CKMAZS.com | White-Green – CKM Włókniarz Częstochowa, AZS Częstochowa

W czwartek AZS gra ze Skrą

Najbardziej utytułowana polska drużyna ostatnich lat, PGE Skra Bełchatów będzie czwartkowym rywalem siatkarzy AZS-u Częstochowa w spotkaniu 11. kolejki rozgrywek PlusLigi. Starcie częstochowskich akademików z aktualnym wiceliderem tabeli rozpocznie się punktualnie o godzinie 18.

W ostatnim w tym roku kalendarzowym meczu, podopiecznych trenera Marka Kardosa czeka nie lada wyzwanie. Na przeciwko graczy AZS-u stanie zespół PGE Skry Bełchatów. Drużyna, która na kilka lat zdominowała krajowe rozgrywki po ubiegło sezonowym niepowodzeniu (5. miejsce) znów chce powrócić na siatkarski szczyt. Rewolucja kadrowa i zmiana trenera miała pomóc bełchatowianom w osiągnięciu zamierzonego celu. Jak na razie wszystko idzie po myśli ekipy prowadzonej przez trenera Miguela Falascki. Skra plasuje się na drugim miejscu w ligowej tabeli, a w ostatnich meczach dosłownie demoluje rywali. Wystarczy dodać, że w czterech ostatnich ligowych pojedynkach bełchatowianie stracili zaledwie seta.

Wlazły, Uriarte, Antiga, Wrona, Zatorski – to jedne z wielu “wielkich” nazwisk Skry, które robią wrażenie na zawodnikach i kibicach drużyny przeciwnej. Jeśli do tego grona dodamy powracającego do formy po kontuzji Argentyńczyka Facundo Conte, to widać jak na dłoni jaką siłą dysponuje zespół z Bełchatowa. Drużyna, która w czwartek wyjdzie na parkiet w roli zdecydowanego faworyta.

Siatkarze częstochowskiego AZS-u z pewnością daliby wiele by zrobić swoim kibicom świąteczny prezent i poskromić faworyta. Zadanie to będzie jednak piekielnie trudne. Częstochowianie mają za sobą trzy przegrane mecze. Podopieczni trenera Marka Kardosa najpierw ulegli w Radomiu, następnie u siebie z Resovią Rzeszów, a w ostatnią sobotę na wyjeździe w Kędzierzynie-Koźlu. We wspomnianych pojedynkach AZS zdołał ugrać zaledwie dwa sety, tylko fragmentami demonstrując niezłą siatkówkę. Momenty dobrej gry to jednak za mało by myśleć o sukcesie w spotkaniu z wyżej notowanym rywalem. Do zwycięstwa potrzebna jest bowiem dobra i równa gra przez całe spotkanie. O równą grę akademikom jest o tyle trudniej, że z meczu na mecz występują w coraz to innym i coraz to młodszym składzie. Wszystko za sprawą kontuzji, które w ostatnich tygodniach są prawdziwą zmorą częstochowskiego zespołu.

W ostatnich dniach do licznego grona kontuzjowanych zawodników dołączył kapitan drużyny Dawid Murek. Doświadczonego przyjmującego zabrakło w spotkaniu w Kędzierzynie-Koźlu, a że wcześniej urazu nabawił się inny przyjmujący Michał Bąkiewicz, trener Kardos w starciu z ZAKSĄ miał do dyspozycji zaledwie dwóch młodych graczy na tej pozycji. W obliczu problemów kadrowych AZS-u pocieszający może być fakt, że mimo problemów drużyna nie załamują rąk i stara się walczyć z faworyzowanymi drużynami. Niestety jednak za samą walkę nikt drużynie spod Jasnej Góry ligowych punktów nie podaruję, a te nieustanie uciekają ekipie Marka Kardosa, która ciągle wierzy w awans do ósemki na koniec sezonu zasadniczego, a co za tym idzie na grę w fazie play off.

AZS Częstochowa
1. Bednorz Bartosz
2. Marcyniak Mariusz
4. Kamiński Michał
6. Murek Dawid
7. Kaczyński Michał
8. Zygmunt Damian
10. Hebda Miłosz
11. Vesely Jakub
12. Kaźmierczak Wojciech
13. Buczek Konrad
14. Janusz Marcin
15. Kozłowski Michał
16. Piechocki Kacper
17. Bik Jakub
18. Bąkiewicz Michał

PGE Skra Bełchatów
2. Wlazły Mariusz
3. Pietrzak Łukasz
4. Pliński Daniel
5. Tuia Samuel
6. Kłos Karol
7. Conte Facundo
8. Wrona Andrzej
9. Muzaj Maciej
10. Uriarte Nicolas
11. Antiga Stephane
12. Włodarczyk Wojciech
15. Brdovic Aleksa
16. Zatorski Paweł
17. Maćkowiak Jędrzej
18. Konieczny Dawid