CKMAZS.com | White-Green – CKM Włókniarz Częstochowa, AZS Częstochowa

ZAKSA bez Boćka wygrała w Częstochowie

Po ciekawym i emocjonującym spotkaniu AZS Częstochowa przegrał przed własną publicznością z wicemistrzem Polski ZAKSĄ Kędzierzyn-Koźle 1:3 (22:25, 27:29, 25:19, 22:25). Gości do zwycięstwa w Częstochowie pod nieobecność Grzegorza Boćka, poprowadził holenderski przyjmujący Dick Kooy.

Czy Grzegorz Bociek wystąpi w Częstochowie? To pytanie zadawali sobie niemal wszyscy sympatycy siatkówki. Spór o reprezentanta Polski trwa od dłuższego czasu pomiędzy klubami z Częstochowy i Kędzierzyna. Nie czekając na ostateczne decyzja władz PLPS trener ZAKSY Sebastian Świderski zdecydował, że w Częstochowie Bociek nie zagra. “Decyzję podjęliśmy już wcześniej, że nie będzie grał tu w Częstochowie. Dla niego mógł to by być trudny mecz” – powiedział na pomeczowej konferencji trener kędzierzynian.

Spotkanie rozpoczęło się od minimalnej przewagi przyjezdnych. Po skutecznym ataku ze skrzydła Dicka Kooya ZAKSA prowadziła 6:8. Kilkupunktowa przewaga gości utrzymywała się przez większą część seta. Po dwóch udanych atakach Dominika Witczaka, ZAKSA powiększyła swoją przewagę do różnicy 4 punktów (16:20). AZS przy niezłej zagrywce Bartosza Bednorza zdołał zbliżyć się na dystans 1 “oczka” (19:20), ale ostatnie słowo w tej partii należało do ZAKSY. Ponownie w roli głównej wystąpił Holender Dick Kooy (22:25).

Drugi set rozpoczął się od wyrównanej walki (8:8). W szeregach akademików skuteczni na skrzydłach byli Michał Kaczyński i Dawid Murek. Na drugą przerwę techniczną AZS schodził z minimalną przewagą 16:15. Po punktowym ataku ze środka siatki Jakuba Vesely`ego oraz punktowym zbici ze skrzydła Miłosza Hebdy, częstochowianie objęli prowadzenie 19:16. Gości z opresji wyprowadził Kooy. Holender zdobył dwa asy, a kolejną zagrywką utrudnił wyprowadzenie skutecznego ataku miejscowym. Po nerwowej końcówce granej na przewagi ponownie lepsi byli kędzierzynianie. Seta punktową zagrywką, z którą nie prowadził sobie Dawid Murek zakończył Marcin Możdżonek (27:29).

Dwie przegrane partie nie podłamały drużyny prowadzonej przez trenera Marka Kardosa. Trzecia odsłona dzisiejszego meczu ponownie rozpoczęła się od wyrównanej walki. Po pierwszej przerwie technicznej znakomicie w polu zagrywki spisał się Wojciech Kaźmierczak. Środkowy AZS-u ze swojego szybującego serwisu zdobył bezpośrednio dwa punkty, a pozostałymi zagrywkami zasiał istny popłoch w szeregach rywala. Po serii Kaźmierczaka AZS prowadził 15:9. Wysokiej przewagi akademicy nie roztrwonili i pewnie wygrali w trzeciej partii 25:19.

Początek seta czwartego to ponowny popis na zagrywce Kaźmierczaka (5:0). Wysokiej przewagi częstochowianie nie potrafili utrzymać jednak zbyt długo. Po dwóch skutecznych atakach Dicka Kooya oraz punktowej akacji w wykonaniu środkowego Macieja Polańskiego goście doprowadzili do wyrównania po 15. Wyrównana walka toczyła się do stanu po 21. Potem po kolejnych udanych zagrywkach Kooya, ZAKSA zdobyła dwa punkty z rzędu (21:23). Częstochowianie zdołali odpowiedzieć jeszcze dobrym atakiem Kaczyńskiego, ale kolejne dwa punkty padły łupem przyjezdnych, którzy wygrali w czwartej partii 22:25, a w całym spotkaniu 1:3.

AZS Częstochowa – ZAKSA Kędzierzyn-Koźle 1:3 (22:25, 27:29, 25:19, 22:25)

MVP: Dick Kooy

AZS: Murek (10), Kaczyński (14), Hebda (13), Vesely (11), Kaźmierczak (14), Kozłowski (1), Piechocki (libero) oraz Bednorz (1), Marcyniak, Bik (libero)

ZAKSA: Polański (6), Witczak (19), Zagumny, Kooy (24), Ruciak (4), Możdżonek (11), Gacek (libero) oraz Lewis, Pilarz, Ferens (4).