CKMAZS.com | White-Green – CKM Włókniarz Częstochowa, AZS Częstochowa
Włókniarz dopełnił formalności! Lwy w półfinale

Włókniarz dopełnił formalności! Lwy w półfinale

wlokniarz.com

zielona-energia.com Włókniarz Częstochowa wygrywając przed tygodniem we Wrocławiu 46:44, zrobił pierwszy milowy krok w stronę awansu do półfinału. W niedzielę w rewanżowym meczu ćwierćfinałowym, podopieczni trenera Lecha Kędziory, pokonali wrocławian 52:38 i przypieczętowali swój awans do najlepszej czwórki ligi. Po raz kolejny fantastyczny występ w tym sezonie zaliczył Kacper Woryna. Wychowanek rybnickiego ROW-u ponownie był liderem Lwów, zdobywając z bonusami komplet punktów. Jego szarża z ostatniego 15. biegu będzie z pewnością długo wspominana. W szeregach gości to nie Maciej Janowski i Tai Woffinden, a Daniel Bewley i Bartłomiej Kowalski byli liderami Sparty i jedynymi żużlowcami z Dolnego Śląska, którzy indywidualnie potrafili wygrywać wyścigi przy Olsztyńskiej.

Przed meczem, podobnie zresztą jak przed tygodniem, było sporo obaw czy dojdzie on w ogóle do skutku. Złe prognozy pogody na niedzielę, niestety sprawdziły się, więc decyzja o rozłożeniu w sobotę foli ochronnej na tor, była jak najbardziej zasadna. Niestety tuż po obchodzie toru przez zawodników zaczęło padać. Na szczęście nie były to intensywne opady, jednak długotrwałe. Mimo to sędzia zawodów zarządził próbę toru. Zawodnicy nie mieli problemów z płynną jazdą, ale widać było, że tor jest mocno namoczony. Po tym jak zrezygnowano z prezentacji, wyczekiwano na rozpoczęcie zawodów i nerwowo spoglądano w niebo. Gdy zawodnicy wyjechali do inauguracyjnego wyścigu, opadały ustały i nie pojawiły się już w trakcie zawodów.

Włókniarz rozpoczął od mocnego uderzenia. Para MadsenWoryna nie dała szans Woffindenowi i kompletnie zagubionemu na częstochowskim torze, Glebowi Czugunowowi. Kibice liczyli, że kolejny cios wyprowadzą juniorzy, jednak miejscowych pokonał Bartłomiej Kowalski. Były zawodnik Włókniarza imponował w pierwszej fazie zawodów. Był niezwykle szybki na starcie i dystansie i po trzech swoich biegach miał komplet punktów. Sztab szkoleniowy Włókniarza zaskoczył roszadami taktycznymi już w 3. biegu, bowiem w parku maszyn został Jonas Jeppesen, za którego pod taśmą pojawił się Jakub Miśkowiak. Zmiana okazała się bardzo trafiona, gdyż złoty medalista ubiegłorocznych IMŚJ pewnie pokonał Macieja Janowskiego. A że z Danielem Bewley’em poradził sobie Fredrik Lindgren, miejscowi odskoczyli na 6 “oczek” 12:6. Sparta w kolejnym wyścigu pokazała, że wie o co jedzie w tym meczu. Chwalony wcześniej Kowalski w parze z Tai’em Woffindenem wygrali podwójnie ze Smektałą i Świdnickim (13:11).

