Cieślaka. Niestety żużel po raz kolejny pokazał jednak swoje czarne oblicze. W 4. biegu doszło do groźnie wyglądającego upadku z udziałem m.in. Jarosława Hampela. Skutki feralnego zdarzenia okazały się opłakane. Lider polskiej reprezentacji został odwieziony do szpitala, gdzie stwierdzono u niego złamanie kości udowej. Dość kontrowersyjny regulamin spowodował, że do końca zawodów nasi żużlowcy musieli sobie radzić w trójkę. W miejsce kontuzjowanego Jarosława Hampela nie mógł bowiem wskoczyć obecny w parku maszyn rezerwowy Krzysztof Buczkowski.

Poważna kontuzja Hampela nie załamała jednak młodych gniewnych w postaci Bartosza Zmarzlika, Macieja Janowskiego i Przemysława Pawlickiego. Cała trójka walczyła niezwykle dzielnie i spełniła pokładane w nich nadzieje. Nasi reprezentanci walczyli często na granicy ryzyka, co budzi ogromny szacunek. Wydaje się jednak, iż o bezpośrednim awansie do finału mowy być nie mogło. Pod nieobecność Hampela, każdy z wyżej wymienionych zawodników musiałby praktycznie zwyciężać w każdym swoim starcie.

Na taki rozwój sytuacji nie pozwolili jednak Szwedzi. Nie było im jednak łatwo. Losy zwycięstwa rozstrzygnęły się dopiero w ostatniej serii startów, w której przysłowiową kropkę nad i postawili Antonio Lindbaeck i Linus Sundstroem.

Bez jakichkolwiek szans na zwycięstwo przystąpili do sobotnich zawodów Rosjanie i Czesi. Ci pierwsi zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami wystartowali bez kontuzjowanego Emila Sajfutdinowa, z kolei podopieczni Milana Spinki przyjechali do pierwszej stolicy Polski po naukę. Jednym z nielicznych zawodników naszych południowych sąsiadów, który próbował podjąć walkę z rywalami był Vaclav Milik.

Powiedzieli po zawodach:

Andreas Jonsson (kapitan reprezentacji Szwecji) – Jestem bardzo szczęśliwy, że drużyna szwedzka wygrała. Niestety nasz sukces osiągnęliśmy jednak w bardzo smutnych okolicznościach. Trzymamy mocno kciuki za Jarka, żeby jak najszybciej doszedł do siebie. Oczywiście przyjechaliśmy tutaj wygrać, ale stała się rzecz bardzo nieprzyjemna, gdyż reprezentacja Polski straciła swojego najlepszego zawodnika i przegrała ze względu na okoliczności niezależne od naszego zespołu. 

Antonio Lindbaeck (reprezentant Szwecji) – Przyjechałem tutaj wygrać i jestem z siebie zadowolony. Oczywiście osiągnęliśmy sukces, ale to nie jest ta droga, którą chcieliśmy wygrać zawody. My chcieliśmy pokonać Polaków w ich optymalnym składzie. Mam nadzieję, że Jarek wkrótce, w pełni sił wróci na tor.

Morgan Andersson (menedżer reprezentacji Szwecji) – Oczywiście zwycięstwo było w naszym zasięgu, ale nie spodziewaliśmy się, że będzie to zwycięstwo okupione poważną kontuzją lidera drużyny polskiej. Jest to dla nas bardzo smutna sytuacja. 

Marek Cieślak (menedżer reprezentacji Polski) – Kontuzja Jarka jest bardzo poważna, gdyż złamał on udo w dwóch miejscach, a na dodatek pojawił się krwotok. Muszę pochwalić moich zawodników, którzy pomimo straty kapitana drużyny odjechali znakomite zawody. W trójkę ciężko jest wygrać, gdyż z góry musieliśmy sobie dopisać pięć zer. Uważam, że z Jarkiem spokojnie byśmy sobie poradzili, a tak musimy pogratulować Szwedom. Mam nadzieję, że w barażu powalczymy skutecznie o finał.

Maciej Janowski (reprezentant Polski) – Od samego początku byliśmy na straconej pozycji. Robiliśmy jednak wszystko, co w naszej mocy, żeby osiągnąć jak najlepszy wynik i to nam się udało. Do Vojens jedziemy walczyć i sprawić niespodziankę w postaci medalu. Chcemy go zadedykować Jarkowi. 

I Szwecja – 40
1.
Antonio Lindbaeck – 11 (2,1,3,3,2)
2.
Andreas Jonsson – 8 (3,0,3,1,1)
3.
Linus Sundstroem – 12 (3,2,1,3,3)
4.
Peter Ljung – 9 (1,3,2,1,2)

II Polska – 36
1.
Jarosław Hampel – 0 (u/-,-,-,-,-)
2.
Przemysław Pawlicki – 13 (3,3,2,2,3)
3.
Maciej Janowski – 13 (2,3,2,3,3)
4.
Bartosz Zmarzlik – 10 (3,3,1,d,3)

III Rosja – 27
1.
Andriej Kudriaszow – 2 (w,0,-,1,1,0)
2.
Artiom Łaguta – 11 (w,1,3,4!,3,-)
3.
Renat Gafurov – 5 (0,2,-,2,1)
4.
Witalij Biełousow – 9 (w,1,3,1,2,2)

IV Czechy – 20
1.
Vaclav Milik – 12 (2,2,4!,0,2,2)
2.
Eduard Krcmar – 2 (2,0,0,0,0)
3.
Tomas Suchanek – 3 (1,-,t,1,1)
4.
Matej Kus – 3 (1,1,1,0,0)

Bieg po biegu:
Bieg 1: Zmarzlik, Lindbaeck, Kus, Łaguta (w)
Bieg 2: Jonsson, Janowski, Suchanek, Kudriaszow (u/w)
Bieg 3: Pawlicki, Milik, Ljung, Gafurov
Bieg 4: Sundstroem, Krcmar, Hampel (u/-), Biełousow (u/w)
Bieg 5: Zmarzlik, Milik, Biełousow, Jonsson
Bieg 6: Janowski, Gafurov, Lindbaeck, Krcmar
Bieg 7: Pawlicki, Sundstreom, Kus, Kudriaszow
Bieg 8: Ljung, Milik!, Łaguta
Bieg 9: Biełousow, Ljung, Zmarzlik, Krcmar
Bieg 10: Łaguta, Janowski, Sundstroem, Milik
Bieg 11: Lindbaeck, Pawlicki, Biełousow, Suchanek (t)
Bieg 12: Jonsson, Łaguta, Kus
Bieg 13: Janowski, Biełousow, Ljung, Kus
Bieg 14: Sundstroem, Gafurov, Suchanek, Zmarzlik (d)
Bieg 15: Łaguta, Pawlicki, Jonsson, Krcmar
Bieg 16: Lindbaeck, Milik, Kudriaszow
Bieg 17: Janowski, Ljung, Gafurov, Kus
Bieg 18: Zmarzlik, Lindbaeck, Kudriaszow, Krcmar
Bieg 19: Sundstroem, Biełousow, Suchanek
Bieg 20: Pawlicki, Milik, Jonsson, Kudriaszow