CKMAZS.com | White-Green – CKM Włókniarz Częstochowa, AZS Częstochowa

Zdobywca Pucharu Polski w Częstochowie

Tegoroczny zdobywca Pucharu Polski zespół PGE Skry Bełchatów będzie najbliższym rywalem siatkarzy AZS-u Częstochowa w sobotnim spotkaniu 18. kolejki rozgrywek PlusLigi. Początek meczu zaplanowano na godzinę 17:00. Zdecydowanym faworytem sobotniej konfrontacji będzie drużyna prowadzona przez hiszpańskiego szkoleniowca Miguela Angela Falascę.

Ostatnie tygodnie nie są łatwe dla graczy AZS-u Częstochowa. Drużyna gra ostatnio z zespołami z ligowej czołówki, a na domiar złego podopiecznych Michała Bąkiewicza prześladują kontuzję. Co prawda na boisko powrócił Felipe Airton Bandero, ale z mniejszymi bądź większymi urazami zmagali się Michał Szalacha, Bartłomiej Lipiński i Rafael Redwitz. Doświadczony rozgrywając z powodu urazu stawu skokowego w ogóle nie pojawił się na boisku w ostatnim spotkaniu z Czarnymi Radom. W starciu ze Skrą powinien już pomóc swoim kolegom, ale o grze w pełnym wymiarze nie ma jednak mowy. Podobnie jak w przypadku drugiego Brazylijczyka Felipe Bandero. Atakujący po trzymiesięcznej przerwie pomału wraca do gry, ale nie jest w stanie rozegrać jeszcze całego spotkania.

Problemy zdrowotne Akademików i forma jaką drużyna prezentuje przez cały sezon w kontekście meczu ze zdobywcą Pucharu Polski nie pozostawia złudzeń kto jest faworytem jutrzejszej konfrontacji. Bełchatowianie są na fali. Po fantastycznym meczu finałowym w Pucharze Polski z ZAKSĄ Kędzierzyn-Koźle, zespół Miguela Falaski wygrał następnie na terenie mistrza kraju z Rzeszowa. Potem co prawda przyszła niespodziewanie gładka porażka w Gdańsku z Lotosem Treflem (0:3), ale w ostatnią środę Skra pokazała, że wróciła na właściwe tory. Pomimo absencji znajdującego się w bardzo wysokiej dyspozycji Mariusza Wlazłego, bełchatowianie pokonali w Łodzi w pierwszym meczu rundy play off Ligi Mistrzów turecki Ziraat Bankasi Ankara 3:1.

Występ byłego lidera reprezentacji Polski w jutrzejszym spotkaniu również stoi pod znakiem zapytania, ale Skra nawet bez Mariusza Wlazłego będzie w Częstochowie faworytem. W bardzo dobrej dyspozycji znajduje się bowiem dwójka Argentyńczyków Facundo Conte oraz Nicolas Uriarte. Dobry mecz przeciwko Ziraatowi rozegrał również sprowadzony w trakcie sezonu doświadczony przyjmujący Isreael Rodriguez, który zresztą został wybrany najlepszym graczem pierwszego starcia AZS-u ze Skrą w Bełchatowie. Wówczas dzięki m.in dobrej postawie Rodrigueza bełchatowianie pewnie zwyciężyli 3:0. Mając w wysokiej formie graczy na tak kluczowych pozycjach Skra nie powinna mieć w Częstochowie najmniejszych problemów. Siatkówka to jednak tylko sport, a niedawne spotkanie bełchatowian w Gdańsku pokazało, że nawet tak klasowy zespół może mieć słabszy dzień. Trzeba to tylko umieć wykorzystać.

AZS Częstochowa
1. Tomasz Kowalski
2. Łukasz Polański
3. Stanisław Wawrzyńczyk
5. Rafael Redwitz
6. Bartłomiej Lipiński
7. Michał Szalacha
8. Adrian Stańczak
10. Bartosz Buniak
12. Kacper Stelmach
13. Rafał Szymura
14. Felipe Bandero
15. Bartłomiej Janus
16. Matej Patak
20. Kamil Szymura

PGE Skra Bełchatów
1. Srecko Lisinac
2. Mariusz Wlazły
3. Wiktor Nowak
4. Mariusz Marcyniak
5. Bartosz Pełka
6. Karol Kłos
7. Facundo Conte
8. Andrzej Wrona
9. Marcin Janusz
10. Nicolas Uriarte
11. Mihajlo Stankovic
12. Adam Surgut
13. Michał Winiarski
14. Marcel Gromadowski
16. Kacper Piechocki
17. Robert Milczarek
18. Nicolas Marechal
19. Israel Rodriguez