CKMAZS.com | White-Green – CKM Włókniarz Częstochowa, AZS Częstochowa

W Olsztynie Akademickie derby

W minioną niedzielę siatkarze AZS-u Częstochowa odnieśli pierwsze w sezonie ligowe zwycięstwo pokonując przed własną publicznością Łuczniczkę Bydgoszcz, a już w środę przed Akademikami kolejny mecz. Tym razem podopieczni trenera Michała Bąkiewicza zagrają na wyjeździe z Indykpolem AZS-em Olsztyn. Początek Akademickich derbów zaplanowano na godzinie 18.

Bez wątpienia faworytem jutrzejszego spotkania będą gospodarze z Olsztyna. Za Indykpolem przemawia w zasadzie wszystko. Własna hala, ligowy dorobek, a co za tym idzie pozycja w tabeli oraz co najważniejsza kadra. W zespole prowadzonym przez włoskiego szkoleniowca Andrea Gardiniego znajdują się m.in. byli reprezentanci Polski Daniel Pliński, Paweł Woicki i Wojciech Włodarczyk, a także reprezentant Czech Jan Hadrava czy argentyński przyjmujący Ezequiel Palacios. Olsztynianie w czterech pierwszych meczach dwukrotnie zwyciężali i tyle samo razy schodzili z boiska pokonani. Ekipa z Warmii i Mazur pokonała beniaminka z Katowic, a także drużynę Łuczniczki Bydgoszcz. W meczu z Jastrzębskim Węglem i ostatnio z Politechniką Warszawską musiała uznać wyższość rywala, choć w tym pierwszym pojedynku dopiero po tie breaku. Indykpol AZS z dorobkiem 7 punktów plasuję się obecnie na 7. miejscu w ligowej tabeli.

Początek sezonu w wykonaniu AZS-u Częstochowa jest dużo gorszy. Ekipa Michała Bąkiewicza po trzech spotkaniach z Czarnymi Radom, Jastrzębskim Węgelm i GKS-em Katowice nie tylko nie miała na swoim koncie żadnego zwycięstwa, ale również żadnego punktu czy nawet ani jednego wygranego seta. Czarna seria Akademików została przerwana dopiero w 4. kolejce, gdy to częstochowianie pokonali inny zespół z ligowego ogna Łuczniczkę Bydgoszcz 3:2. Zwycięstwo na pewno cieszy, jednak po meczu trudno o duży optymizm. W dalszym ciągu nie wykrystalizował się podstawowy rozgrywający. Szykowany do tej roli Tomasz Kowalski na ogół spisuje się poniżej oczekiwań. Często w pierwszych spotkaniach zastępował go Konrad Buczek, który w starciu z Łuczniczką wyszedł w podstawowym składzie by… bardzo szybko stracić miejsce na boisku na rzecz Kowalskiego. W decydującej partii Kowalski znów zaczął popełniać błędy i mecz dokończył Buczek. Pewnym pozytywem po starciu z bydgoszczanami jest postawa Pawła Adamajtisa. Bombardier Akademików, który przed sezonem przeszedł do Częstochowy z Indykolu AZS-u Olsztyn w pierwszych meczach zawodził. W starciu z Łuczniczką zaprezentował się dużo lepiej. Był najlepiej punktującym siatkarzem i zdobył statuetkę MVP. Jego dobra postawa jest dla częstochowian niezbędna. Promyk nadziei w serca kibiców na lepszą grę wlał także Michał Szalacha. Młody środkowy imponował przede wszystkim w grze w bloku, w którym to elemencie zdobył przeciwko bydgoszczanom aż 7 “oczek”. Niestety trener Bąkiewicz wciąż poszukuje partnera do Rafała Szymury na obsadę pozycji przyjmujących. Najwięcej szans z trójki Adrian Szlubowski, Mykoła Moroz, Stanisław Wawrzyńczyk dostał ten pierwszy. W meczu z Łuczniczką zagrał od pierwszego gwizdka. Nie zagrał źle, ale trudno powiedzieć żeby czymkolwiek się wyróżniał. Efekt był taki że w decydującej partii obok Rafała Szymury występował już Stanisław Wawrzyńczyk.

Indykpol AZS Olsztyn
2. Jan Hadrava
3. Michał Żurek
4. Daniel Pliński
5. Miłosz Zniszczoł
6. Michał Tomczak
7. Jakub Kochanowski
8. Hidde Boswinkel
9. Piotr Szostek
10. Łukasz Makowski
11. Aleksander Śliwka
12. Paweł Woicki
13. Adrian Buchowski
14. Ezequiel Palacios
15. Maciej Ostaszyk
17. Jakub Zabłocki
18. Leszek Wójcik
19. Marek Kurmin
20. Wojciech Włodarczyk

AZS Częstochowa
1. Tomasz Kowalski
2. Łukasz Polański
3. Stanisław Wawrzyńczyk
5. Mykoła Moroz
6. Adam Kowalski
7. Michał Szalacha
9. Paweł Adamajtis
10. Bartosz Buniak
12. Kamil Ociepka
13. Rafał Szymura
14. Oleksandr Grebeniuk
15. Bartłomiej Janus
16. Adrian Szlubowski
17. Konrad Buczek