CKMAZS.com | White-Green – CKM Włókniarz Częstochowa, AZS Częstochowa

Zmarzlik faworytem? Zapowiedź Grand Prix Polski w Gorzowie

W sobotę (29 sierpnia) na Stadionie im. Edwarda Jancarza w Gorzowie Wielkopolskim rozegrane zostanie Grand Prix Polski. Będzie to już piąty turniej Grand Prix w tym mieście. Początek zmagań zaplanowano na godzinę 19.00.

Sobotnia runda Grand Prix odbędzie się w cieniu dramatu, jaki przeżywa środowisko żużlowe po wypadku Darcy’ego Warda. Z niemal całego żużlowego świata płyną słowa wsparcia dla utalentowanego Australijczyka, który w opinii wielu fachowców w niedalekiej przyszłości miał rządzić i dzielić w elitarnym cyklu Grand Prix. W przedzień turnieju możemy być pewni, że na trybunach gorzowskiego stadionu tego wsparcia nie zabraknie. Gorzowscy kibice zapowiadają bowiem niespodziankę dla sympatycznego Kangura. Zapewe przyłączą sie do nich fani z innych ośrodków żużlowych, nie tylko z Polski. Gazeta Lubuska informuje, że przyjazd na Grand Prix zapowiedziały już grupki kibiców z Ukrainy, Francji, Belgii, Węgier, Austrii, Irlandii, a nawet z odległej Australii i Brazylii!

Grand Prix Polski w Gorzowie Wielkopolskim rozgrywane jest nieprzerwanie od 2011 roku. Za każdym razem cieszy się ono ogromnym zainteresowaniem kibiców. Wszystko wskazuje na to, że i tym razem będzie podobnie. Organizatorzy przewidują, że zawody obejrzy komplet widzów. Wszystkie znaki na ziemi i niebie wskazują, że tak też będzie, a czynnikem, który przyciągnie fanów na stadion jest niepewna przyszłość gorzowskiej rundy w kolejnych latach. Warto bowiem przypomnieć , że w tym roku wygasa umowa miasta z przedstawicielami firmy BSI. Czy zostanie ona przedłużona? Z odpowiedzią na to pytanie należy się wstrzymać dwa, może trzy miesiące.

Gorzowska runda Grand Prix należy do najbardziej nieprzewidywalnych. Na “Jancarzu” triumfowali zarówno faworyci – Greg Hancock i Jarosław Hampel, jak również zawodnicy, na których w ówczesnym okresie nikt nie stawiał – Martin Vaculik i Bartosz Zmarzlik. Jak będzie tym razem? Ewentualne zwycięstwo ulubieńca miejscowych kibiców, Bartosza Zmarzlika nie będzie zapewne niespodzianką. 20-letni lider Stali Gorzów jak nikt inny potrafi do granic możliwości wykorzystać atut własnego toru. Kibice nie mają również nic przeciwko temu, żeby pierwsze miejsce na podium zajął Maciej Janowski. “Magic” czuje niedosyt po zawodach w Horsens, a to zwiastuje ogromną motywację reprezentanta Polski.

Doskonała znajomość gorzowskiego toru, to czynnik, który do grona potencjalnych faworytów nakazuje zaliczyć Nielsa Kristiana Iversena i Mateja Zagara. Obaj zawodnicy pozostają w grze o medale mistrzostw świata, dlatego zrobią wszystko, żeby dobrze zaprezentować się przed własną publicznością. Przed własną publiczością pojedzie również aktualny wicemistrz świata, Krzysztof Kasprzak. W przypadku “KK” o dobry wynik będzie jednak niezwykle trudno. Tegoroczne starty Kasprzaka w elitarnym cyklu Grand Prix, to prawdziwe pasmo nieszczęść.

Sporo “do powiedzenia” w sobotni wieczór będzie miał aktualny lider klasyfikacji przejściowej, Tai Woffinden, który pewnie zmierza po mistrzowski tytuł. Brytyjczyk w czteroletniej historii gorzowskiego Grand Prix tylko raz stanął na podium. Miało to miejsce w 2013 roku. Woffinden w finałowym biegu uznał wyższość Jarosława Hampela i Chrisa Holdera.

Języczkiem u wagi będzie również postawa wspomnianego Chrisa Holdera, który do ostatnich godzin wahał się z podjęciem decyzji o swoim udziale w zawodach. Najbliższy przyjaciel Darcy’ego Warda z zrozumiałych względów nie jest w najlepszym stanie psychicznym. – To jest sytuacja, która naprawdę mocno w niego uderzyła. Wpływ na jego samopoczucie jest widoczny. Z pewnością to może przełożyć się na postawę na torze, ale nie chcę przesądzać tych kwestii – powiedział na łamach sportowych faktów menedżer KS Toruń, Jacek Gajewski.

O wygranej w Gorzowie myślą zapewne Greg Hancock i Nicki Pedersen. Pod ogromną presją znajduje się przede wszystkim Duńczyk, który w kontekście walki o wymarzony tytuł nie może sobie pozwolić na słabszy występ.

Spośród czwórki awizowanych na te zawody Duńczyków, spore szanse na końcowy sukces mają Peter Kildemand i Michael Jepsen Jensen. Bardzo groźny powinien być przede wszystkim “Liglad”, który na każdym kroku podkreśla, że tor w Gorzowie bardzo mu odpowiada.

Lista startowa GORZOW FIM Speedway Grand Prix of Poland:
1. Greg Hancock (USA)
2. Troy Batchelor (Australia)
3. Bartosz Zmarzlik (Polska)
4. Peter Kildemand (Dania)
5. Michael J. Jensen (Dania)
6. Chris Harris (Wielka Brytania)
7. Matej Zagar (Słowenia)
8. Krzysztof Kasprzak (Polska)
9. Nicki Pedersen (Dania)
10. Tomas H. Jonasson (Szwecja)
11. Niels K. Iversen (Dania)
12. Andreas Jonsson (Szwecja)
13. Chris Holder (Australia)
14. Tai Woffinden (Wielka Brytania)
15. Maciej Janowski (Polska)
16. Jason Doyle (Australia)

17. Adrian Cyfer (Polska)
18. Rafał Karczmarz (Polska)