CKMAZS.com | White-Green – CKM Włókniarz Częstochowa, AZS Częstochowa

Zrewanżować się za kompromitację w Bielsku

Po ostatniej ligowej porażce z Lotosem Trefl Gdańsk szansę AZS-u Częstochowa na awans do fazy play off są już praktycznie tylko matematyczne. Kibice liczą, że pomimo nikłych szans na awans do ósemki podopieczni trenera Marka Kardosa będą chcieli poprawić swój nie najlepszy ligowy bilans. Najbliższą okazję do wywalczenia kolejnych punktów, częstochowianie będą mieli w najbliższą sobotę (tj. 25.01) w konfrontacji z beniaminkiem PlusLigi BBTS-em Bielsko-Biała.

Postawa akademików w trwającym sezonie to jedna wielka niewiadoma. Niestety dla kibiców jak i samych zawodników jak dotąd więcej było tych słabszych momentów. Tak jak choćby we wspomnianym spotkaniu z Lotosem. Mecz, który trzeba było wygrać, AZS oddał w zasadzie bez walki. Zupełnie inaczej podopieczni trenera Marka Kardosa zaprezentowali się w ostatnią środę w pucharowym spotkaniu z Transferem Bydgoszcz. Akademicy nie byli faworytem, mimo to potrafili pokonać bydgoszczan prezentując przy tym dużą determinację i wolę walki.

Spotkanie z BBTS-em ma być dla częstochowian okazją nie tylko do poprawienia punktowego dorobku, ale również okazją do rewanżu. To właśnie w Bielsku AZS rozegrał jedno z najsłabszych, o ile nie najsłabsze spotkanie w sezonie. Kompromitacja na parkiecie beniaminka rozwścieczyła wówczas grupę najwierniejszych sympatyków klubu, którzy podczas meczu nie pozostawili suchej nitki na siatkarzach.

Częstochowianie oprócz wspomnianych spotkaniach z Gdańskiem i Bydgoszczą we wcześniejszych meczach również prezentowali się w kratkę. AZS po gładkiej porażce z Politechniką, potrafił wygrać na wyjeździe z Effectorem Kielce Do tego doszła również wygrana z pierwszoligowym MKS-em Będzin. Ostatnie mecze pokazały, że drobny kryzys formy dosięgnął lidera akademików Michała Kaczyńskiego. Atakujący AZS-u w spotkaniu z Transferem, po niemrawym początku z każdą kolejną akacja prezentował się jednak coraz lepiej i to może być dobrym prognostykiem przed sobotnim meczem. Dobrą formę w konfrontacji z bydgoszczanami zasygnalizował Miłosz Hebda, który nie mógł powrócić do wysokiej dyspozycji po kontuzji stopy. Bolączką sztabu szkoleniowego wciąż pozostaje brak alternatywy na pozycji rozgrywającego. Po kontuzjach Marcina Janusza i Michała Kozłowskiego jedynym zawodnikiem na tej pozycji został młody Konrad Buczek.

BBTS Bielsko-Biała po 14. kolejkach z dorobkiem 9 punktów zamyka ligową tabelę. W ostatniej kolejce podopieczni trenera Janusza Bułkowskiego ulegli we własnej hali Jastrzębskiemu Węglowi, ale dopiero po tie breaku.

AZS Częstochowa:
1. Bednorz Bartosz
2. Marcyniak Mariusz
4. Kamiński Michał
6. Murek Dawid
7. Kaczyński Michał
8. Zygmunt Damian
10. Hebda Miłosz
11. Vesely Jakub
12. Kaźmierczak Wojciech
13. Buczek Konrad
14. Janusz Marcin
15. Kozłowski Michał
16. Piechocki Kacper
17. Bik Jakub
18. Bąkiewicz Michał

BBTS Bielsko-Biała:
1. Fijałek Maciej
2. Czauderna Przemysław
3. Stojković Miloś
4. Siek Wojciech
5. Kwasowski Kamil
6. Vlk Martin
7. Błoński Michał
8. Kalembka Tomasz
9. Gonzalez Jose Luis
10. Buniak Bartosz
12. Kokociński Grzegorz
15. Akimenka Maksim
17. Swaczyna Adam
18. Bućko Bartosz