CKMAZS.com | White-Green – CKM Włókniarz Częstochowa, AZS Częstochowa

Tego nie można przegapić, czyli zapowiedź Lotto Warsaw FIM Speedway Grand Prix of Poland

Już w najbliższą sobotę (18 kwietnia) rozegrane zostanie historyczne Grand Prix na Stadionie Narodowym w Warszawie. Nie ulega wątpliwości fakt, że będzie to “mocne” i spektakularne otwarcie tegorocznych zmagań o tytuł najlepszego żużlowca świata. Początek o godzinie 19.00.

O emocjach, jakie wśród kibiców budzi Lotto Warsaw FIM Speedway Grand Prix of Poland mogliśmy się przekonać w grudniu 2014 roku. Bilety na to to wydarzenie zostały bowiem wyprzedane w niemal dwa dni. Zawody obejrzy ponad 52 tys. widzów. Bez wątpienia jest to rekord bez precedensu.  Statystycznie z warszawskim turniejem mogło do tej pory konkurować jedynie walijskie Cardiff, gdzie zmagania żużlowych gladiatorów oglądało na miejscu 50 tys. kibiców.

Wielu z nas zastanawia się zapewne, w czym tkwi fenomen sobotniego wydarzenia? Wydaje się, że odpowiedź na to pytanie tkwi w dwóch czynnikach. Pierwszym z nich jest zapewne piękny i nowoczesny stadion, a drugim osoba Tomasza Golloba, dla którego udział w zawodach będzie pożegnaniem z cyklem Grand Prix. Występ najbardziej utytułowanego polskiego zawodnika, to bez dwóch zdań przysłowiowa wisienka na torcie. –  Jestem zawsze za tym, żeby protegować największe gwiazdy polskiego sportu. Tomek jest najlepszym zawodnikiem polskiego żużla i przez lata takiego nie będzie. Oklaskiwałem, oklaskuję i będę Tomka oklaskiwał. Jedyna moja obawa – czy on jest dziś w stanie dorównać młodszym i lepiej wytrenowanym – mówi jeden z najwybitniejszych polskich piłkarzy, a obecnie prezes PZPN, Zbigniew Boniek.

Na ogromne wsparcie kibiców będą mogli zapewne liczyć pozostali polscy reprezentanci – Krzysztof Kasprzak (srebrny medalista IMŚ 2014), Jarosław Hampel i debiutujący w cyklu Maciej Janowski. Spośród wymienionej trójki największe szanse na “pudło” wydaje się mieć Jarosław Hampel, który notuje bardzo dobry początek sezonu. Pozostała dwójka musi uporać się z problemami natury zarówno sprzętowej jak i zdrowotnej.

Inauguracyjny turniej i tor “zagadka”, to dwa główne elementy, które praktyczne uniemożliwiają wskazanie zdecydowanego faworyta Lotto Warsaw FIM Speedway Grand Prix of Poland. Niemniej na warszawskiej “czasówce” ułożonej przez Ole Olsena, wiele do powiedzenia powinien mieć nie kto inny, jak broniący mistrzowskiego tytułu, Greg Hancock. Atutem Amerykanina jest nie tylko atomowy start spod taśmy, ale przede wszystkim nienaganna technika radzenia sobie na trudnych torach. Czy taki będzie w Warszawie? Doświadczenia z Goeteborga, Sztokholmu, czy Tampere pozwalają snuć pogląd, że jest to bardzo realna perspektywa. Oczywiście nie mogę zagwarantować, że w trakcie zawodów nie pojawią się dziury – informuje Ole Olsen

Do walki o czołowe lokaty  będą się starali włączyć “zadomowieni” w objazdowym “cyrku” o nazwie Grand Prix Nicki Pedersen, Tai Woffinden i  Niels Kristian Iversen. Sporo do powiedzenia może mieć również nieobliczalny Matej Zagar i szukający formy sprzed kilku lat, Chris Holder i Andreas Jonsson.

Zazwyczaj każde zawody Grand Prix, a inauguracyjne w szczególności lubią mieć swoich cichych bohaterów. Czy będzie nim debiutujący w cyklu, Australijczyk Jason Doyle? Odpowiedź na to pytanie już w sobotę.

Lista uczestników:

1. #45 Greg Hancock (USA)
2. #507 Krzysztof Kasprzak (Polska)
3. #3 Nicki Pedersen (Dania)
4. #108 Tai Woffinden (Wielka Brytania)
5. #55 Matej Zagar (Słowenia)
6. #100 Andreas Jonsson (Szwecja)
7. #23 Chris Holder (Australia)
8. #33 Jarosław Hampel (Polska)
9. #75 Troy Batchelor (Australia)
10. #88 Niels Kristian Iversen (Dania)
11. #37 Chris Harris (Wielka Brytania)
12. #69 Jason Doyle (Australia)
13. #71 Maciej Janowski (Polska)
14. #52 Michael Jepsen Jensen (Dania)
15. #30 Thomas H. Jonasson (Szwecja)

Dzika karta – Tomasz Gollob (Polska)

Rezerwowi – Bartosz Zmarzlik i Piotr Pawlicki (Polska).