CKMAZS.com | White-Green – CKM Włókniarz Częstochowa, AZS Częstochowa

Walka tylko w pierwszym secie, AZS – Resovia 0:3

Nie było niespodzianki w spotkaniu 8. kolejki rozgrywek siatkarskiej PlusLigi. AZS Częstochowa przegrał we własnej hali z mistrzem Polski i aktualnym liderem tabeli Asseco Resovią Rzeszów 0:3 (35:37, 19:25, 17:25). Częstochowianie tylko w pierwszym secie stoczyli wyrównany bój z rzeszowianami, w pozostałych dwóch partiach zdecydowanie dominowali goście. Graczem meczu został wybrany przyjmujący Resovii, Olieg Achrem.

Pech nie opuszcza drużyny Marka Kardosa. Do grona kontuzjowanych Jakuba Vesely`ego oraz Marcina Janusza dołączył ostatnio Michał Bąkiewicz. A przecież nie tak dawno do gry po kontuzji stopy wrócił Miłosz Hebda, a w ostatnich dniach na zdrowie narzekał również Jakub Bik. W obliczu problemu z kontuzjami szkoleniowiec AZS-u w spotkaniu z Resovią na przyjęciu obok doświadczonego Dawida Murka postawił na 19-letniego Bartosza Bednorza. Młody skrzydłowy AZS-u w sobotnim spotkaniu mógł się podobać. Przyzwoicie radził sobie w przyjęciu, a w ataku obok Michała Kaczyńskiego był najskuteczniejszym zawodnikiem gospodarzy.

Spotkanie rozpoczęło się od wyrównanej walki w pierwszej partii. Po skutecznym bloku w wykonaniu Michała Kozłowskiego częstochowianie na pierwszej przerwie technicznej prowadzili z mistrzami kraju 8:7. Po ataku Paula Lotmana i dobrej zagrywce Grzegorza Kosoka podopieczni trenera Andrzeja Kowala objęli trzy punktowe prowadzenie 13:16. Po stronie akademików dobrze w ataku byli dysponowali wspomniani wcześniej Kaczyński i Bednorz. To głównie za sprawą tej dwójki AZS zdołał doprowadzić do wyrównania po 20. Wyrównana walka trwała jednak jeszcze bardzo długo. Po kolejnych punktach Bednorza i Kaczyńskiego gospodarze mieli piłkę setową (29:28). Zagrywkę popsuł jednak Michał Kaczyński, a chwilę później decydującą o losach seta piłkę mieli po swojej stronie goście. Częstochowianie raz jeszcze doprowadzili do piłki setowej, ale po skutecznych atakach Lotmana i Schopsa, w ataku pomylił się Kaczyński i pierwsza partia padła łupem gości 35:37.

Jak się potem okazało był to jedyny set, w którym akademicy nawiązali równorzędną walkę z faworyzowanymi rzeszowianami. W drugiej partii na pierwszej przerwie technicznej drużyny grały punkt za punkt. Im bliżej końcówki seta tym bardziej zarysowywała się przewaga gości. Dobrą zmianę po stronie Resovii dali Fabian Drzyzga i Piotr Nowakowski. Po skutecznym ataku tego drugie Asseco Resovia prowadziła w drugiej partii 14:19. Bezpieczną przewagę goście utrzymali do końca i po ataku Paula Lotmana wygrali w drugim secie 19:25. W trzeciej i jak się okazało ostatniej partii rzeszowianie bardzo szybko uzyskali bezpieczną przewagę (4:8). Po udanych zagraniach Michała Kaczyńskiego oraz dwójki środkowych, Kaźmierczaka i Marcyniaka, AZS zniwelował przewagę gości do różnicy dwóch punktów (9:11). Asseco Resovia bardzo szybko jednak odzyskała czteropunktowe prowadzenie. W decydującej fazie seta nie mylili się Olieg Achrem i Jochen Schops, a Resovia odskakiwała na kolejne punkty. W ostatniej akcji meczu w aut zaatakował Michał Kaczyński (17:25). Set zakończył się bardzo pewnym zwycięstwem przyjezdnych, a całe spotkanie gładką wygraną 0:3.

Częstochowianie tylko w pierwszej bardzo emocjonującej partii postawili się wyżej notowanemu rywalowi. W dwóch pozostałych setach przewaga Resovii była bardzo wyraźna. W kolejnym ligowych spotkaniu akademików czeka kolejna ciężka przeprawa. W przyszłą sobotę podopieczni trenera Marka Kardosa udadzą się do Kędzierzyna na mecz z ZAKSĄ.

AZS Częstochowa – Asseco Resovia Rzeszów 0:3 (35:37, 19:25, 17:25)

MVP: Olieg Achrem

Składy:
AZS: Bednorz (11), Marcyniak (7), Murek (3), Kaczyński (15), Kaźmierczak (6), Kozłowski (2), Piechocki (libero) oraz Kamiński (2), Hebda (3), Buczek

Resovia: Lotman (16), Tichacek, Kosok (5), Achrem (10), Schops (18), Perłowski (5), Ignaczak (libero) oraz Konarski, Nowakowski (3), Drzyzga, Penczev.