CKMAZS.com | White-Green – CKM Włókniarz Częstochowa, AZS Częstochowa

W sobotę AZS zagra z Jastrzębskim Węglem

Rozgrywki PlusLigi pędzą w zawrotnym tempie. W najbliższą sobotę (tj. 27.02) siatkarze AZS-u Częstochowa rozegrają trzeci w przeciągu 7 dni mecz ligowy. Tym razem rywalem podopiecznych trenera Michała Bąkiewicza będzie drużyna Jastrzębskiego Węgla. Początek sobotniego meczu zaplanowano na godzinę 20:00, a bezpośrednią transmisję przeprowadzi stacja Polsat Sport.

Akademicy mają za sobą kolejną fatalną serię. AZS przegrał sześć ostatnich spotkań, jedno w stosunku 0:3, cztery kończyły się wynikiem 1:3, zaś ostatni domowy pojedynek ze Skrą Bełchatów 2:3, dzięki czemu częstochowianie mogli dopisać do swojego dorobku punktowego 1 “oczko”. Po raz ostatni AZS z wygranej cieszył się ponad miesiąc temu w starciu z BBTS-em Bielsko-Biała (20 stycznia). Porażki w ostatnich pojedynkach sprawiły, że gracze Michała Bąkiewicza utknęli w ligowym ogonie. Z dorobkiem 12 punktów plasują się na przedostatniej pozycji. A rywale “odjeżdżają”. Wyprzedzające częstochowian ekipy z Bielska-Białej i Kielc mają na swoich kontach po 15 “oczek”. Dziesiąta w tabeli Łuczniczka Bydgoszcz ma już 11 punktów przewagi, więc niemal pewne jest, że AZS w tym sezonie może co najwyżej powalczyć o 11. miejsce. Nie będzie to zadanie łatwe, gdyż drużyna punktów jak tlenu potrzebuje również w starciach z wyżej notowanymi rywalami. A do tej pory na 19. rozegranych kolejek w meczach z zespołami z czołowej ósemki, częstochowianie wywalczyli zaledwie 2 punkty.

W sobotę AZS naturalnie nie będzie faworytem, ale ubiegłotygodniowy mecz ze Skrą Bełchatów pokazał, że drużyna jest w stanie walczyć z silniejszym rywalem. Potrzebuje jednak większej stabilizacji. Mecz ze Skrą choć dobry w wykonaniu Akademików był bardzo nierówny. Gracze Michała Bąkiewicza mieli momenty w których grali na wysokim poziomie, ale również i przestoje podczas których potrafili w serii stracić osiem punktów z rzędu! Do zwycięstw zespół potrzebuje także lepszej formy skrzydłowych. Rafał Szymura i Matej Patak w ostatnich tygodniach zawodzili, a zastępujący ich Stanisław Wawrzyńczyk po dobrym meczu w ubiegłą sobotę, w Olsztynie również nie sprostał oczekiwaniom. Podobnie zresztą jak reszta drużyny. W zasadzie tylko dwójka Brazylijczyków Felipe Bandero oraz Rafael Redwitz zgrała na przyzwoitym poziomie. Reszta drużyna w stolicy Warmii i Mazur zaprezentowała się mizernie.

Pewne jest, że z taką grą jak w Olsztynie w meczu z Jastrzębiem, AZS nie może liczyć na sukces. Prowadzona przez australijskiego szkoleniowca Marka Lebedewa drużyna Jastrzębia to zespół groźny nawet dla najlepszych. Świetny rozgrywający Michał Masny, obiecujący atakujący Maciej Muzaj czy wreszcie doświadczony przyjmujący Alexander Shafranovich tworzą zespół z którym w tym sezonie nie poradził sobie nie jeden z faworytów. Ekipie ze Śląska zdarzają się również słabsze występy, ale zdobyte punkty i miejsce w ligowej tabeli wyraźnie obrazują, że tych lepszych spotkań było zdecydowanie więcej. Obecnie Jastrzębski Węgiel ma na swoim koncie 33 punkty i plasuje się na 6. miejscu.

W pierwszym meczu obu drużyn w Jastrzębskim Zdroju gospodarze pewnie zwyciężyli 3:0.

AZS Częstochowa
1. Tomasz Kowalski
2. Łukasz Polański
3. Stanisław Wawrzyńczyk
5. Rafael Redwitz
6. Bartłomiej Lipiński
7. Michał Szalacha
8. Adrian Stańczak
10. Bartosz Buniak
12. Kacper Stelmach
13. Rafał Szymura
14. Felipe Bandero
15. Bartłomiej Janus
16. Matej Patak
20. Kamil Szymura

Jastrzębski Węgiel
1. Patryk Strzeżek
2. Maciej Muzaj
3. Jakub Popiwczak
5. Radosław Gil
6. Damian Boruch
7. Michał Masny
9. Jason Derocco
10. Toontje van Lankvelt
11. Wojciech Sobala
12. Konrad Formela
13. Marcin Ernastowicz
14. Mariusz Magnuszewski
15. Damian Śliż
16. Piotr Hain
17. Alexander Shafranovich
18. Adrian Mihułka