Do sporej niespodzianki doszło w 5. biegu dnia. Trener Dariusz Śledź do boju desygnował swoją eksportową parę Janowski Woffinden. Obok nich pod taśmą startową ze strony Włókniarza stanęli Kacper Woryna i zastępujący Jeppesena, Mateusz Świdnicki. Po starcie Woryna mocno założył Woffindena, Brytyjczyk nie opanował motocykla i zanotował uślizg na pierwszym łuku. Sędzie Krzysztof Meyze nie miał wątpliwości, że to trzykrotny mistrz świata jest sprawcą przerwania wyścigu i wykluczył go z powtórki. W niej Woryna przegrał start z Janowskim, ale nie pozwolił się założyć kapitanowi Sparty, wywożąc go szeroko na pierwszym łuku. Z takiej okazji skrzętnie skorzystał Świdnicki, który uplasował się za plecami Woryny i dowiózł dublet dla Lwów. Na trudnym po opadach deszczu torze, nie mógł odnaleźć się Janowski. W kolejnym swoim biegu znów został wywieziony na pierwszym łuku, w efekcie ponownie musiał uznać wyższość częstochowskiej pary. Tym razem Leona Madsena i Bartosza Smektały. Kolejny podwójny triumf miejscowych dał im już 8 punktowe prowadzenie (25:17). Sparta za sprawą swoich najlepszych zawodników, a więc Kowalskiego i Bewley’a odrobiła 2 “oczka” w 9. biegu (30:24). Po dwóch biegowych remisach, w kolejnym wyścigu wydaje się, że miejscowi wyprowadzili decydujący cios. Po stronie gości pod taśmą znów pojawili się Kowalski i Bewley. Wrocławianie tym razem na pierwszym łuku znajdowali się za duetem MiśkowiakWoryna, a dodatkowo po chwili upadł wyjeżdżający szeroko Bartłomiej Kowalski. Junior gości z powtórki został wykluczony. W niej ponownie spod taśmy świetnie wystrzelił Miśkowiak. Młodzieżowiec Włókniarza na prostej przeciwległej do startu nie pozwolił minąć się po szerokiej Bewley’owi, zamykając mu drogę pod bandą. Skrzętnie to wykorzystał Woryna, który atakiem po wewnętrznej minął Brytyjczyka i dołączył do swojego klubowego partnera. Włókniarz prowadził już 41:31. Remisowe biegu 13 i 14, utrzymały dziesięciopunktową przewagę Lwów. W finałowym biegu dnia startujący spod bandy Leon Madsen, na pierwszym łuku napędził się po szerokiej i minął rywali. Z tyłu został z kolei Kacper Woryna. Rybniczanin nie dawał jednak za wygraną i pomimo, faktu że losy meczu były już dawno rozstrzygnięte, wykazał się ogromną odwagą i wolą walki. Jadąc bardzo szeroko zarówno na drugim jak i pierwszym łuku kolejnego okrążenia, mijał najpierw Taia Woffindena, a potem Macieja Janowskiego i w sposób bardzo efektowny i widowiskowy dołączył do prowadzącego Madsena. Włókniarz po raz piąty dzisiejszego wieczoru, wygrał podwójnie ustalając wynik spotkania na 52:38.

W półfinale podopieczni trenera Lecha Kędziory zmierzają się z Moje Bermudy Stalą Gorzów. Pierwszy mecz już w najbliższy piątek w Gorzowie (02.09). Rewanż dwa dni później w Częstochowie. Przypomnijmy, że w rundzie zasadniczej rywalizacja między tymi drużynami zakończyła się remisem 90:90. Obie drużyny wygrywały na swoich torach w stosunku 50:40.

zielona-energia.com Włókniarz Częstochowa – 52 pkt.
9. Leon Madsen – 13 (3,3,2,2,3)
10. Bartosz Smektała – 4+2 (1,2*,0,0,1*)
11. Kacper Woryna – 12+3 (2*,3,3,2*,2*)
12. Jonas Jeppesen – NS (-,-,-,-)
13. Fredrik Lindgren – 11 (1,2,3,3,2)
14. Mateusz Świdnicki – 3+2 (1*,0,2*,0,u)
15. Jakub Miśkowiak – 9 (2,3,0,1,3)
16. Kajetan Kupiec – NS

Betard Sparta Wrocław – 38 pkt.
1. Gleb Czugunow – 1 (0,1,-,-,-)
2. Mateusz Panicz – 0 (-,-,-,-,-)
3. Tai Woffinden – 5+3 (1,2*,w,1*,u,1*,d)
4. Zastępstwo Zawodnika
5. Maciej Janowski – 8 (2,1,1,1,2,1)
6. Bartłomiej Kowalski – 11 (3,3,3,2,w,0)
7. Michał Curzytek – 0 (0,0,-)
8. Daniel Bewley – 13 (0,3,2,1,3,1,3)

Bieg po biegu:
1. (64,01) Madsen, Woryna, Woffinden, Czugunow – 5:1 – (5:1)
2. (64,43) Kowalski, Miśkowiak, Świdnicki, Curzytek – 3:3 – (8:4)
3. (63,69) Miśkowiak, Janowski, Lindgren, Bewley – 4:2 – (12:6)
4. (63,43) Kowalski, Woffinden, Smektała, Świdnicki – 1:5 – (13:11)
5. (63,38) Woryna, Świdnicki, Janowski, Woffinden (w/u) – 5:1 – (18:12)
6. (62,16) Bewley, Lindgren, Czugunow, Miśkowiak – 2:4 – (20:16)
7. (62,95) Madsen, Smektała, Janowski, Curzytek – 5:1 – (25:17)
8. (62,34) Lindgren, Bewley, Woffinden, Świdnicki – 3:3 – (28:20)
9. (63,32) Kowalski, Madsen, Bewley, Smektała – 2:4 – (30:24)
10. (62,14) Woryna, Kowalski, Janowski, Świdnicki (u4) – 3:3 – (33:27)
11. (61,96) Bewley, Madsen, Miśkowiak, Woffinden (u4) – 3:3 – (36:30)
12. (62,66) Miśkowiak, Woryna, Bewley, Kowalski (w) – 5:1 – (41:31)
13. (62,98) Lindgren, Janowski, Woffinden, Smektała – 3:3 – (44:34)
14. (62,26) Bewley, Lindgren, Smektała, Kowalski – 3:3 – (47:37)
15. (63,03) Madsen, Woryna, Janowski, Woffinden (d4) – 5:1 – (52:38)