CKMAZS.com | White-Green – CKM Włókniarz Częstochowa, AZS Częstochowa

ZAKSA wygrywa w Częstochowie w trzech setach

Nie było niespodzianki w spotkaniu 24. kolejki siatkarskiej PlusLigi pomiędzy AZS-em Częstochowa i ZAKSĄ Kędzierzyn-Koźle. Mecz zakończył się pewnym zwycięstwem lidera rozgrywek z Kędzierzyna 3:0 (25:14, 28:26, 25:21). Akademicy tylko w drugim secie potrafili nawiązać wyrównaną walkę z wyżej notowanym rywalem, doprowadzając do gry na przewagi. W trzeciej, a przede wszystkim w pierwszej partii gracze Ferdinando De Giorgiego kontrolowali przebieg wydarzeń na boisku. Statuetkę dla najlepszego siatkarza czwartkowego spotkania otrzymał rozgrywający ZAKSY, Grzegorz Pająk.

Goście rozpoczęli dzisiejszy pojedynek bez dwójki mistrzów Europy. W wyjściowym składzie ZAKSY zabrakło rozgrywającego Benjamina Toniutti oraz przyjmującego Kevina Tille. Zmiennicy Grzegorz Pająk i Rafał Buszek na tle częstochowian wypadli jednak bardzo dobrze i kędzierzynianie nie mieli najmniejszych problemów z wywalczeniem w Częstochowie trzech ligowych punktów. Może za wyjątkiem drugiej partii, w której AZS po udanej pogoni doprowadził do remisu po 24, ale nie potrafił w grze na przewagi przechylić zwycięskiej szali na swoją stronę.

Inauguracyjna partia rozpoczęła się od remisu 4:4. Po chwili Akademicy stracili serię punktów i było już 4:9 dla przyjezdnych. Bardzo dobrze po stronie ZAKSY prezentowali się Dawid Konarski i Łukasz Wiśniewski. Świetnie grą kierował drugi rozgrywający Grzegorz Pająk. Po stronie AZS-u nie najlepiej radził sobie Stanisław Wawrzyńczyk. W ofensywie nie zachwycał również Felipe Bandero. Dominacja ZAKSY w tej partii nie podlegała żadnej dyskusji. Po udanym ataku Sama Deroo goście prowadzili na drugiej przerwie technicznej różnicą już 7 “oczek” 9:16. Festiwal błędów gospodarzy na zagrywce i w ataku sprawił, że ostatecznie przyjezdni wygrali różnicą aż 11 punktów (14:25).

W drugiej odsłonie na początku minimalną przewagę uzyskali gospodarze, którzy po skutecznych atakach Felipe Bandero prowadzili 6:4. W grę AZS-u ponownie jednak wkradł się przestój i podopieczni trenera Michała Bąkiewicza stracili 6 punków z rzędu (6:10). As serwisowy Michała Szalachy i skuteczne ataki skrzydłowych Bandero i Mateja Pataka pozwoliły miejscowym odrobić część strat. W ataku pokazał się również Rafał Szymura, który już pod koniec pierwszej partii zmienił bezbarwnego dzisiaj Wawrzyńczyka. Po drugiej przerwie technicznej ZAKSA uzyskała trzypunktowe prowadzenie, które utrzymała do stanu 19:22. Dwa udane bloki AZS-u i kontrataki w wykonaniu Pataka i Szymury sprawiły, że po chwili był już remis po 24. W decydujących piłkach w roli głównej wystąpił Dawid Konarski. Atakujący ZAKSY najpierw skutecznie zaatakował ze skrzydła, a po chwili zapunktował blokiem (26:28).

Rezultat 0:2 nie podłamał Akademików. AZS kolejnego seta rozpoczął od prowadzenia 8:5. Gospodarze nie byli jednak w stanie w dniu dzisiejszym wyeliminować ze swojej gry przestojów. Co prawda na drugiej przerwie technicznej siatkarze Michała Bąkiewicza prowadzili jeszcze 16:15, ale po chwili 5 punktów z rzędu zdobyli goście i było już 16:20. Dużej straty w końcówce częstochowianie nie byli w stanie zniwelować przegrywając 21:25.

AZS Częstochowa – ZAKSA Kędzierzyn-Koźle 0:3 (14:25, 26:28, 21:25)

MVP: Grzegorz Pająk

Składy:
AZS: Wawrzyńczyk (1), Redwitz, Szalacha (3), Buniak (4), Bandero (11), Patak (13), Stańczak (libero) oraz Kowalski, Lipiński, R.Szymura (6), Janus, K.Szymura

ZAKSA: Rejno (5), Konarski (14), Buszek (11), Wiśniewski (7), Pająk (5), Deroo (13), Zatorski (libero) oraz Gladyr (3), Semeniuk.

Kto wygra mecz?
AZS Częstochowa 42% Wasz typ 58% ZAKSA Kędzierzyn-Koźle