CKMAZS.com | White-Green – CKM Włókniarz Częstochowa, AZS Częstochowa

Udanie zakończyć roku, przed meczem AZS – Cerrad Czarni

Po świątecznej przerwie siatkarze wracają na PlusLigowe parkiety. W pierwszym spotkaniu rundy rewanżowej sezonu zasadniczego zawodnicy AZS-u Częstochowa zagrają przed własną publicznością z Cerradem Czarnymi Radom. Dla Akademików, którzy pierwszą część fazy zasadniczej zakończyli na ostatnim miejscu w ligowej tabeli to ważne spotkanie. Podopieczni trenera Michała Bąkiewicza dla których ostatnie tygodnie nie są udane z pewnością chcieliby miłym akcentem zakończyć rok 2016. Początek meczu w piątek (tj. 30.12) o godzinie 18:00.

Po tym jak przed przerwą świąteczną odrobiono ligowe zaległości AZS ostatecznie pierwszą połowę sezonu zasadniczego zakończył na ostatnim miejscu. Częstochowianie w 15. dotychczas rozegranych spotkaniach zdobyli zaledwie 9 punktów. 3 zwycięstwa i aż 12 porażek nie mogło jednak zapewnić podopiecznym trenera Michała Bąkiewicza wyższej pozycji w ligowej tabeli. Szczególnie nieudane dla Akademików są ostatnie tygodnie. Osiem porażek z rzędu mówi samo za siebie. Czy biało-zieloni wreszcie przełamią fatalną serię? Nie będzie łatwo, bo do starcia z Czarnymi, AZS nie przystąpi w roli faworyta. Nie może być jednak inaczej, gdy zespół plasuje się na ligowym dnie. To powinno być jednak dodatkową motywacją przed piątkowym pojedynkiem. Wyprzedzające zespół AZS-u drużyny Espadonu Szczecin i Łuczniczki Bydgoszcz mają tylko 1 punkt przewagi, wystarczy więc jedna wygrana przy kolejnych potknięciach rywali by wydostać się z ligowego ogona. Jest to w tym sezonie o tyle istotne, że drużyna która zajmie na koniec rozgrywek ostatnie miejsce o ligowy byt będzie musiała rywalizować w meczach barażowych z jednym z pierwszoligowców.

Radomianie to zespół ze środka tabeli. A z takimi AZS zwłaszcza przed własną publicznością musi walczyć o punkty. Podopieczni Roberta Prygla mają na swoim koncie 24 “oczka” i plasują się na 8. pozycji. Na inaugurację rozgrywek radomianie pokonali we własnej hali AZS 3:0, ale w kolejnych czterech pojedynkach nie potrafili przechylić szali zwycięstwa na swoją korzyść. I choć w ostatnich tygodniach forma radomian jest wyższa niż u progu sezonu jest to zespół, który można pokonać. By tak się stało częstochowianie muszą lepiej niż w ostatnich pojedynkach zagrać w przyjęciu oraz w polu serwisowym. Kluczem do zwycięstwa będzie również postawa atakującego, a tutaj zarówno Oleksandr Grebeniuk jak i Paweł Adamajtis nie zachwycają. Sporo będzie zależeć również od tego czy na boisku ujrzymy Michała Szalachę. Najlepszy środkowy AZS-u w poprzednich meczach nie wystąpił z powodu kontuzji. Jeśli w piątek wspomógłby kolegów i prezentował się tak jak na początku rozgrywek na pewno byłaby to dla drużyny Michała Bąkiewicza spora wartość dodana. Wiele zależeć będzie także od Adama Kowalskiego. Libero Akademików jeszcze w poprzednim sezonie był siatkarzem Cerradu Czarnych, więc dla niego jutrzejszy pojedynek na pewno będzie czymś więcej niż kolejnym ligowym spotkaniem.

AZS Częstochowa
1. Tomasz Kowalski
2. Łukasz Polański
3. Stanisław Wawrzyńczyk
5. Mykoła Moroz
6. Adam Kowalski
7. Michał Szalacha
9. Paweł Adamajtis
10. Bartosz Buniak
12. Kamil Ociepka
13. Rafał Szymura
14. Oleksandr Grebeniuk
15. Bartłomiej Janus
16. Adrian Szlubowski
17. Konrad Buczek

Cerrad Czarni Radom
1. Bartłomiej Bołądź
2. Michał Ostrowski
3. Łukasz Wiese
5. Jakub Urbanowicz
6. Wojciech Żaliński
7. Michał Kędzierski
8. Jakub Zwiech
9. Jakub Ziobrowski
10. Dustin Watten
11. Piotr Filipowicz
12. Emanuel Kohut
15. David Smith
17. Tomasz Fornal
18. Kacper Gonciarz