CKMAZS.com | White-Green – CKM Włókniarz Częstochowa, AZS Częstochowa

Złe miłego początki, AZS – BBTS 3:2

Po pewnej wygranej w ostatnią sobotę nad AZS-em Politechniką Warszawską, siatkarze AZS-u Częstochowa do dzisiejszego spotkania z BBTS-em Bielsko-Biała podchodzili z dużymi nadziejami na odniesienie kolejnego zwycięstwa. Tymczasem po dwóch setach podopieczni trenera Michała Bąkiewicza przegrywali już 0:2. Na szczęście Akademicy potrafili odwrócić losy spotkania ostatecznie pokonując ekipę Krzysztofa Stelmacha 3:2 (26:28, 18:25, 25:22, 25:20, 15:9). Po raz kolejny nagrodę dla najlepszego zawodnika meczu zdobył rozgrywający częstochowskiej drużyny, Rafael Redwitz.

Pojedynek lepiej otworzyli przyjezdni, którzy po dwóch udanych zagraniach Grzegorza Pilarza objęli prowadzenie 0:2. Na pierwszej przerwie technicznej to jednak gospodarze – po udanych atakach Bartłomieja Lipińskiego i Rafała Szymury oraz punktowych blokach Bartosza Buniaka i Rafaela Redwitza – prowadzili 8:6. Dwupunktowa przewaga AZS-u utrzymywała się przez większy fragment seta. Po autowym ataku Bartosza Janeczka Akademicy powiększyli przewagę do trzech “oczek” 14:11. Słabsza postawa w pierwszej partii Bartłomieja Lipińskiego i Mateja Pataka sprawiła, że przed decydującą fazą seta częstochowianie roztrwonili przewagę. Gdy w ataku pomylił się tym razem Rafał Szymura podopieczni Krzysztofa Stelmacha mieli piłkę setową. AZS obronił trzy setbole, ale za czwartym podejście goście po punktowym bloku Marcina Wika rozstrzygnęli inauguracyjną partię na swoją korzyść 26:28.

Set drugi rozpoczął się fatalnie dla częstochowian. Koszmarna postawa w przyjęciu zagrywki oraz słaba skuteczność w ataku sprawiły, że chwilę po pierwszym gwizdu w tej partii na tablicy wyników pojawił się rezultat 1:8! Trener Bąkiewicz zaczął rotować składem i tak na boisku pojawili się Stanisław Wawrzyńczyk, Tomasz Kowalski i Michał Szalacha. Obecność nowych graczy nie poprawiła postawy zespołu. Bezpieczna przewaga gości utrzymywała się przez cały set. Najwięcej emocji w tej partii wzbudziła postawa arbitrów, którzy w pewnym momencie całkowicie się pogubili. Spore zamieszanie nie wytrąciło jednak z rytmu bielszczan, którzy pewnie wygrali 18:25. Będący pod ścianą częstochowianie, również i w trzecim secie już od początku musieli gonić wynik 3:6. Po stronie BBTS-u bardzo dobry mecz rozgrywał ukraiński przyjmujący Serhiy Kapelus. Nierzadko swoimi serwisami życie przyjmującym AZS-u uprzykrzał drugi z przyjmujących Bielska, Marcin Wika. Skuteczne zagrywki, w tym jedna punktowa, Łukasza Polańskiego poderwały zespół gospodarzy do walki. AZS zniwelował stratę, a po kolejnej udanej akcji w wykonaniu Polańskiego (tym razem w bloku) miejscowi objęli prowadzenie 12:9. Wówczas ożywiły się trybuny, a i co raz lepiej zaczęli grać Lipiński i Patak.Coraz lepszą dyspozycję swoich kolegów od razu wykorzystywał Rafael Redwitz, bardzo mądrze rozkładając grę w ataku. W samej końcówce wyraźnie odmienieni Bartłomiej Lipiński i Matej Patak zapewnili zwycięstwo swojemu zespołowi 25:22.

Rozpędzeni częstochowianie znakomicie weszli w kolejną odsłonę dzisiejszego spotkania (7:3). Na środku rozegrał się Łukasz Polański, a bezbarwny na początku spotkania Matej Patak stał się wiodącą postacią w zespole. Po drugiej stronie siatki dobrą dyspozycję utrzymywał Kapelus, ale gra podstawowego i w obliczu kontuzji Pawła Gryca, jedynek atakującego BBTS-u Bartosza Janeczka dosłownie gasła w oczach. Po kolejnych atakach Pataka i Lipińskiego oraz skutecznej postawie w bloku Bartosza Buniaka (w całym spotkaniu 5 punktowych bloków) AZS prowadził 14:10. Przewagę gospodarze utrzymali do końca partii wygrywając 25:20 doprowadzając do tie breaka. Decydująca partia rozpoczęła się od wyrównanej walki. Pierwsi na dwupunktowe prowadzenie wysforowali się częstochowianie (7:5). Największa w tym zasługa Rafała Szymury, który skończył dwa swoje ataki. Gdy po chwili skutecznie zaatakował Matej Patak, a w bloku zapunktował Łukasz Polański AZS prowadził już różnicą trzech punktów. Słowak grał w tie breaku jak natchniony. Kończył piłkę za piłką. a gdy rywala blokiem powstrzymał Rafał Szymura miejscowi mieli piłkę meczową 14:9. AZS, po autowym ataku zawodnika gości, od razu wykorzystał pierwszą okazję do zakończenia meczu.

AZS Częstochowa – BBTS Bielsko-Biała 3:2 (26:28, 18:25, 25:22, 25:20, 15:9)

MVP: Rafael Redwitz

Składy:
AZS: Polański (11), Redwitz (3), Lipiński (17), Buniak (11), Szymura (16), Patak (19), Stańczak (libero) oraz Kowalski, Wawrzyńczyk (2), Szalacha

BBTS: Krulicki (11), Pilarz (4), Janeczek (12), Wika (10), Kapelus (23), Sacharewicz (13), Koziura (libero) oraz Siek, Modzelewski, Bogdan, Kwasowski (1), Stabrawa.

Kto wygra mecz?
AZS Częstochowa 69% Wasz typ 31% BBTS Bielsko-Biała